Ryczałt za używanie pojazdów prywatnych do celów służbowych

| a to http://www.infor.pl/wskazniki/index.html?&WIS=1091 jakie jest?
| wydawało mi się, ze tam u góry pisze Wskaźniki dostępne w serwisie
| bezpłatnym

uppsss... sorki jakos uszlo mojej uwadze..wielkie dzieki... a moze jeszcze
pomozesz:

używanie pojazdów prywatnych do celów służbowych - jak
ustawa/rozporzadzenie to reguluje?

A moze w skrocie jak powinna wygladac ewidencja, rachunki etc.?



Firma podpisuje z pracownikiem umowe o uzywanie samochodu prywatnego do
celow sluzbowych. Wzory takiej umowy powinny byc do znalezienia na Sieci.
Powinna byc ewidencja przebiegu pojazdu - zwyczajna tabelka z kolumnami
data, skad, dokad, odleglosc w km, cel wyjazdu, naliczony ryczalt (km
przemnozone przez stawke) i podpis pracodawcy. w naglowku ewidencji jest
wymienione imie i nazwisko pracownika i marka/nr rejestracyjny auta. Na
koniec miesiaca sie to podsumowuje i pracodawca podpisuje sie przy sumie.
Wzory tez powinny byc do znalezienia na Sieci.

Poza tym jest druk delegacji no i KW poswiadczajacy wyplate.

I.


     

  Prawo autorskie - może ktoś wie ?

Jezeli wykonujesz program na potrzeby firmy, w ktorej jestes zatrudniony,
to autorskie prawo majatkowe do tego programu przysluguje firmie,
a nie Tobie. Fakt nieistnienia zadnych dodatkowych umow pomiedzy
Toba a pracodawca dziala jedynie na Twoja niekorzysc i umacnia tylko
dzialanie ww. przepisu.



Oczywiscie ze tak. W w/w przypadku jest jeden szkopul. Mianowicie firma nie
posiadala srodowiska programistycznego. W tym wypadku trzebaby negocjowac
zaplate za uzytkowanie wlasnego sprzetu oraz oprogramowania na rzecz firmy
(tak jak z uzywaniem prywatnego samochodu do celow sluzbowych).
Inna sprawa jak podejsc do problemu gdy program byl pisany po godzinach
pracy. W tym wypadku mozna przyjac ze prawa majatkowe i intelektualne do
oprogramowania posiada osoba piszaca w/w oprogramowanie.

pozdrawiam
Przemek O.


  kilometrówka????

Jeśli wg. stawki za km. to jezeli stawka za km. dla silników powyżej 900
cm3
obecnie wynosi ok.0,75zł to jaką stawkę wypłaca Wam szef i przy jakiej
pojemności silnika...



Ja otrzmuję wg stawki urzędowej (0,75.. za 1 km), bo tak mam na umowie o
"użyczenie samochodu prywatnego do celów służbowych" (czy jakoś tak). Limit
mam 300km na jazdy lokalne, który jest zależny od wielkości miejscowości,
gdzie siedzibę ma przedsiębiorstwa. Co do stawki, to mam w umowie taki
paragraf:
"
Stawka ryczaÄştu za jeden kilometr jest uzależniona od Rozporzćdzeniem
Ministra
Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 26 marca 1998 roku w sprawie
warunków
ustalania i zasad zwrotu kosztów używania do celów sÄşużbowych samochodów
osobowych, motocykli i motorowernie bśdćcych wÄşasno×cić pracodawcy (Dz.U.41
poz239).

RyczaÄşt ten bśdzie wypÄşacany wraz z wynagrodzenia za dany miesićc.
"

Jednakże pracodawca mam prawo wpisać mniejszą stawkę za kilometr. Ostatnio
gdy przeglądałem "Rzeczpospolitą" znalazłem artykuł: gościu miał wpisane
niższą i wg niższej otrzymywał kasę, poszedł z tym do sądu i... przegrał.
Odwołanie chyba też przegrał.

Grzegorz


  Samochod zastepczy w ramach ubezpieczenia

Witam wszystkich,
mam taki problem, mialem kolizje moim prywatnym samochodem,
samochod ten uzywam w celach sluzbowych w pracy (ryczalt +
specjalna umowa). Z tego co wiem przysluguje mi samochod
zastepczy wypozyczony na koszt ubezpieczalni. Czy moze juz
ktos z grupowiczow korzystal z tego przepisu lub wie jak
nalezy postepowac aby wyegzekwowac przepis od ubezpieczlni.
(Nie ja spowodowalem kolizje)

Pozdrawiam,
Krzysztof Majewski.


     

  Juz tylko godziny...

No trochę przesadzasz. Muszą przyjąc jakieś kryteria przyznawania
miejsc, a
najprostszym jest meldunek. Inaczej okaże się, że wszyscy mieszkają w
Śródmieściu.



Nie! Jest bardzo prosty sposób weryfikacji zamieszkania - umowa najmu.

Wydaje się, że zupełnie przypadkiem sprawa parkowania spowoduje
uporządkowanie kwestii meldunkowych w mieście ;-)



Uporządkowanie spraw meldunkowych musi być poprzedzone uporządkowaniem
prawodawstwa.

A co do samochodów "firmowych" (nie prywatnych), to uważam, że powinny

płacić. Może ich też trochę ubędzie. Teraz jak wracam do domu po
pracy, to
nie mam gdzie zaparkować pod własnym domem bo stoi tabun samochodów
firm i
ich pracowników.



Nie! Inna sprawa, jeśli firma robi sobie parking dla samochodów, a inna
to samochody, których używają pracownicy także prywatnie. To też wynika
z umowy najmu mieszkania. Jeśli zabroni się pracownikom używania
samochodów służbowych do celów prywatnych to będą oni musieli kupić
prywatny samochód - będzie więcej samochodów w mieście.

pozdrawiam, Flasher

-------------------------------

http://polbox.com/f/flasher
Strona dla ludzi myslacych
updated 99/07/04
-------------------------------


  Juz tylko godziny...

Nie! Jest bardzo prosty sposób weryfikacji zamieszkania - umowa najmu.



Zgoda. Uważam jednak, jak już sugerowałem wcześniej, że możnaby ją
weryfikować sprawdzając, czy osoba rzeczywiście tam mieszka a nie zawarła
fikcyjnej umowy.

Nie! Inna sprawa, jeśli firma robi sobie parking dla samochodów, a inna
to samochody, których używają pracownicy także prywatnie. To też wynika
z umowy najmu mieszkania.



Ideą całego przedsięwzięcia jest, by jak najmniej samochodów przyjeżdżało do
centrum. Jeżeli firmę stać na oddanie służbowych samochodów do użytku
prywatnego, to może również pokryć koszt miejsca parkingowego (to mały
procent całkowitych kosztów eksploatacji samochodu). Jeżeli nie - niech
pracownicy przyjeżdżają komunikacją publiczną.

Jeśli zabroni się pracownikom używania
samochodów służbowych do celów prywatnych to będą oni musieli kupić
prywatny samochód - będzie więcej samochodów w mieście.



No nie, prywatnym nie przyjadą bo będzie im szkoda kilkuset złotych na
parkowanie.

Pozdrawiam,

Piotr.


  Juz tylko godziny...


| Nie! Jest bardzo prosty sposób weryfikacji zamieszkania - umowa najmu.

Zgoda. Uważam jednak, jak już sugerowałem wcześniej, że możnaby ją
weryfikować sprawdzając, czy osoba rzeczywiście tam mieszka a nie zawarła
fikcyjnej umowy.

| Nie! Inna sprawa, jeśli firma robi sobie parking dla samochodów, a inna
| to samochody, których używają pracownicy także prywatnie. To też wynika
| z umowy najmu mieszkania.
Ideą całego przedsięwzięcia jest, by jak najmniej samochodów przyjeżdżało
do
centrum. Jeżeli firmę stać na oddanie służbowych samochodów do użytku
prywatnego, to może również pokryć koszt miejsca parkingowego (to mały
procent całkowitych kosztów eksploatacji samochodu). Jeżeli nie - niech
pracownicy przyjeżdżają komunikacją publiczną.



Ale nawet jeśli firma pokryje koszty parkingu to i tak samochodów nie będzie
mniej a o to właśnie chdzi .

| Jeśli zabroni się pracownikom używania
| samochodów służbowych do celów prywatnych to będą oni musieli kupić
| prywatny samochód - będzie więcej samochodów w mieście.
No nie, prywatnym nie przyjadą bo będzie im szkoda kilkuset złotych na
parkowanie.

Pozdrawiam,

Piotr.




  No i mam XP

| A chociaż jakieś fajne dokumenty dostałeś?
| Bo ja to same nudy:
[...]
Mi się udało dostać dwa plany finansowe :-))



29_KDD-wz 4 lista słuchaczy.
CEMENTOWNIA.
Elektrowni1 P Buszko.
kozienice.
Mazowiecki Urząd Wojewódzki niższy kapitał akcyjny.
P1 prefabet.
Pan Wojciech Szaniawsk1.
PELNOMOCNICTWO  AMERBLOK.
poprawka.
Schenker-BTL.
SĄd - RHB wniosek.
UMiG Kozienice.
Umowa używania samochodu prywatnego do celów służbowych.
wykaz pom.

:-)


  samochod sluzbowy ;)
U mnie szef zapytał na początku: czy chce używać samochodu służbowego do celów prywatnych?
Dopisaliśmy to do umowy i mam co miesiąc ściągane jakieś nieduże koszty eksploatacji w granicach 70 - 120 zł.
Oczywiście można zrezygnować z korzystania z samochodu ,ale w piątek trzeba go odstawiać i w poniedziałek przed pracą zabierać co jest już mniej fajne .

  Kolejność układania i numerowania dokumentów kadrowych
Gnebi mnie jeszcze sprawa uzywania samochodow prywatnych w delegacji. Pracownicy straraja sie jezdzic pociagami ale zdarzy sie ze szybciej bedzie pojechac samochodem - ale zdarza sie to rzadko.
CZy w takim wypadku konieczna jest umowa uzyczenia samochodu (słyszalam ze nie) - czy na poleceniu wyjazdu wystarczy zgoda pracod. na podroz samochodem pryw. z podaniem pojemnosci, nr rej., marki. Czy trzeba jeszcze jakies owiadczenie?

Praconik taki nie ma ustalonego ryczałtu, bo nie zdarza sie to czesto - licze poprostu kilometrowke za delegacje.



ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY z dnia 25 marca 2002 r.
w sprawie warunków ustalania oraz sposobu dokonywania zwrotu kosztów używania do celów służbowych samochodów osobowych, motocykli i motorowerów niebędących własnością pracodawcy.

§ 1. 1. Zwrot kosztów używania przez pracownika w celach służbowych do jazd lokalnych samochodów osobowych, motocykli i motorowerów niebędących własnością pracodawcy, zwanych dalej "pojazdami do celów służbowych", następuje na podstawie umowy cywilnoprawnej, zawartej między pracodawcą a pracownikiem, o używanie pojazdu do celów służbowych, na warunkach określonych w rozporządzeniu.

  Odpłatność za używanie prywatnego samochodu
jak widać po dyskusji problemu nie ma, dyżurujący w domach mają albo służbowe samochody, albo zadowalający ich dodatek do ryczałtu na samochód prywatny, jest pięknie, jest wesoło, nie ma problemu

Drwalnik jak się ktoś zgadza na rozjazdy jakie ma i by za te marne grosze "do dymu" na dyżurze (też za półdarmo) gnać, to do kogo pretensja? Zawsze możesz powiedzieć "nie mam samochodu który mogę wykorzystywać do celów służbowych, bo to jazda po terenie a mój jest osobowy". I nie ma ma uwierz mi takiej siły by Ci kazać używać do pracy coś prywatnego jak tego nie chcesz. Można zwyczajnie na te rozjazdy się nie zgodzić. Pracodawca chce byś gdzieś służbowo jeździł? ...to niech da Ci na te dyżury służbowy pojazd z kierowcą. A jak Ci płaci, owszem grosze, a Ty co miesiąc się na to od nowa zgadzasz to ma chyba prawo domniemywać że: dyżurujący w domach mają albo służbowe samochody, albo zadowalający ich dodatek do ryczałtu na samochód prywatny, jest pięknie, jest wesoło, nie ma problemu Nie podoba Ci się to? To nie przedłużaj umowy na te rozjazdy na przyszły miesiąc. Ot tak. Pozornie stracisz parę groszy ale święty spokój zyskasz a i samochód odetchnie. Szanuj się sam, nikt za Ciebie tego nie zrobi a nie tu się oburzasz że nikt nie pisze

  Absurdy pracy w lasach
A ja teraz z innej beczki.
Tzw. rozjazdy czy ryczałt samochodowy... jest to iloczyn przyznanych kilometrów i ministerialnej stawki za 1 km. W przypadku nieobecności jest ta kwota pomniejszana o wartość wynikającą z przemnożenia dni nieobecności i średniej dziennej, w zł, na dany miesiąc (kwota ryczałtu : ilość DNI ROBOCZYCH).
Ryczałt na jazdy lokalne samochodem prywatnym do celów służbowych wypłacany jest za użytkowanie tegoż na potrzeby Nctwa w dni robocze! A co w pozostałe?
Jazda w sobotę do wywozu drewna, czy do ZUL'a, który zapragnął popracować w dzień wolny, jazda w sobotę, w niedzielę czy w inne święto do przypuszczalnego lub faktycznego pożaru lub innego zdarzenia? To są jazdy za friko?!! Może się mylę?

I jeszcze o naszych autkach: gdzieś tu, na forum, wyczytałem o wożeniu przez leśniczych swoimi samochodami sadzonek, skrzynek lęgowych ... jakaś chora nadgorliwość? Czy w podpisanej umowie z Nctwem jest określony jakiś towar do przewozu prócz własnych czterech liter?
Jest problem z zaplanowaniem we wnioskach transportu, który wykona ZUL?

Czy są Nctwa, w których w przypadku urlopu podleśniczego leśniczy otrzymuje chociaż parę kilometrów więcej?

  W sprawie delegacji
Bardzo mnie interesuje rozwiązanie tego problemu. W mojej ocenie,jeżeli mam wpis w delegacji,że mam zabrać własnym samochodem współpracowników służbowo to odpowiedzialność spoczywa na zlecającym wyjazd. Nie wystarczy umowa na używanie samochodu prywatnego do celów służbowych,a zezwolenie na przewóz osób, badania specjalistyczne

  wypadek w delegacji
No coś właśnie mniej więcej tak.
Na równi - w czasie delegacji, tak jak na końcu wspomniałeś. Jego pracą są jakieś określone czynności we wskazanym miejscu (wykład na szkoleniu bhp w jednostce zamiejscowej firmy np.), więc to, co się stało po drodze nie jest bezpośrednio związane z czynnościami wykonywanymi przez delegowanego. Natomiast jeśli jest to serwisant, to do jego obowiązków (pracy) należy wykonywanie czynności serwisowych we wskazanych miejscach, ale również dowiezieni potrzebnego sprzętu, części, materiałów, więc prowadzenie samochodu jest częścią jego stałej pracy. Nawet, gdy jest to samochód prywatny, pod warunkiem, ze jest umowa na używanie go do celów służbowych lub wskazanie w poleceniu wyjazdu (delegacji) samochodu prywatnego jako środka lokomocji.

  wypadek w delegacji
No coś właśnie mniej więcej tak.
Na równi - w czasie delegacji, tak jak na końcu wspomniałeś. Jego pracą są jakieś określone czynności we wskazanym miejscu (wykład na szkoleniu bhp w jednostce zamiejscowej firmy np.), więc to, co się stało po drodze nie jest bezpośrednio związane z czynnościami wykonywanymi przez delegowanego.
Natomiast jeśli jest to serwisant, to do jego obowiązków (pracy) należy wykonywanie czynności serwisowych we wskazanych miejscach, ale również dowiezieni potrzebnego sprzętu, części, materiałów, więc prowadzenie samochodu jest częścią jego stałej pracy. Nawet, gdy jest to samochód prywatny, pod warunkiem, ze jest umowa na używanie go do celów służbowych lub wskazanie w poleceniu wyjazdu (delegacji) samochodu prywatnego jako środka lokomocji.



Też jestem "za".

  Leśnicy wyłudzali pieniądze na mundury, kupowali garnitury
Ekwiwalent za używanie prywatnego auta powinien zmieniać się wraz ze zmianami cen a tak się nie dzieje ...

Dzieje się. Wysokość stawki jest zmieniana corocznie rozporządzeniem ministra. A tak nawiasem mówiąc to to co dostajemy za używanie samochodów nie powinno być nazywane ekwiwalentem ani kilometrówką. To jest ryczałt. Zgodnie z prawem pracodawca może refundować pracownikowi koszty używania prywatnego samochodu do celów służbowych na dwa sposoby:
- przyznając miesięczny ryczałt pieniężny
albo
- rozliczając się z pracownikiem według faktycznie przejechanych przez niego kilometrów (tzw. kilometrówka).
W przypadku ryczałtu zwrot kosztów używania przez pracownika w celach służbowych do jazd lokalnych samochodów osobowych niebędących własnością pracodawcy następuje na podstawie umowy cywilnoprawnej, zawartej między pracodawcą a pracownikiem, o używanie pojazdu do celów służbowych (§ 1 pkt 1 rozporządzenia o stawkach).
Rozliczanie pracownika korzystającego z prywatnego samochodu do celów służbowych według tzw. kilometrówki polega na tym, że przebieg pojazdu ustala się na podstawie prowadzonej ewidencji przebiegu tego pojazdu.

  dordzi-prosze jeszcze o pomoc
Pracownicy, ktOrzy pojadą środkami komunikacji, to nie problem, bo wypłacasz na podstawie przedłożonych biletów. U nas sporządza się do nich "oświadczenie pracownika", że w dniu ... wykonując czynności służbowe poniósł koszty z tytułu przejazdów na kwotę ...". Rozliczane pod zaliczką. Natomiast w drugim przypadku trzeba spisać z pracownikiem umowę o używaniu samochodu prywatnego dla celów służbowych. Dopiero wtedy wystawiana jest delegacja, pod którą podpinana jest ewidencja przebiegu pojazdu (gdzie pojechał, ile km przejechał) i na delegacji jest to rozliczane w ten sposób, że przemnaża się liczbe km przez stawkę za 1 km przebiegu (do 900 jedna stawka, powyżej 900 pojemności silnika - druga). W przypadku codziennego używania takiego samochodu są limity miesięczne, ale to nie należy do tematu.

  rachunek za wykonaną pracę
Witam wszystkich .
1.Od niedawna współpracuję z pewną firmą w ramach umowy o dzieło . Pracę wykonałam i dziś firma chce abym poza zawartą jednostkową umową o dzieło na dana kwotę wystawiła im rachunek . Jak to zrobic , i jak on powinien wyglądać .
2.Dodatkowo używam do celów służbowych prywatnego samochodu firma nie chce zapłacić mi ryczałtem ani pokryć kosztów rachunku za benzynę ale chce abym założyła kartę wozu i zapłacą mi za przejechane kilometry X cena paliwa .Jak prawidłowo powinnam mieć rozliczoną taka transakcję?
3.Czy podpisując z dana firmą umowę zlecenia firma sama decyduje jaką kwotę zapłaci zleceniodawcy ( min. średnia krajowa ) czy też ma prawo ustalić np kwotę zdecydowanie niższą od w/w ?

  Używanie pojazdów prywatnych do celów służbowych
Jestem pracownikiem Poczty i pracuję jako listonosz wiejski używając własnego samochodu do rozwożenia listów. Na początku czerwca dostałem do zapłacenia dosyć dużą kwotę pieniędzy tytułem nie zapłaconych składek ZUS i zdrowotnych.Do tej pory wszystko było w porządku miałem umowę i zakład płacił mi za przejechane kilometry. Po przerobienu go na gaz pozostawało mi około 50% poniesionych kosztów powiedzmy sobie na amortyzację. W tej chwili gdy od rachunku odejmą mi składki zdrowotne i ZUS to jestem w plecy ponad 350 zł co sprawia że używanie swojego samochodu jest bezpłatną usługą dla Poczty.Nie rozumiem jak to jest bardzo bym prosił o pomoc i doradztwo co zrobić i jak.Nadmienię że cena paliwa poszła o 1,60zł średnio a stawka kilometrówki pozostała bez zmian.
po drugie aby można było przejechać te kilometry a w moim przypadku jest ich ponad 1300 miesięcznie to trzeba wyłożyć swoją kasę na paliwo zakład zwraca po wystawieniu rachunku, i rzecz najważniejsza samochód pracuje w bardzo trudnych warunkach i terenie. to nie to że codziennie przejeżdzam sobie 70 km za jednym przysiadem. tylko co chwilę musze się zatrzymac a nawał pracy zmusza nas do bardzo dynamicznej jazdy. Pojazd który używam się niszczy nawet bardzo czy to jest następne pomylenie naszego wspaniałego Ministerstwa.

  dłuższe szkolenie
Pracownik udający sie w podróż słuzbowa samochodem prywatnym za zgoda pracodawcy podpisuje z nim umowę o wykorzystaniu samochodu prywatnego dla celów słuzbowych na odbycie podróży słuzbowej.
W umowie określa sie stawke za km. Powodem podpisania umowy jest fakt iz zwrot kosztów podróży za wykorzystanie samochodu dla celów służbowych jest opodatkowane.
Pracownik jadacy jako pasażer nie otrzymuje zwrotu kosztów podróży

Stawka za 1km przebiegu własnego pojazdu używanego do celów służbowych:
- sam. os. o poj. silnika do 900 cm3 - 0,4894 zł/km
- sam. osob. powyżej 900 cm3 - 0,7846 zł/km

Stawki obowiązuja od dnia 01.03.2004
_______________

piter

  Badania kierowców
Proponuje ci w skierowaniach lekarskich dopisywać :
prowadzenie pojazdu samochodowego do 3,5 t .
lekarz wtedy kieruje na dodatkowe badania lekarskie ......

Jeżeli chodzi o jazdę samochodem prywatnym do celow służbowych
to z pracownikiem powinna być podpisana umowa na używanie samochodu
prywatnego do celow służbowych .

  Jak zakwalifikować?
Tak, jak pisałam w swoim poście powyżej, należy ustalić czy podróż służbowa została rozpoczęta, czy też nie. Jeżeli została rozpoczęta (a tak nie uważam, bo jechali do domu) to dodatkowe badania dla kierowcy byłyby konieczne. Natomiast jeżeli oni wracali z pracy to takie badania napewno nie są wymagane. W poleceniu wyjazdu, pracodawca nie wskazał jako środka transportu samochodu (tylko samolot) i nie ma tu o czym mówić.
Czy nie mylicie tutaj przypadkiem badań psychotechnicznych dla kierowców zawodowych z badaniami profilaktycznymi??
Z praktyki wiem (również z PIP i tam tak jest...), że pracownik, z którym zawarto umowę o używaniu własnego samochodu do celów służbowych, MUSI mieć orzeczenie (w ramach badań profilaktycznych) o zdolności do prowadzenia auta.

W opisanym przypadku, pracownicy wracali do domu autem prywatnym i nie może tu być mowy o takim orzeczeniu.... Podróż służbowa się nie rozpoczęła...
Dla mnie to ewidenty wypadek w drodze....

  Czy jesteś zadowolony z służby finansowej

Co do stawki za km przebiegu pojazdu prywatnego przy podróżach służbowych - ustala kierownik (dowódca) jednostki, a nie główny księgowy. Jednak stawka 10 gr ?
Pozdrawiam



Stawki za kilometr normują przepisy i na ich podstawie zawierane są umowy na przejazdy prywatnymi pojazdami w celach słuzbowych.

Stawki za kilometr przebiegu pojazdów prywatnych używanych do celów służbowych :
Ostatnia zmiana: 1 marca 2004 r.

Pojazd Od 1.03.2004 r.

Samochód o poj. skok. do 900 cm3 - 0,4894 zł
Samochód o poj. skok. pow. 900 cm3 - 0,7846 zł
Motocykl - 0,2161 zł
Motorower - 0,1297 zł

Podstawa prawna

Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 19.12.2002 r. wsprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej na obszarze kraju (Dz.U. Nr 236, poz. 1990 ze zm.)
Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 25.3.2002 r. w sprawie warunków ustalania oraz sposobu dokonywania zwrotu kosztów używania do celów służbowych samochodów osobowych, motocykli i motorowerów niebędących własnością pracodawcy (Dz.U. Nr 27, poz. 271 ze zm.)

To tyle, jeżeli chodzi o przepisy.

  Przyciemniane szyby w samochodach służbowych.
Jeżeli na imieniny Tadeusza w stolicy, do solenizanta przyjeżdża kilkadziesiąt wojskowych samochodów osobowych z całej Polski, by złożyć życzenia i wręczyć upominek gospodarzowi i jest to pilotowane i zabezpieczane przez Żandarmerię Wojskową, to mniejsze zdarzenia bywają niezauważalne. Chociaż wszyscy widzą, ale nikt nie chce tego zauważyć.



Zapewne imieniny były tylko przy okazji jakiejś większej odprawy lub szkolenia.
Myślę, że warto by też zrobić skrupulatny przegląd umów i odpłatności za użytkowanie prywatnych pojazdów do celów służbowych. Tam zapewne zobaczyli byśmy ciekawe kwiatki szczególnie wyjazdów realizowanych przez kapelanów.

  samochód służbowy
Mam pytanie odnośnie używania samochodu służbowego do celów prywatnych. Posiadamy umowy w sprawie uzywania samochoduz pracownikami, w których jest zawarta infomacja o wyłączności uzywania tylko do celow służbowych. Jesli pracownik uzywa auto prywatnie musi zapłacic stawkę zgodnie z przepisami rozporządzenia z 25 marca 2002 r. koszty używania pojazdów do celów służbowych (Stawki za 1 kilometr przebiegu nie mogą być wyższe niż:
1) dla samochodu osobowego: a) o pojemności skokowej silnika do 900 cm3 - 0,5214 zł b) o pojemności skokowej silnika powyżej 900 cm3 - 0,8358 zł
2) dla motocykla - 0,2302 zł
3) dla motoroweru - 0,1382 zł).
Mam tylko pytanie, co do sposobu obciążenia Pracownika? Czy mamy mu wystawc f-re Vat i naliczyc od tej kwoty np.0,8358 Vat 22% czy potraktować tę kwotę jako brutto?

  używanie prywatnego samochodu do celów służbowych
kochani,

może ktoś mi pomoże i wyjaśni, jak to jest w przypadku prywatnych samochodów używanych do celów służbowych, gdy:

1.używa takiego samochodu pracownik
2.używa takiego samochodu osoba pracująca na podstawie kontraktu menedżerskiego (mającego charakter umowy zlecenia).

czy tym osobom wypłaca się jakiś ryczałt (w jakiej wysokości), czy to jest dla firmy (sp. z o.o.) koszt uzyskania przychodu, czy podpisuje sie jakąś umowę (pewnie tak).

będę wdzięczna za pomoc. może ktoś dodatkowo zna jakieś zródło (rozporządzenie itd), z którego mogłabym się dowiedzieć o tych samochodach...
pozdrawiam serdecznie

  samochód pracownika w kpir
pracowadca zgodził się wypłacać ryczałt za używanie prywatnego samochodu pracownika do jazd lokalnych. Mam podpisaną umowę, oświadczenie pracownika ( zgodnie z wymogami). Przeczytałam w publikacji, że jeśli pracownik złoży oświadczenie o używaniu samochodu pryw. do celów służbowych w danym miesiącu, to prowadzenie ewidencji przebiegu pojazdu nie jest konieczne. wszystko rozumiem, ale na podstawie czego mam ten koszt zaksięgować? wystawić dowód wewnętrzny, czy samo oświadczenie jest tym dokumentem, któremu nadaję numer i księguję koszt ( Prowadzę kpir w działalności gosp.) PROSZĘ O PORADĘ . DZIĘKUJĘ.

  UMOWA UŻYCZENIA AUTA A VAT-
POSIADAM SAM. CIĘŻAROWY NA UMOWĘ UŻYCZENIA W FIRMIE JEST ON POW. 500 ŁADOWNOŚCI CZY MOGE ODLICZAĆ VAT NALICZONY Z ZAKUPU OLEJ NAPĘD. JEŚLI JEST ON ŚRODKIEM TRWAŁYM TO NIE MA PROBLEMU Z VAT ALE CO W PRZYPADKU UMOWY UŻYCZENIA.
ZASTANAWIA MNIE JESZCZE CZY MUSZĘ TWORZYĆ KILOMETRÓWKĘ I CZY POWINIENEM KSIĘGOWAĆ PRZYCHÓD Z UŻYWANIA SAMOCHODU DO CELÓW PRYWATNYCH I SŁUŻBOWYCH.

  umowa zlecenie a używanie samochodu prywatnego do celów suż
Moje pytanie jest nastujące: jestem zatrudniona na podstawie umowy zlecenia. Szef chce abym wykorzystywała samochód prywatny do celów służbowych i moje pytanie jest w zwiazku z tym następujące: czy wystarczy dopisek na zleceniu o wykorzystywaniu samochodu czy może musi ze mna zawrzeć umowę najmu, użyczenia????? ... no i w jaki sposb to rozliczać - czy kilometrówką???

  ROZLICZENIE SAMOCHODU PRYWATNEGO
Beato z treści twojego e-maila wynika, że firma jest osobą prawną, niestety nie podam ci kont do ksiegowań, ale mogę odpowiedzieć na pierwszą cześć pytania tj. aby kilomterówka mogła zostać zaliczona w koszty musisz zawrzeć pisemną umowę używania samochodu prywatnego do celów służbowych ,po podpisaniu takiej umowy pomiedzy firmą a pracownikiem mozna zaliczać w koszty wydatki dotyczące jazd zamiejscowych, do tego pracownicy powinni sporządzać ewidencje przebiegu pojazdu potwierdzane co miesiąc przez pracodawcę i ewentualnie polecenie wyjazdu służbowego. Pozdrawiam

  ryczałt na samochód
Jezeli pracownik wykorzystuje swoj prywatny samochod do celow sluzbowych, nalezy podpisac z nim stosowna umowe na uzywanie samochodu prywatnego do celow sluzbowych. Prowadzisz wtedy tzw. kilometrowke czyli EWIDENCJE przebiegu pojazdu. Kilometrowka to stawka za 1 km przebiegu pojazdu. Wskaznika tego używa się w celu obliczenia pieniedzy naleznych pracownikowi za uzywanie jego samochodu prywatnego w celach służbowych. Wskaznik dla samochodow osobowych o pojemnosci silnika powyzej 900 cm3 wynosi 0,7846 zl.

  podatek od ryczałtu samochodowego
mam przyznany ryczałt miesięczny w wysokości 700 km na używanie samochodu prywatnego do celów służbowych . ryczałt ten otrzymuję miesięcznie po podpisaniu umowy cywilno-prawnej.
księgowośc w naszej firmie twierdz ,że podatku od tego ryczałtu się nie płaci,
ale w dzisiejszym wydaniu Gazety Prawnej wyczytałem zupełnie coś innego.
GDZIE LEŻY PRAWDA ? może mi ktoś pomoże

  Umowa zlecenia a używanie samochodu prywatnego do celów słu
W ramach wykonywanej przez siebie umowy zlecenia wykorzystuję swój prywatny samochód do celów realizacji tej umowy. Jeżeli zawrę ze zleceniodawcą (spółka z o.o.) pisemną umowę w sprawie używania mego samochodu do celów słuzbowych, nie będzie to błędem. Faktycznie nie jestem pracownikiem tej firmy i czy w takim wypadku jak umowa zlecenia, umowa o używanie prywatnego pojazdu do celów słuzbowych może byc zawarta. Z góry bardzo dziękuje za pomoc i pozdrawiam

  kamera bez faktury w firmie???
| Podaj paragraf bo niestety ja mam inne informacje.
| Jeśli cokolwiek jest w księdze środków trwałych (a o tym tu mowa), to
jeśli
| jest się VAT`owcem
| nie masz prawa sprzedać czegokolwiek z majątku firmy bez podatku VAT,
chyba,
| że jest to pozycja przedmiotowo zwolniona z podatku VAT. Np. książki.
| AdamCCS
| ============
| Niestety albo raczej na szczęście nie masz racji.  Wyobraź sobie że
kupujesz
na firmę samochód używany od osoby prywatnej  ( na umowę).  Po roku go
sprzedajesz i w myśl twojej zasady musiałbyś naliczyc i odprowadzić 22%
VAT -u.- a więc bzdura .   Jeżeli coś kupujesz bez VAT-u to i sprzedajesz
bez VAT-u  - sprawdzone i kilka razy przetestowane w warszawskim US
śródmieście.  na fakturze pisze się VAT =0 i podstawę prawną ( można
spytać
w każdym US)



======================================
No niestety, u nas ja musiałem zapłacić właśnie dokładnie w takiej sytuacji.
Co innego jeśli samochód jest prowadzony w firmie jako
sam.prywatny do celów służbowych.
Jeśli jest jednak środkiem trwałym to w przypadku sprzedaży musi być
odprowadzony VAT bez względu na to czy został kupiony z VATem czy bez.
Tak jak sądziłem podstawy prawnej nie podasz bo takiej nie ma,
chyba, że coś nowego  znowu  w Warszawie "pod siebie" wprowadzili.
Swego czasu jak wprowadzony został VAT to wyraźnie Modzelewski
(ówczesny min.skarbu) podkreślał, że wszystkie środki trwałe, które ma firma
w przypadku sprzedaży musi być odprowadzony VAT baz względu na to czy
kupiono je z VATem czy bez.
To, że wiele osób nie odprowadza VATu, nie znaczy, że robią zgodnie z
przepisami.
AdamCCS
==============================================

  kamera bez faktury w firmie???

======================================
No niestety, u nas ja musiałem zapłacić właÂśnie dokładnie w takiej sytuacji.
Co innego jeÂśli samochód jest prowadzony w firmie jako
sam.prywatny do celów służbowych.
JeÂśli jest jednak Âśrodkiem trwałym to w przypadku sprzedaży musi być
odprowadzony VAT bez względu na to czy został kupiony z VATem czy bez.
Tak jak sÂądziłem podstawy prawnej nie podasz bo takiej nie ma,
chyba, że coÂś nowego  znowu  w Warszawie "pod siebie" wprowadzili.
Swego czasu jak wprowadzony został VAT to wyraÄ˝nie Modzelewski
(ówczesny min.skarbu) podkreÂślał, że wszystkie Âśrodki trwałe, które ma firma
w przypadku sprzedaży musi być odprowadzony VAT baz względu na to czy
kupiono je z VATem czy bez.
To, że wiele osób nie odprowadza VATu, nie znaczy, że robiÂą zgodnie z
przepisami.
AdamCCS
==============================================



Vatu nie trzeba odprowadzać.
Mówi o tym:

USTAWA z dnia 8 stycznia 1993 r.
o podatku od towarów i usług oraz o podatku akcyzowym

(fragment)

Art. 7. 1. Zwalnia się od podatku od towarów i usług oraz od podatku akcyzowego:

5) sprzedaż towarów używanych, z wyjątkiem importu, pod warunkiem że w stosunku do tych towarów nie przysługiwało
sprzedającemu prawo do obniżenia podatku należnego o podatek naliczony; zwolnienie dotyczy również używanych budynków,
budowli i ich części będących przedmiotem umowy najmu, dzierżawy lub innych umów o podobnym charakterze,

Pozdrawiam
Marek

Przy odpowiedzi na priv. usun WYTNIJ z adresu.


  PL>EN samochód służbowy






| Witam i proszę o radę jak zgrabnie na angielski przetłumaczyć:
| zezwolenie na użycie samochodu służbowego
| Dziekuję JS

| permit to use company car / pool car?

Zgoda, ale to nie są synonimy.

Company car to termin ogólny. Pool car to jeden z rodzajów samochodu
służbowego, charakteryzuje się tym, że ni jest przypisany do
konkretnego użytkownika.

Tak więc jeśli ktoś ma samochód służbowy i che zawieźć babcię na
imieniny do cioci, a w umowie ma zastrzeżenie że winien go używać do
celów służbowych, winien zdobyć "permit to use company car".

Natomiast jeśli w firmie są samochody do użytku służbowego, a ktoś
chce pojechać do klienta w sprawie służbowej, zapewne będzie
potrzebował "permit to use pool car".

Pozdrawiam,

Raf :-)



Male niepozumienie.
Samochod "sluzbowy" czyli company car  stanowi jeden z tzw."fringe
benefits". Samochod sluzy do dyspozycji  pracownika, w umowie z reguly nie
ma slowa (przynajmnij nie spotkalem sie z tym dotychczas), ze powinien
sluzyc wylacznie do celow sluzbowych. Jaknajbardzie mozna zawiesc babcie
gdzikolwiek, czy wybrac sie wozem na wakacje. Koszta obslugi, ubezpieczenie,
licencje, paliwo itd pokrywa w 100% firma zatrudniajaca pracownika. Na tym
wlasnie polega company car.

W krajach Commonwealth w ktorych kiedys mieszkalem, pracowalem na wyjezdnym
czy studiowalem przed 30+ laty (UK, Australia, NZ, RPA) company car byl
zaszeregowany jako "non taxable" benefit nie placilo sie wiec podatku za
jego uzywanie, Samochod byl zreszta wynajety przez firme (leased) i
wymieniany co 3 do 4 lat. Natomiast prawo podatkowe w Stanach i Kanadzie
traktuje company car jako "taxable benefit" i potraca podatek (liczony jakos
tam % uzywania) za uzywanie wozu do celow prywatnych.

W przeciagu kilku lat w kanadzie korzystalem  z company car, ale doszedlem
wraz z doradca podatkowym do wniosku, ze bardziej mi sie oplacalo finansowo
uzywac wlasy woz do sluzbowych wyjazdow i otrzymywac od firmy zwrot kosztow.
Pool car wlasciwie zaniknal, nie oplaca sie firmom trzymac taborow
samochodowych, kiedy najprosciej jest wynajac samochod.
Alexander


  Samochod prywatny do celow sluzbowych?

następuje

Witam,

Moze nie do konca TG, ale zapytam. Czy ma ktos moze doswiadczenie
w prowadzeniu ewidencji przebiegu pojazdu prywatnego uzywanego do
celow dzialanosci gospodarczej? Chodzi mi o tak zaawansowane :)
doswiadczenie jak kontrola urzedu skarbowego:

Jak bardzo czepiaja sie wpisow dotyczacych poszczegolnych
wyjazdow? Czy moga na przyklad zakwestionowac cel wyjazdu jako
niezwiazany z przychodami? Czy moga poddac w watpliwosc fakt
zaistnienia wyjazdu, jesli nie ma zadnych dokumentow
potwierdzajacych wyjazd (przyklad: jade na trasie Warszawa -
Czestochowa, tankuje w Warszawie i robie trase na jednym baku)?



Nie wiem czy się fiskus sie czepia, czy nie i jak to sprawdza ale
u mnie w firmie jest to bardzo rygorystycznie przestrzegane.
Procedurę mamy taką, że do 7 dnia każdego miesiąca mamy odać do działu
podatkowego Kartę Przebiegu Pojazdu za poprzedni miesiac, na której
wypisane są dokłądnie daty,trasy, przebieg x stawka kilometrowa(teraz
bodaj 0,7745 zł za km), podpisaną przez bezpośredniego przełożonego.
Wystarczy się jeden dzień spóźnić a już podatkowy dzwoni do delikwenta
i opieprza :D
Każdy wyjazd rozliczany jest na podstawie delegacji, a tą żeby dostać
trzeba prosić przełożonego.
Dodatkowo u mnie w firmie na uzytkowanie samochodu prywatnego do celów
słuzbowych trzeba mieć podpisaną stosowną umowe z firmą, jak jej nie
masz to nie jedziesz, albo bierzesz samochód służbowy i włąśnie
ostatnio tak jeżdżę :D, czasami nawet nie rozliczam delegacji.
Wg mnie powienieneś rozliczać to właśnie w taki sposób, łacznie z
delegacją. Przecież takie koszty wchodzą do kosztów uzyskania dochodu,
a sa przecież niemałe.


  Samochody służbowe a przychody pracowników a koszty uzyskania przychodów firmy

Witam,

Od pewnego czasu "konikiem" kontroli urzędów skarbowych jest temat
samochodów firmowych.
Czy ma ktoś materiały (np wewnętrzne regulaminy) które kreując warunki
zgodne z przepisami prawa opisywałyby sposób przydziału samochodu służbowego
pracownikowi tak aby nie stanowiło to przychodu pracownika i stanowiło w
pełnym zakresie koszty uzyskania przychodu firmy.




służbowych. Pracodawca przymyka oko na prywatne przejazdy pracowników

Celem firmy jest aby pracownicy mogli miec powierzone samochody i mogli
korzystać z samochodów służbowych na trasie praca-dom-praca w taki sposób
żeby nie zaistniały warunki pozwalające stwierdzic że takie uzytkowanie było
przychodem pracownika ( należy wtedy ten przychód wyliczyć, ozusować,
opodatkowac itd)
Jednocześnie w takiej sytuacji ta "część" eksploatacji pojazdów nie
stanowiłaby kosztu uzyskania przychodu firmy, a chcemy aby stanowiła w
pełnym zakresie, głównie dlatego że pojazdy sa leasingowane i stworzenie
mechanizmu pozwalającego wyliczyć podział kosztów na te które stanowią KUP i
nie stanowią jest co najmniej problematyczny.
Czytałem orzecznictwo na ten temat i żeby było ciekawiej, to przychód
pracownika wynikający z uzywania samochodów w interpretacji UKS i izb
skarbowych nie może być liczony wg kosztów "kilometrówki" ale należy go
określać w cenach rynkowych, np tak jakby dysponował autem wynajętym z
wypożyczalni, czyli przychód pracownika i koszty podatkowe i zusowskie z
tego tytułu byłyby bardzo wysokie.



Nic dziwnego, szukają grubej kasy gdzie mogą.

Analizowałem także mechanizm umowy użyczenia (np codziennie od 16 do 7
rano), ale tu nam wchodzi znowu temat podziału czasu i kosztów eksloatacji
na kwalifikowane do KUP i niekwalifikowane.
Najprościej byłoby w ogóle zaknąć temat poierzania samochodów ale ucierpi na
tym bardzo sprawność operacyjna firmy oraz stan samych samochodów które nie
będą miały wyznaczonegi i odpowiedzialnego "opiekuna" . Odpowiedzialność
jednej osoby za cały park nie whcodzi w grę- poprostu nie sprawdza się w
naszej rzeczywistości.
Jezeli ktoś ma jakieś doświadczenia i materiały - będę wdzięczny.



Może zapytaj na pl.soc.prawo.podatki


  RYCZAŁT NA SAMOCHÓD?

No dobra zdenerwowaliscie mnie ;-)
1. Samochod prywatny w jazdach lokalnych (na terenie gminy) - wysokosc
ryczaltu (limitu) ustala pracodawca! Moze to byc nawet 100000000 km z
malym
ale - powyzej wyznaczonych w rozporzadzeniu MTiGM progow
(300km/100tys,500/100-500 i 700/500  - limit zalezy od liczby mieszkancow
gminy na ktorej siedzibe ma pracodawca) wydatki na ryczalt nie stanowia
kosztow uzyskania przychodu dla pracodawcy oraz stanowia dochod pracownika
(ustawa o pod. doch od o.fiz art. 21.22 i 23.36).



Przeczytaj te przepisy jeszcze raz ale dokładnie ,a jak nie umiesz
odpowiednio interpretować takowych to nie zabieraj głosu .
Cytuję art.21 WOLNE OD PODATKU SĄ:
22) kwoty otrzymane przez prcowników z tytułu kosztów używania pojazdów
samochodowych dla potrzeb zakładu pracy
a)w celu odbycia podróży służbowej (jazdy zamiejscowej)
-do wysokości nie przekraczającej kwoty ustalonej przy zastosowaniu stawek
za jeden kilometr przebiegu pojazdu .

Tłumaczę ,limitem jest wysokość stawki za kilometr ,pracodawca nie może jej
ustalać samodzielnie ,aktualnie jest to 0.7202 ale ilość kilometrów wynika z
ewidencji przebiegu pojazdu prowadzonej przez pracownika i naprawdę nie mam
pojęcia skąd się wzieło twoje przeświadczenie ,że powyższa kwota stanowi
jego dochód ,patrz cytat powyżej .Tak samo jest z kosztami dla pracodawcy
,także źle interpretuesz przepisy, wróć nie znasz ich art 36 mówi o
podatnikach osiągających wyłącznie dochopdy z rent i emerytur.

Rozliczanie odbywa sie na
podstawie umowy miedzy pracodawca i pracownikiem oraz comiesiecznego
oswiadczenia (nieobecnosci w pracy)



Zgadza się
nie oplaca sie przyznawac
pracownikowi wyzszych ryczaltow!



Bzdura ,jeśli prowadzisz komuś księgowość to niech fiskus ma go w opiece.


  Samochod na firme?
Jak sie taka transakcja odbywa? Przeciez firma nie moze
chyba sprzedac czegos, co nie jest jej wlasnoscia?



To byłoby przeniesienie umowy na Ciebie a nie umowa sprzedaży. Po prostu
leasingobiorca za jakąś kasę zrzeka się użytkowania tego auta a firma
leasingowa uzycza ten samochód Tobie. Auto nie jest twoje, tylko masz je w
leasingu.
Drugi sposób jest taki (i chyba o tym mówisz), że dotychczasowy użytkownik
płaci wszystkie należne raty i "wynosi się stąd". Tobie firma leasingowa
sprzedaje używane auto.

Dtuga sprawa: O ile mi wiadomo, samochod ten homologowany jest jako



ciezartowy. Zastanawiam sie nad
zakupem tego samochodu na firme, choc w glownej mierze bede go uzytkowal w
celach prywatnych.
Czy wiaza sie z tym rozwiazaniem jakies zagrozenia, kruczki (ze strony



US)?

Jeśli to aut jest homologowane na ciężarowe, to nie ma możliwości
przerejestrowania na osobówkę. Ale jeśli masz firmę, to dla ciebie
cieżarówka jest wskazana. Wtedy (kupując auto na firmę) możesz odliczyć
sobie VAT od zakupu auta (od firmy leasingowej dostaniesz na niego f-rę
vat). Wszystkie koszty tego auta są kosztami firmy stanowią twój koszt
uzyskania przychodu w kwocie netto (tzn. dostajesz f-rę np. na naprawę lub
paliwo i odliczasz sobie vat, a kwotę netto wpisujesz jako koszt).

Prawdziwość wykorzystywania auta do celów służbowych jest niesprawdzalna i
jest tu tylko (lub "aż") dylemat natury moralnej. Jeśli nie używasz go do
celów związanych z działalnością gosp., to jest to "dymanie" Urzędu
Skarbowego. Ale rzeczony urząd nie da rady takich rzeczy sprawdzić.

Pozdrawiam



Ja też pozdrawiam
Boguś


  ZŁODZIEJE KILOMETRÓW!!!
Podróż lokalna
Jazdy lokalne to nic innego jak wyjazdy pracowników w celach służbowych w ramach miejscowości, w której znajduje się siedziba pracodawcy. Nie są one zatem podróżami służbowymi.Pracownik może odbywać jazdy lokalne również prywatnym samochodem (niebędącym własnością pracodawcy). Zwrot kosztów używania przez pracownika w celach służbowych do jazd lokalnych samochodów osobowych, motocykli i motorowerów niebędących własnością pracodawcy następuje na podstawie umowy cywilnoprawnej, zawartej między pracodawcą a pracownikiem.
Miesięczny limit kilometrów na jazdy lokalne ustala pracodawca, przy czym limit ten jest ustalony w zależności od liczby mieszkańców w danej gminie lub mieście, w których pracownik jest zatrudniony. Istotne jest, aby limit ten nie przekroczył limitów ustalonych w § 2 rozporządzenia o stawkach.
Limit kilometrów ustalony w zależności od liczby mieszkańców w danej gminie lub mieście, w których pracownik jest zatrudniony, nie może miesięcznie przekroczyć:
• 300 km - do 100 tys. mieszkańców,
• 500 km - ponad 100 tys. do 500 tys. mieszkańców,
• 700 km - ponad 500 tys. mieszkańców.
Miesięczny limit kilometrów może zostać podwyższony dla pojazdów do celów służbowych w służbie leśnej (do 1500 km) oraz np. w służbach ratowniczych w sytuacji zagrożenia klęską żywiołową lub usuwania jej skutków albo skutków katastrofy ekologicznej (do 3000 km).
Zwrot kosztów w jazdach lokalnych jest możliwy dopiero po złożeniu przez pracownika pisemnego oświadczenia o używaniu przez niego prywatnego pojazdu do celów służbowych w danym miesiącu.
Oświadczenie to powinno:
• zawierać dane dotyczące pojazdu (pojemność silnika, marka, numer rejestracyjny),
• określać liczbę dni nieobecności pracownika w miejscu pracy w danym miesiącu z powodu choroby, urlopu, podróży służbowej lub innej nieobecności oraz
• określać liczbę dni, w których pracownik nie dysponował pojazdem do celów służbowych (§ 4 rozporządzenia o stawkach).

  W sprawie delegacji
Sten , po części masz rację ... gdyby to byli pracownicy Twojego nadleśnictwa i miałbyś zapis w umowie odnośnie używania samochodu prywatnego do celów słuzbowych

  Nowa Sp.ZOO i rachunki za paliwo
Jestem pracownikiem/ umowa o pracę / w Sp. ZOO co należy uczynić abym mógł swój
prywatny samochód używać do cełow służbowych.Czy mam napisać prośbę i czy faktury za paliwo pisać na Spółkę i czy jest ograniczenie w ilości kilometrów w miesiącu

  używanie samochodów prywatnych do celów służbowych
czy wysyłając pracownika w podróż służbową zamiejscową wpisując w delegacji śr. transp. jego samochód prywatny (na wniosek pracownika) muszę do tejże delegacji mieć umowę cywilno prawną?

  Delegacja nie swoim samochodem
Nie ma już obowiązku odbywania delegacji "swoim" samochodem. Musi być jednak umowa o używaniu sam.prywatnego do celów służbowych pomiędzy pracodawcą i pracownikiem

  rozliczenie prywatnego samochodu do celów służbowych
Witam od miesiaca mam samochód - fajnie ale uzywam go do celów słuzbowych pracujac na umowe o dzieło w pewnej firmie . firma chce mi rozliczać tylko benzynę i to jeszcze każąc mi rozpisywać kilometry , a co z amortyzacją samochodu , jak ugryść ten temat aby nie tracić na tym ?

  umowa o pracę
OK, bardziej szczegółowo, spóbuję :) ktoś negocjuje waruki swojego zatrudnienia jako handlowiec. wie że w tej firmie handlowcy jeżdżą służbowymi samochodami typu kombi i wolno im uzywać ich do celów prywatnych tylko za prywatne kilometry firma nie pokrywa benzyny. upewnia się czy dostanie samochód i czy będzie mógł go uzywac do celów prywatnych. pracodawca potwierdza, wymienia nawet markę, ale uprzedza, że pierwsze 3 tygodnie pracy to będzie szkolenie w biurze z aktualnej polityki sprzedaży i objazd klientów z przedstawicielem regionalnym w celu przedstawienia im nowego opiekuna, a dopiero potem dostanie samochód. pan słynie w branży jako cudotwórca jeśli chodzi o pozyskanie klientów więc dostaje umowę na czas nieokreslony, a że przed kilkoma laty juz pracował w tej firmie ma 3-miesięczny okres wypowiedzenia. podpisują umowę. mijają 3 tygodnie i pan dostaje samochód ale nie kombi. A jemu zalezało na kombi bo hoduje nowofunlandy i po pracy zamierzał tył samochodu wykorzystywać do przewozu psa. Było więc dla niego istotne żeby było to kombi. Firma mówi, ze oni z kombi się wycofali własnie z końcem ubiegłego m-ca. Pan jest obrażony na cały świat i nie chce juz tu pracować. mówi że był w błedzie co do okoliczności czyności prawnej (przedmiotu umowy a konkretnie warunków świadczenia pracy) i jest to bład na tyle istotny że gdyby w nim nie pozostawal to umowy by nie zawarł. Chce się uchylic od skutków umowy bo nie ma zamiaru czekać 3 m-cy na upływ wypowiedzenia a firma tez się obraża i nie chce zgodzić się na porozumienie i odgraża się dyscyplinarką gdyby paprał robotę w okresie wypowiedzenia. Ładnie opisałam? I o teraz? Może sę uchylić od skutków oświadczenia woli o zawarciu umowy? A jak tak to co z umową? Uznamy za nieistniejącą? A przecież pracował i trzeba mu zpłacic za te 3 tygodnie? I co ze świadectwem pracy w takiej sytuacji? No? :)

  PL>EN samochód służbowy

| Witam i proszę o radę jak zgrabnie na angielski przetłumaczyć:
| zezwolenie na użycie samochodu służbowego
| Dziekuję JS

| permit to use company car / pool car?

| Zgoda, ale to nie są synonimy.

| Company car to termin ogólny. Pool car to jeden z rodzajów samochodu
| służbowego, charakteryzuje się tym, że ni jest przypisany do
| konkretnego użytkownika.

| Tak więc jeśli ktoś ma samochód służbowy i che zawieźć babcię na
| imieniny do cioci, a w umowie ma zastrzeżenie że winien go używać do
| celów służbowych, winien zdobyć "permit to use company car".

| Natomiast jeśli w firmie są samochody do użytku służbowego, a ktoś
| chce pojechać do klienta w sprawie służbowej, zapewne będzie
| potrzebował "permit to use pool car".

| Pozdrawiam,

| Raf :-)

Male niepozumienie.
Samochod "sluzbowy" czyli company car  stanowi jeden z tzw."fringe
benefits". Samochod sluzy do dyspozycji  pracownika, w umowie z reguly nie
ma slowa (przynajmnij nie spotkalem sie z tym dotychczas), ze powinien
sluzyc wylacznie do celow sluzbowych. Jaknajbardzie mozna zawiesc babcie
gdzikolwiek, czy wybrac sie wozem na wakacje. Koszta obslugi, ubezpieczenie,
licencje, paliwo itd pokrywa w 100% firma zatrudniajaca pracownika. Na tym
wlasnie polega company car.

Dzięki za sprecyzowanie.

Jakim terminem w takim razie proponujesz nazwać samochód, będący
własnością pracodawcy, który pracodawca przekazuje konkretnemu
pracownikowi WYŁĄCZNIE do użytku służbowego (taka sytuacja w Polsce
występuje i być może o właśnie takiej sytuacji pisze JS).

Pewnie jesteś ciekawy, skąd takie rozwiązanie w Polsce? Otóż ustawa
pozwala odliczać koszty związane z wytworzeniem przychodu. Jeśli
pracodawca przekaże pracownikowi samochód do dyspozycji, i zezwoli mu
wykorzystywać go wyłącznie do celów służbowych - problem ma z głowy.
Odlicza wszystkie koszty samochodu, paliwa itd. Jeżeli pozwoli
wykorzystywać samochód do celów prywatnych, zaczynają się schody,
liczenie kilometrów, obciążanie kosztami paliwa itp. Oczywiście
pracodawca nie musi być sprawdzać, do jakich celów auto było
wykorzystane,  ale może to zrobić. Są firmy, w których auto jest
"dodatkiem do pensji" - wtedy oczywiście nie sprawdzają. Ale są też
firmy, w których auto jest wyłącznie narzędziem pracy, i wtedy
sprawdzają.

Zapytasz może, czemu w takim razie (jeśli auto jest typowym narzędziem
pracy) nie zastosować mechanizmu "pool car". Otóż ludzie bardziej
dbają o coś co jest "ich" - przynajmniej w emocjonalnym sensie tego
słowa. Ponadto znam przynajmniej 2 firmy, w których po okresie
eksploatacji służbowego samochodu, pracownik może go odkupić po cenie
zbliżonej do wartości księgowej. Taki mechanizm oznacza więc czystą
oszczędność dla pracodawcy z powodu niższych kosztów i lepszego stanu
taboru zwanego również "flotą".

Raf :-)


  Polecenie wyjazdu-delegacja
W trakcie szkolenia będziesz tam żywiony, a i łóżeczko też dostaniesz, ale zapłaci za to zapewne Twoje n-ctwo - stosowna fakturka wpłynie po zakończeniu szkolonka. Dojazd musisz rozliczyć w delegacji. Jak będziesz jechał pociągiem lub autobusem zachowaj bileciki, bo jest obowiązek dołączenia tychże do delegacji.



Nie ma takiego obowiązku.
Nie ma również obowiązku uzyskania potwierdzenia pobytu ( pieczątka na pierwszej stronie standartowego druku delegacji )

Oczywiście, pracodawca może te obowiązki ustalić w wewnętrznych regulaminach jednostki.
Nie ma zarządzenia Dyrektora Generalnego LP w tym zakresie.
Nie wiem, czy nie ma zarządzenia w tym zakresie, własciwego dla Ciebie Regionalnego Dyrektora LP.
Nie wiem, czy nie w tym zakresie zarządzenia Twojego Nadleśniczego.

A'propos.
Standartowy druk delegacji nie jest drukiem narzuconym przez jakiekolwiek przepisy. Ten druczek, który kupuje się w sklepach a materiałami biurowymi, wygladający zawsze tak samo ( może trochę grafika inna ), to wymysł sprzed kilku dziesięcioleci, za który "ZASŁUŻONY" towarzysz otrzymał usmiech Pierwszego Sekretarza KC PZPR oraz talon na nowego FIATA 126p, do dnia dzisiejszego powielany siłą tradycji i rozpędu.
Druk delegacji może być dowolny, aby tylko posiadał elementy wymagane prawem.

I tak: standartowy druk posiada elementy wymagane prawem przed 2002 rokiem.
Ustawa o rachunkowości wymagała kontroli merytorycznej, formalnej i rachunkowej, oraz zatwierdzenia przez gk i kierownika jednostki. I te elementy standartowy druk posiada, pomimo, że od 2002 roku ustawa o rachunkowości wymaga TYLKO jednego podpisu. ZATWIERDZAM DO REALIZACJI.

Po prostu, mało kto ma ochotę na zmiany. A już najmniej nasi inspektorzy, którzy np: wymagają umowy NA PIŚMIE o używanie samochodu prywatnego w celach służbowych ( nie mówię tu o ryczałtach ), jezeli pracownik jeden, jedyny raz pojechał swoim samochodem w delegację. Nie ma obowiązku zawierania takiej umowy na piśmie. Wystarczy dopuszczana przez Kodeks Cywilny umowa ustna pomiędzy kierwonikiem jednostki a pracownikiem w formie wzajemnego oświadczenia woli. W przypadku delegacji istnieje dodatkowe potwierdzenie takiego oświadczenia woli, w postaci podpisanego polecenia wyjazdu ( pierwsza strona standartowego wzoru delegacji ). Pracownik może odmówić przyjęcia takiej delegacji, i nie musi uzasadniać przyczyny odmowy wyjazdu służbowego samochodem prywatnym. Jeżeli przyjął delegacje i pojechał swoim samochodem, przyjmuje się, że zostały spełnione przesłanki do uznania umowy ustnej za wiążącą strony.

Tyle z interpretacji Sądu Najwyższego.

Sporo się douczyłem, bo moi obecni pracownicy biorą średnio miesięcznie po 3,5 - 5 tysięcy PLN diet z tytułu delegacji.
Cóż, podróże zagraniczne, 45 euro za dobę w drodze, w, i w drodze z Francji ( Niemcy 42 ), a co ciekawe, Ukraina w $ liczona za dobę

  Z kratką czy wszystkie ?
Resort finansów chce w 2010 r. wprowadzić zmiany w VAT, dzięki którym z polskich dróg znikną auta z kratką. Przy zakupie samochodu o masie do 3,5 tony firma będzie mogła odliczyć 60 proc. zawartego w cenie podatku VAT, nie więcej jednak niż 6000 zł. Zawieszone ma być prawo do odliczenie VAT od paliw do samochodów osobowych - poinformowało we wtorek PAP Ministerstwo Finansów.
Proponowane zmiany mogą dać rocznie fiskusowi 1,3 mld zł.

Nowe przepisy mają obowiązywać czasowo, od początku 2010 r. do końca 2012. Jak poinformował wiceminister finansów Maciej Grabowski, "proponowane rozwiązania pozwolą na częściowe odliczanie podatku VAT, bez względu na to, czy samochód posiada tzw. kratkę, czy nie". Według niego propozycje MF są likwidacją absurdu, którego symbolem stało się porsche z kratką.

MF zaznaczyło, że wprowadzenie takiego rozwiązania wymaga skierowania wniosku do Komisji Europejskiej o przyznanie okresu przejściowego w tym zakresie na lata 2010-2012.

Resort poinformował ponadto, że w przypadku odliczania VAT od zakupionego paliwa, zamierza przywrócić stan sprzed grudnia 2008 r., czyli znieść możliwość odliczenia VAT od zakupionego paliwa dla wszystkich samochodów o masie do 3,5 t. Także w tym przypadku nowe przepisy obowiązywałyby do końca 2012 r.

"Nie chcemy utrzymać odliczania VAT od paliwa wyłącznie dla samochodów z kratką, ani rozszerzyć tego prawa na wszystkie samochody. Dlatego proponujemy trzyletni okres zawieszenia, aby po tym czasie, uwzględniając sytuację gospodarczą, podjąć ostateczną decyzję w tym zakresie" - tłumaczy minister Grabowski.

Ministerstwo wystąpiło już do unijnego Komitetu ds. VAT w UE z wnioskiem o konsultację dotyczącą nowych rozwiązań.

Resort zamierza także umożliwić faktyczne opodatkowanie wykorzystywania samochodów służbowych do celów prywatnych. Zgodnie z przepisami jest ono traktowane jako tzw. nieodpłatne świadczenie. Obecnie wartość takiego świadczenia ustala się według cen rynkowych stosowanych przy wynajmie samochodów.

"Projekt nowelizacji ustawy o PIT i CIT jest wyrazem dążenia do urealnienia szacowania nieodpłatnego świadczenia przy używaniu samochodu służbowego do celów prywatnych" - wyjaśnia minister Grabowski. "Nowe przepisy umożliwią szacowanie tego świadczenia w prosty sposób" - dodał.

MF zakłada, że wartość nieodpłatnego świadczenia w takim wypadku wyniesie 0,5 proc. wartości początkowej samochodu w skali miesiąca. W przypadku samochodów, które są przez firmę wynajmowane, leasingowane, 0,5 proc. będzie dotyczyło wartości rynkowej pojazdu z dnia umowy.

Zgodnie z projektem, podatnicy będą musieli wskazać w ewidencji środków trwałych pracownika korzystającego z samochodu służbowego. Jeśli podatnik (osoba fizyczna, osoba prawna), który nie wskaże pracownika wykorzystującego samochód, zadeklaruje, że samochód będzie wykorzystywany do celów prywatnych pracowników, będzie zobowiązany doliczyć do swojego przychodu wartość świadczenia w wysokości 1 proc. wartości samochodu miesięcznie. Nowe rozwiązanie nie będzie dotyczyć osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą wykorzystujących samochody firmowe do celów prywatnych.

Minister Grabowski poinformował, że w przyszłym tygodniu projekt zostanie skierowany do uzgodnień międzyresortowych.

W wyniku orzeczenia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, który uznał, że polskie przepisy o VAT są niezgodne z unijnymi, na polskie drogi powróciły auta z kratką. Zakup takiego samochodu umożliwia odliczenia VAT zawartego w jego cenie. Firma może też odliczyć VAT zawarty w cenie paliwa do takiego auta.

Źródło: PAP

  VAT od Paliwa
No to po zawodach...

Resort finansów chce w 2010 r. wprowadzić zmiany w VAT, dzięki którym z polskich dróg znikną auta z kratką.
Przy zakupie samochodu o masie do 3,5 tony firma będzie mogła odliczyć 60 proc. zawartego w cenie podatku VAT, nie więcej jednak niż 6000 zł. Zawieszone ma być prawo do odliczenie VAT od paliw do samochodów osobowych - poinformowało Ministerstwo Finansów.

Proponowane zmiany mogą dać rocznie fiskusowi 1,3 mld zł. Nowe przepisy mają obowiązywać czasowo, od początku 2010 r. do końca 2012.

Jak poinformował wiceminister finansów Maciej Grabowski, "proponowane rozwiązania pozwolą na częściowe odliczanie podatku VAT, bez względu na to, czy samochód posiada tzw. kratkę, czy nie". Według niego propozycje MF są likwidacją absurdu, którego symbolem stało się porsche z kratką.

MF zaznaczyło, że wprowadzenie takiego rozwiązania wymaga skierowania wniosku do Komisji Europejskiej o przyznanie okresu przejściowego w tym zakresie na lata 2010-2012. Resort poinformował ponadto, że w przypadku odliczania VAT od zakupionego paliwa, zamierza przywrócić stan sprzed grudnia 2008 r., czyli znieść możliwość odliczenia VAT od zakupionego paliwa dla wszystkich samochodów o masie do 3,5 t. Także w tym przypadku nowe przepisy obowiązywałyby do końca 2012 r.

"Nie chcemy utrzymać odliczania VAT od paliwa wyłącznie dla samochodów z kratką, ani rozszerzyć tego prawa na wszystkie samochody. Dlatego proponujemy trzyletni okres zawieszenia, aby po tym czasie, uwzględniając sytuację gospodarczą, podjąć ostateczną decyzję w tym zakresie" - tłumaczy minister Grabowski.

INTERIA.PLMinisterstwo wystąpiło już do unijnego Komitetu ds. VAT w UE z wnioskiem o konsultację dotyczącą nowych rozwiązań.

Resort zamierza także umożliwić faktyczne opodatkowanie wykorzystywania samochodów służbowych do celów prywatnych. Zgodnie z przepisami jest ono traktowane jako tzw. nieodpłatne świadczenie. Obecnie wartość takiego świadczenia ustala się według cen rynkowych stosowanych przy wynajmie samochodów.

"Projekt nowelizacji ustawy o PIT i CIT jest wyrazem dążenia do urealnienia szacowania nieodpłatnego świadczenia przy używaniu samochodu służbowego do celów prywatnych" - wyjaśnia minister Grabowski. "Nowe przepisy umożliwią szacowanie tego świadczenia w prosty sposób" - dodał.

MF zakłada, że wartość nieodpłatnego świadczenia w takim wypadku wyniesie 0,5 proc. wartości początkowej samochodu w skali miesiąca. W przypadku samochodów, które są przez firmę wynajmowane, leasingowane, 0,5 proc. będzie dotyczyło wartości rynkowej pojazdu z dnia umowy.

Zgodnie z projektem, podatnicy będą musieli wskazać w ewidencji środków trwałych pracownika korzystającego z samochodu służbowego. Jeśli podatnik (osoba fizyczna, osoba prawna), który nie wskaże pracownika wykorzystującego samochód, zadeklaruje, że samochód będzie wykorzystywany do celów prywatnych pracowników, będzie zobowiązany doliczyć do swojego przychodu wartość świadczenia w wysokości 1 proc. wartości samochodu miesięcznie. Nowe rozwiązanie nie będzie dotyczyć osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą wykorzystujących samochody firmowe do celów prywatnych.

Minister Grabowski poinformował, że w przyszłym tygodniu projekt zostanie skierowany do uzgodnień międzyresortowych.

W wyniku orzeczenia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, który uznał, że polskie przepisy o VAT są niezgodne z unijnymi, na polskie drogi powróciły auta z kratką. Zakup takiego samochodu umożliwia odliczenia VAT zawartego w jego cenie. Firma może też odliczyć VAT zawarty w cenie paliwa do takiego auta.

"Z jednej strony z informacji MF wynika, że szykuje się powrót do przepisów, które są zapisane w obecnej ustawie, ale po wyroku ETS pozostają martwe. Z drugiej jednak strony komunikat MF wskazuje, że z odliczenia nie będą mogli korzystać posiadacze niektórych samochodów, którzy zgodnie z obowiązującymi regulacjami mogą odliczyć VAT. Chodzi na przykład o niektóre auta typu pick up, czy van. To oznaczałoby, że sytuacja dla części podatników będzie gorsza niż przed wyrokiem ETS" - powiedział PAP radca prawny z KPMG Tomasz Bełdyga.

Według niego dla budżetu nowe regulacje będą korzystne, ale dla podatników scenariusz wygląda "pesymistycznie". Ekspert zwrócił uwagę, że zmiany dotyczące ustawy o podatku dochodowym mogą rodzić problemy dla firm, które mają samochody służbowe wykorzystywane do celów prywatnych, ale nieprzypisane do konkretnych pracowników.

"Nałożenie obowiązku doliczenia do przychodu 1 proc. wartości pojazdu jest oryginalnym rozwiązaniem. Nie wiem, czy to można obronić od strony zgodności z Konstytucją. Rodzi się też pytanie o egzekucję nowego obowiązku podatkowego" - zaznaczył Bełdyga.

Za http://motoryzacja.interi...-kratka,1335375

  Wynajem samochodu na koszt TU
Patrze a tu w szybce robal taki:

Boombastic . Tak se patrze i patrze jak nawija makaron na uszy:

Ale jak tobie zwrócili sporą część kasy to nie mam co się zastanawiać,
tylko wynajmuje auto. Przecież nie żyjemy w czasach komunizmu, gdzie
samochód był przedmiotem kultu i luksusu.



U mnie 75% kwoty wynikalo z tego, ze podparli sie wspolczynnikiem zwanym
"technologicznym czasem naprawy" (nie nie potrafil dokaladnie tego okreslic jak
likwidowalem szkode wiec musialem tutaj polec i zdac sie na opinie TU) i powiedzieli
ze oddadza za ilestam dni roboczych bo dluzej nie da sie naprawiac auta ;)))
A pisemko "prolog" (ktory przygotowal grunt pod drugie) szlo jakos tak:

<cytat
      Zaswiadczam, ze Jan Kowlaski (nr dowodu osobistego DDXXXXXX) pracownik firmy
XXXXXXX z tytulu wykonywania swoich obowiazkowów sluzbowych uzywa prywatnego
samochodu. Charakter pracy XXXXXXXXXXXX, która wykonuje pan Jan Kowalski wiaze sie z
koniecznoocia czestych wyjazdów do klientów znajdujacych sie  w znacznej odleglosci
od zakladu pracy. Warunkiem zatrudnienia pana jana Kowalskiego bylo posiadanie
wlasnego samochodu, który bedzie mógl byc wykorzystywany do celów sluzbowych. Do
jego obowiazków  nalezy utrzymywanie na wlasny rachunek samochodu, który ma
uzytkowac do wyjazdów sluzbowych.
         Ponadto Jan Kowalski ma byc dyspozycyjny 24h na dobe przez 7 dni w tygodniu
w charakterze osoby odpowiedzialnej za usuniecie wszelkich awarii systemów
obslugiwanych przez nasza firme, co w naglych przypadkach jest nieodzowne.

Pezes Zarzadu
</cytat
To mialo forme zaswiadczenia i nie ja wystepowalem jako strona informujaca jak
widac;)

Potem lecialo tak:

<cytat
W związku ze sprawą nr XXXXXXXXXXXXXX przedstawiam następujące uwagi:

Ogólne warunki obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialno ci cywilnej posiadaczy
pojazdów mechanicznych za szkody powstałe z ruchem tych pojazdów zostały okre lone w
Rozporządzeniu Ministra Finansów z dnia 24 marca 2000 r. Odpowiedzialno ć TU z
tytułu przedmiotowej szkody podlega przepisom rozporządzenia.
§ 10 Rozporządzenia zobowiązuje ubezpieczyciela do pokrycia szkody powstałej w
związku z ruchem ubezpieczonego pojazdu, którego następstwem jest uszkodzenie
mienia. Ponadto, z tytułu ubezpieczenia OC zakład ubezpieczeń również jest
zobowiązany, w oparciu o § 12 Rozporządzenia, do zwrotu kosztów mających na celu
zapobieżenie zwiększeniu szkody.
Szkodę i następujące po niej odszkodowanie należy rozumieć szeroko, zgodnie z
orzecznictwem sądów polskich, w tym Sądu Najwyższego. W uchwale z 12 pa dziernika
2001 r. (sygn. III CZP 57/01) Sąd Najwyższy przyjął daleko idące rozumienie pojęcia
odszkodowania za uszkodzenie samochodu wskutek wypadku.
W celu uniknięcia powiększenia szkody spowodowanej wypadkiem z dn. 27 marca 2002,
zmuszony byłem do wynajęcia samochodu zastępczego. Samochód będący przedmiotem
szkody wykorzystywany był bowiem przeze mnie do celów służbowych, gdyż znaczna czę ć
pracy wykonywanej dla mojego pracodawcy odbywa się poza siedziba firmy. Fakt ten
jest poparty dokumentem, który załączyłem do sprawy w dniu XX.XX.XXXX r. Koszty
związane z wynajęciem samochodu zastępczego wynoszą wg umowy 100PLN dziennie.

W aktualnej sytuacji na rynku motoryzacyjnym, wła ciciele uszkodzonych w wyniku
wypadku samochodów, są podwójnie poszkodowani. Po pierwsze   musieli przej ć
wszelkie niedogodno ci związane z naprawą pojazdu i uzyskaniem refundacji kosztów
naprawy przez ubezpieczalnię, po drugie   znacząco spada warto ć ich samochodu i
trudniej go sprzedać. Kwoty stanowiące różnicę między warto cią samochodu przed
uszkodzeniem, a jego warto cią po uszkodzeniu i naprawie sięgają 10 % warto ci
pojazdu (uznaje się go bowiem za tzw.  samochód powypadkowy ).
Dokładnie jest to omówione w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 12 pa dziernika 2001
roku (III CZP 57/01, omówiona w  Rzeczpospolitej  z dnia 15.10.2001 r.   w dodatku
 Prawo co dnia ) gdzie rozstrzygnięto, iż elementem szkody majątkowej doznanej przez
wła ciciela pojazdu, jest spowodowana wypadkiem utrata warto ci rynkowej pojazdu.
Tym samym poszkodowanym w wypadkach komunikacyjnych obok zwrotu kosztów naprawy
przysługuje wyrównanie utraty warto ci swego pojazdu.

W oparciu o powołane przepisy i przedstawiona powyżej ocenę sytuacji zwracam się o
zwrot kwoty wynikającej z utraty warto ci rynkowej samochodu wraz z kosztami
wynajęcia samochodu zastępczego wynoszącymi 100PLN dziennie za okres od XX.XX.XXXX
do XX.XX.XXXX czyli 20 dni.

Każda inna ocena wysoko ci szkody nr XXXXXXXXXXXXXX musiałaby być uznana za
niezgodną z obowiązującymi przepisami.
Załączam kopie umowy wynajmu samochodu zastępczego.

Z wyrazami szacunku

Jan Kowalski

</cytat

Powyzszy przyklad uwzglednia jeszcze utrate wartosci rynkowej ktora nalezy sie w
przypadku auta niewalonego. Tutaj tez dostalem odszkodowanie.


  Do JMK - Marketing Plusa. Było: Ile koszt uje telefon? (nieco długie)

Sent: Tuesday, November 28, 2000 5:29 PM
Subject: Re: Ile kosztuje telefon? - jak PLUS leci w c....
Poza tym wiesz... to jest czysta kalkulacja, co sie bardziej
oplaca - czy zeby kiepski klient zmienil siec, czy zeby pozyskac
nowego abonenta. A zareczam Ci, ze koszt pozyskania nowego
abonenta w promocjach (chocby w Gwiazdce) do malychy nie nalezy....



No pewnie!
Bardziej się opłaca jak kiepski klient rozwiąże umowę, a potem trzeba
i tak tę "małychę" zapłacić bo zaraz kupi następną z nowym numerem!!
W tym koszt zupełnie zbędnego nowego SIM, jakiś tam aktywacji, itd.
Bo jak ma rozum, a akurat nie skusi go oferta innej sieci to tak
zrobi! A skuszenie przez inną sieć jest niekoniecznie pewne,
przecież tego Plusa nie wybrał przedtem bez powodu.
Albo przejdzie na Simplusa i będzie jeszcze bardziej kiepski! :-|
O nawet te 12,20 brutto! Bo rozmów będzie miał za tyle samo,
a nawet od Bonusa taniej, i to nie tylko o abo, a nawet za rozmowy
po szczycie! Nie mówiąc o np stratach na braku międzynarodowych
i roamingu - nikt mi nie wmówi, że Plus do nich dopłaca :-| .
Przy Echo(?), Relaksie i wyżej koszty i straty proporcjonalnie jeszcze
większe. A jak klient wredny (np ja) to nieuniknione :-)))) .

Poza tym ostrożnie z tym "kiepski klient" bo warto zastanowić się
dlaczego.
Podam swój przykład. Kilka lat temu kupiłem - prywatnie, nie dla
jakiejś firmy - abonament, zaraz potem dwa następne. Zakładałem,
że telefon w GSM to poważna sprawa, łączność, gwarantowane
działanie, a nie mniej lub bardziej udana zabawa grzecznych(?)
dzieci.
Pierwsze rachunki - jak na "rozpęd" (pierwsze miesiące), i takie
sobie prywatne na próbę używanie, raczej jak sądzę wysokie -
"małe" kilkusetzłotowe.
I co?
Jak sobie Plus zawinszował "oddzwaniania" poczty głosowej to nagle
nie tylko, że nie oddzwaniała (gustowne jest określenie z ptmg,
że "jak kobieta"), to przestały przychodzić nawet powiadomienia
przez sms.
Po kilku grubych numerach, gdy nagranie na poczcie przeczekało,
niezasygnalizowane mimo włączanego na całe godziny aparatu, ponad dwie
czy trzy doby, a w konsekwencji kosztowało mnie kilkusetzłotowe
rozmowy za granicę (które byłyby zbędne lub na koszt dzwoniącego),
albo poważne kłopoty w pracy, gdy dziwne rzeczy działy się w czasieu
 żywania w roamingu (to też nie jest zabawa jak potrzeba kontaktu
z kimś na drugim końcu Europy, i przyzwoite zachowanie BOK-u nic tu
nie zmienia, łaski nie robią), to:

a) do poważnych celów kupiłem abonament u konkurecji (i jest O.K.),
b) przyjąłem od firmy - co przedtem niekoniecznie mi odpowiadało
- telefon służbowy - także u konkurencji of koz,
c) znowu bardziej intensywnie zarabia na mnie TP S.A. (a ja jeszcze
na tym oszczędzam :-))) ),
d) a plusowe abonamenty przepisałem na Bonusa i telefony służą teraz
jako czwarty i piąty w domu - awaryjnie do samochodu, dla Bachora,
czasem na wakacje i w roaming gdy szkoda mi "zajeżdżać" porządnego
aparatu.

Realne straty przychodów Plus GSM - kilkaset (bywa, że 600, ale i do
tysiąca) złotych miesięcznie na jednym prywatnym kliencie, w dużyms
 topniu na rzecz niestety ukochanej "tepsy".
Jak kto z Polkomtela to czyta, to niech się cieszy (zapiski z rozmów
z BOK przez całe lata gdzieś do sprawdzenia w Plusie powinny być?).

Poważna firma nie porywa się poza tym na bramki internetowe, jeżeli
nie potrafi sprawić, żeby działały, nie informuje w formalnych
ogłoszeniach (np na www), że sms-y (komercyjne, z aparatu) dojdą
do wszystkich sieci, z którymi jest umowa o roaming, kiedy niestety
daleko jest to nieprawda (teraz na www jest ostrożniej), itd.

Z ciekawości czy jest "cóś" lepiej - likwidując kolejnego z kończą-
cym się cyrografem Bonusa wysłałem faksem pytanie o możliwośćp
 romocyjnego nabycia aparatu (stary się rozsypał). Do dziś
nie dostałem ŻADNEJ odpowiedzi, nawet w stylu "odp... sie Pan".
I to mimo kilku telefonów do BOK i bardzo jak dotąd w kontaktach
ze mną porządnego salonu firmowego w Lublinie.

Nie wiem jaki analfabeta odpowiada w Plusie za marketing (nie przypadkiemt
 en niewyżyty artystycznie hipnotyzer z reklamy?), jeżeli nie dostałem
natychmiast i RUTYNOWO:

a) propozycji zmiany taryfy na nową na warunkach obecnej promo
dla ludzi "z ulicy" (a co szkodzi, że sam sobie mogę zafundować?),
b) propozycji zakupu aparatu za cenę z zestawu Simplus, jeżeli
od ręki mogę bez łaski cały kupić i jeszcze będą mieli kosztyz
 estawu startowego, w którym wygadam co jest i wyrzucę,
c) taktownego zapytania czy nie byłbym zainteresowany bardziej
intensywnym korzystaniem z sieci Plus, drobnego "zachwalenia"
swojej oferty i jakości (oczywistymi zaletami, nie ryzykując
wytknięcia przeze mnie tego co marne), itp.

A jeszcze analiza abonenta, historii konta i zapisów zostawianych przezB
 OK, dla fachowca powinna dać tu jeszcze większe pole do popisu, chociaż
jako nierutynowa może się nie opłacać - "skórka za wyprawkę".

Zamiast tego dostałem właśnie ofertę "promocji" - otrzymując
dokładnie to, co i tak mogę kupić od ręki w każdym salonie i u każdego
dealera, mam zrobić "polecone-nagrodzone" dla jakiegoś jelenia, co
także może sobie sam to od ręki kupić, a to wszystko tylko po to,
żeby mimochodem naciągnąć mnie na zmianę taryfy na jakąś obecną.
Co ciekawe nie dotyczy to tylko Bonusów, ale wszystkich starych
taryf, także poważnych biznesowych.

Tak się składa, że z różnych przyczyn właśnie czeka mnie zmiana
co najmniej jednego prywatnego abonamentu u konkurencji na inną sieć.
"Balon próbny" pokazuje, że trzeba się będzie bardzo zastanowić czy
wchodzi w grę akurat Plus - i w jakim stopniu (30,50 miesięcznie
brutto, a co, niech będzie moja strata? :-)))) - kłaniam
Rysiowi R. :-)))) ).
"Jak kto z Polkomtela to czyta ..." again.

rozdawac te telefony w trakcie trwania umowy. No i teraz maja
placek...
Przeciez jakos nikt od TP SA nie zada wymiany aparatu po 2-3
latach.



Ale też stacjonarny telefon nie nadaje się na ogół do wyrzucenia
po 2-3 latach - mój mam 30 :-)))))

Baa...
nikt nie chce jakos, zeby przy podlaczeniu linii za ponad 500
PLN TP SA
dawala telefon.



Ale na przykład Netia daje, i to porządny bezprzewodowy (kilku-
miesięczne promocje na terenie Lublina)!

A więc jak u Ciebie często: DEMAGOGIA!
Niestety :-((((
Bo wolałbym, żebyś miał rację i mnie przekonał, zawsze świat
byłby jakiś taki lepszy, bo nie bez sensu jak jest, a sterowany
rozumem :-))))

Sorry, że długie,
Pozdrowienia wszystkim,
P.B.

---------------------------------------------------------
This message has been scanned for viruses by MIMESweeper.

Wiadomosc zostala sprawdzona pod katem wirusow przez
oprogramowanie MIMESweeper.


  Do JMK - Marketing Plusa. Było: Ile koszt uje telefon? (nieco długie)

| Poza tym wiesz... to jest czysta kalkulacja, co sie bardziej
| oplaca - czy zeby kiepski klient zmienil siec, czy zeby pozyskac
| nowego abonenta. A zareczam Ci, ze koszt pozyskania nowego
| abonenta w promocjach (chocby w Gwiazdce) do malychy nie nalezy....

No pewnie!
Bardziej się opłaca jak kiepski klient rozwiąże umowę, a potem trzeba
i tak tę "małychę" zapłacić bo zaraz kupi następną z nowym numerem!!



A to juz przepraszam, ale nie moja wina ;)
To, ze wszyscy sie przyzwyczaili do tego, ze maja cos dostawac za darmo,
badz pol darmo to tez nie moja wina.... Serio ;)

W tym koszt zupełnie zbędnego nowego SIM, jakiś tam aktywacji, itd.
Bo jak ma rozum, a akurat nie skusi go oferta innej sieci to tak
zrobi! A skuszenie przez inną sieć jest niekoniecznie pewne,
przecież tego Plusa nie wybrał przedtem bez powodu.
Albo przejdzie na Simplusa i będzie jeszcze bardziej kiepski! :-|



A dlaczego tak twierdzisz? Masz jakies badania moze? Czy to jest oparte
tylko na tym, co Ci sie zdaje?

O nawet te 12,20 brutto! Bo rozmów będzie miał za tyle samo,
a nawet od Bonusa taniej, i to nie tylko o abo, a nawet za rozmowy
po szczycie! Nie mówiąc o np stratach na braku międzynarodowych
i roamingu - nikt mi nie wmówi, że Plus do nich dopłaca :-| .
Przy Echo(?), Relaksie i wyżej koszty i straty proporcjonalnie jeszcze
większe. A jak klient wredny (np ja) to nieuniknione :-)))) .



No coz... Cos jednak w tym musi byc, ze Plus jako jedyny osiaga zysk i
utrzymuje ARPU na przyzwoitym poziomie. Pamietaj o tym, ze celem tej (jak i
wiekszosci firm ;) jest osiagniecie _zysku_. A oferta? Era byla pierwsza ze
zmiana - mysle, ze wkrotce rowniez zmienia sie oferty konkurencji. To klient
decyduje o tym, gdzie kupi aktywacje i z ktorym operatorem zwiaze sie na
najblizsze dwa lata. Tyle, ze ilosc posiadanych klientow to nie wszystko
;)))

 Poza tym ostrożnie z tym "kiepski klient" bo warto zastanowić się

dlaczego.



A przepraszam - to nie ja uzylem okreslenia "kiepski" ;) Ty za to tak - w
odniesieniu do Sim+owcow ;))))))

Podam swój przykład. Kilka lat temu kupiłem - prywatnie, nie dla
jakiejś firmy - abonament, zaraz potem dwa następne. Zakładałem,
że telefon w GSM to poważna sprawa, łączność, gwarantowane
działanie, a nie mniej lub bardziej udana zabawa grzecznych(?)
dzieci.
Pierwsze rachunki - jak na "rozpęd" (pierwsze miesiące), i takie
sobie prywatne na próbę używanie, raczej jak sądzę wysokie -
"małe" kilkusetzłotowe.
I co?



Ale przeciez miales cennik. Wybrales. WIec miej pretensje do siebie. Poza
tym nie wiem czy wiesz, ze zasieg sieci rosl z roku na rok. Ja wiem, ze
najlepiej by bylo, gdyby siec w dniu startu miala: zasieg 99% na terenie
kraju, z 80 umow roamingowych i pelen pakiet uslug dodanych. Tyle, ze tak
sie nie da. Skads te pieniadze trzeba brac. A operatorzy to nie jest
instytucja harytatywna....

Jak sobie Plus zawinszował "oddzwaniania" poczty głosowej to nagle
nie tylko, że nie oddzwaniała (gustowne jest określenie z ptmg,
że "jak kobieta"), to przestały przychodzić nawet powiadomienia
przez sms.



Heh ;)
Mi czasami oddzwania - i to dwa razy :)
Mam na wyswietlaczu, ze dzwoni poczta - odbieram. A za chwile na call
waiting mam.... dzwoniaca poczte glosowa ;)

Co nie zmienia faktu, ze w nowej ofercie Plus raczej powinien zrobic w koncu
normalna darmowa poczte....

Po kilku grubych numerach, gdy nagranie na poczcie przeczekało,
niezasygnalizowane mimo włączanego na całe godziny aparatu, ponad dwie
czy trzy doby, a w konsekwencji kosztowało mnie kilkusetzłotowe
rozmowy za granicę (które byłyby zbędne lub na koszt dzwoniącego),



czyli jednak ktos by za nie zaplacil ;))))

a) do poważnych celów kupiłem abonament u konkurecji (i jest O.K.),
b) przyjąłem od firmy - co przedtem niekoniecznie mi odpowiadało
- telefon służbowy - także u konkurencji of koz,
c) znowu bardziej intensywnie zarabia na mnie TP S.A. (a ja jeszcze
na tym oszczędzam :-))) ),
d) a plusowe abonamenty przepisałem na Bonusa i telefony służą teraz
jako czwarty i piąty w domu - awaryjnie do samochodu, dla Bachora,
czasem na wakacje i w roaming gdy szkoda mi "zajeżdżać" porządnego
aparatu.



No i nie dziw sie, ze nie mozesz kupic telefonu w "promocji" ;))

Operatorzy przyzwyczaili swoich abonentow, ze telefon sie niemalze "daje".
TP SA jakos nie daje i zada duzo wiekszych pieniedzy za aktywacje a nikt
jakos z tego powodu nie placze. Sami sa sobie teraz winni - ot co...

Realne straty przychodów Plus GSM - kilkaset (bywa, że 600, ale i do
tysiąca) złotych miesięcznie na jednym prywatnym kliencie, w dużyms
 topniu na rzecz niestety ukochanej "tepsy".
Jak kto z Polkomtela to czyta, to niech się cieszy (zapiski z rozmów
z BOK przez całe lata gdzieś do sprawdzenia w Plusie powinny być?).



Wybrales korzystniejsza dla siebie oferte. Ot co... Takie prawo klienta ;)

Poważna firma nie porywa się poza tym na bramki internetowe, jeżeli
nie potrafi sprawić, żeby działały, nie informuje w formalnych
ogłoszeniach (np na www), że sms-y (komercyjne, z aparatu) dojdą
do wszystkich sieci, z którymi jest umowa o roaming, kiedy niestety
daleko jest to nieprawda (teraz na www jest ostrożniej), itd.



A przepraszam co masz do bramek internetowych? Masz darmowa usluge? Masz.
Wiec jak rozumiem, nie dosc, ze Plus ma jako jedyny sensownie rozwiazana i
dzialajaca bramke e-mail - SMS, ktora jest za darmo to jeszcze jest zle....
Swietnie ;)) To pokaz mi lepsze rozwiazanie w polskich sieciach ;)

Z ciekawości czy jest "cóś" lepiej - likwidując kolejnego z kończą-
cym się cyrografem Bonusa wysłałem faksem pytanie o możliwośćp
 romocyjnego nabycia aparatu (stary się rozsypał). Do dziś
nie dostałem ŻADNEJ odpowiedzi, nawet w stylu "odp... sie Pan".
I to mimo kilku telefonów do BOK i bardzo jak dotąd w kontaktach
ze mną porządnego salonu firmowego w Lublinie.



Trzeba bylo zadzwonic do BOK albo na 0800601601 i bys sie dowiedzial
wszystkiego. Podtrzymuje swoja opinie, ze czesto dealerzy czy nawet salony
(i to sie tyczy wszystkich) maja jakby "inne" cele od tego, co zaklada
operator. ;)

Nie wiem jaki analfabeta odpowiada w Plusie za marketing (nie przypadkiemt
 en niewyżyty artystycznie hipnotyzer z reklamy?), jeżeli nie dostałem
natychmiast i RUTYNOWO:

a) propozycji zmiany taryfy na nową na warunkach obecnej promo
dla ludzi "z ulicy" (a co szkodzi, że sam sobie mogę zafundować?),
b) propozycji zakupu aparatu za cenę z zestawu Simplus, jeżeli
od ręki mogę bez łaski cały kupić i jeszcze będą mieli kosztyz
 estawu startowego, w którym wygadam co jest i wyrzucę,
c) taktownego zapytania czy nie byłbym zainteresowany bardziej
intensywnym korzystaniem z sieci Plus, drobnego "zachwalenia"
swojej oferty i jakości (oczywistymi zaletami, nie ryzykując
wytknięcia przeze mnie tego co marne), itp.



Powinienes. Tu sie zgadzam. Ale jak mowie - trzeba bylo na przyklad
zadzwonic do BOK albo do handlowcow. Poza tym jedno pytanie - kiedy to mialo
miejsce? Bo oferty, o ktorych pisalem na poczatku tego watku sa dostepne od
niedawna. Tam tez wyjasnialem jak to wyglada - nie chce mi sie pisac dwa
razy tego samego.

[...]

Zamiast tego dostałem właśnie ofertę "promocji" - otrzymując
dokładnie to, co i tak mogę kupić od ręki w każdym salonie i u każdego
dealera, mam zrobić "polecone-nagrodzone" dla jakiegoś jelenia, co
także może sobie sam to od ręki kupić, a to wszystko tylko po to,
żeby mimochodem naciągnąć mnie na zmianę taryfy na jakąś obecną.
Co ciekawe nie dotyczy to tylko Bonusów, ale wszystkich starych
taryf, także poważnych biznesowych.



Ale przeciez _jest_mozliwosc kupna telefonu za kolejny cyrograf z
zachowaniem dotychczasowego numeru - wiec OCB ?

Tak się składa, że z różnych przyczyn właśnie czeka mnie zmiana
co najmniej jednego prywatnego abonamentu u konkurencji na inną sieć.
"Balon próbny" pokazuje, że trzeba się będzie bardzo zastanowić czy
wchodzi w grę akurat Plus - i w jakim stopniu (30,50 miesięcznie
brutto, a co, niech będzie moja strata? :-)))) - kłaniam
Rysiowi R. :-)))) ).
"Jak kto z Polkomtela to czyta ..." again.



Wybierz najkorzystniejsza dla siebie oferte ;) Tu pole do popisu masz duze.
A za czas jakis pogadamy o ew. innej sieci ;)

| rozdawac te telefony w trakcie trwania umowy. No i teraz maja
| placek...
| Przeciez jakos nikt od TP SA nie zada wymiany aparatu po 2-3
| latach.

Ale też stacjonarny telefon nie nadaje się na ogół do wyrzucenia
po 2-3 latach - mój mam 30 :-)))))



A komorka sie nadaje? jaaaaasne ;)

| Baa...
| nikt nie chce jakos, zeby przy podlaczeniu linii za ponad 500
| PLN TP SA
| dawala telefon.

Ale na przykład Netia daje, i to porządny bezprzewodowy (kilku-
miesięczne promocje na terenie Lublina)!



Konkurencja prosze Pana... konkurencja... Przeloz to sobie na operatorow
GSM....

A więc jak u Ciebie często: DEMAGOGIA!
Niestety :-((((



Jasne ;) Moze jeszcze jakies przyklady? Bo na razie ich jakos nie znalazlem.
Za to w Twoim poscie - a i owszem ;))

Bo wolałbym, żebyś miał rację i mnie przekonał, zawsze świat
byłby jakiś taki lepszy, bo nie bez sensu jak jest, a sterowany
rozumem :-))))



Ja Ci pokazuje jak jest. Wybacz, ale nie widze powodu, dla ktorego mam
widziec tylko jedna strone...
Natomiast nie zgadzam sie z Twoja opinia, ze nie ma ofert dla klientow,
ktorzy chca sobie telefony zmienic. Jest oczywistym, ze skoro operator do
tych tel. doplaca (a doplaca) to on okresla warunki, na jakich jest Ci w
stanie zmienic sluchawke na inna. Masz przeciez zawsze mozliwosc kupienia
telefonu za normalna, rynkowa cene.
Sorry,



...

więcej »


  Witam wszystkich i pytanie zadam :)

Data: 30 kwietnia 2002 17:07:58
(...)

bardzo prosze nie zabijscie , ale pomozcie ;)



Przez kilka lat pracowałem w bardzo dużej firmie (to nieco zmienia
spojrzenie na ukryte promocje, ale i tak jakiś obraz z tego wynika...)

- początkowo były pojedyncze Plusy,

- potem duża firmowa umowa z Ideą - wszyscy sobie chwalili,
mimo, że dopiero startowała Idea dwusystemowa - ale niewiele osób
funkcjonowało poza dużymi miastami, a Idea 150 miała swoje wdzięki...
- potem wszyscy przeszli (choćby na prywatne) aparaty dwusystemowe
i byli mocno zadowoleni, mimo, że wiele 150 zamieniono na nowe
taryfy w Idei (i Optimy, i Meritum),

- potem nowa inna umowa i wobec mniej (wtedy! teraz lepiej)
ciekawego Meritum (i proporcjonalnie upustów na dużego klienta)
wszyscy na Biznes100/220 w Erze,
- i _mało_kto_ chwalił sobie tę zmianę, mimo, że zaczęło się duże
jeżdżenie wszędzie, nie tylko w miastach i (legalne) używanie
prywatne - zwykle poza mastami.

- prywatnie miałem kilka lat Plusa, potem jednocześnie: z Ery tylko
prepaida, ale jednak (zresztą równolegle służbową Erę),
a w Idei Optimy.

_Subiektywne_ wrażenia:

a) warunki:

- dzwoniłem dużo służbowo, ale i prywatnie - także b. dużo
za granicę, ale erowy VoIP jakoś mi się nie sprawdzał - jak
naprawdę trzeba było to nie łączył i i tak płaciłem za normalne
połączenie,
- rozmowy przede wszystkim (także w prywatnych) przed
południem, ale zwracam uwagę, że to nie forowało Idei, bo w Erze
Biznes też była taryfa płaska.
- służbowo (w sensie aparatu, w tym dozwolone używanie do celów
prywatnych) - dużo - i same - rozmowy, z tel. prywatnych - też
rozmowy, ale i dużo sms (co Ciebie nie interesuje).
- duże miasta (w tym Warszawa "w delegacjach"), ale też i "szczere
pole" - to raczej po prawej stronie Wisły, i tylko do 100-150 km
w lewo od niej,
- ale i urlopowe wyjazdy - gdzieś pod Zakopane, Pieniny itp.

b) jak mi to "na ogląd" wygląda:

- cenowo nie odczuwałem (przy dużych taryfach służbowych i małych
prywatnych) przesadnej różnicy między Erą a Optimą,
- odczuwalnie większe koszty w Plusie,

- możliwość dodzwonienia się w miastach i w podróży:

- już dawno Plus został daleko w tyle - latami nie likwidowane
"dziury" na całkiem intensywnie zapchanych ruchem trasach
przelotowych - powiedzmy droga krajowa, a co dopiero wojewódzka,
- także brak rozwoju w "szczerym polu", gdzie Era była lub
jest jej więcej niż było, a Idei nie było ale już _jest_,
a Plusa ciągle nie ma,

- od co najmniej roku nie trafiłem na miejsca z zasięgiem
Ery, a bez zasięgu Idei - realne dzwonienie, nie kreski
na wyświetlaczu!

- opisywane przez kogoś w tym wątku "przytulne" podejście
w salonie trzymało mnie w Plusie jeszcze do 2 lat temu,
ale spsiało tam bardziej niż stale jest "spsiałe" w Idei
- przynajmniej w Lublinie.
- w efekcie już nic mnie przy nim nie trzymało i zrezygno-
wałem z Plusa, został prepaid stąd wiem co z zasięgiem
(wożę w podróży samochodem minimum 2 sieci, a zwykle 3).

   Ostatnio trafiłem z kolegą do innej firmy gdzie trzeba
dużo jeździć. On używa służbowej Ery i klnie w drodze na
zasięg, rwanie połączeń mimo sygnału, itp (Nokia 6210),
często problemy także w miastach, ja prywatnej Optimy
(często w tym samym samochodzie) i żadnych problemów.

   Może jestem mniej wymagający...  ;-))))

   Gdyby był wybór Era/Idea jeszcze można by się
zastanawiać.
   Ale _moim_ zdaniem Plus/Idea rozstrzyga się
bezproblemowo na rzecz Idei.

   Zwłaszcza jak telefon potrzebny "na trasie", bo
przynajmniej ja najczęściej właśnie z Plusa nie mógłbym się
dodzwonić.

   Lepsza obsługa, a już na pewno jakość w + jest niestety
mitem, tyle że w Idei podchodzą do tego bardziej formalnie
i sprawia to gorsze wrażenie.

   Na szczęście w żadnej sieci nie miałem (odpukać!)
problemów z błędami na fakturach i takimi reklamacjami,
ale wielokrotnie wyłączano mi według swego widzimisię
w Plusie usługi, np płatne tanie sms-y w dawnych taryfach,
ale też i roaming!!! Jakieś numery z przekazami połączeń,
itd.
   Aha, nigdzie nie było żadnych zaległości w płaceniu,
więc to nie dlatego.

   To nie to, że w Idei jest lepiej (nie ma tak dobrze..
:-))) ), ale w Plusie jest "równie źle..."  :-((

   Plusowy program utrzymania klienta z minutami "bez
warunków wstępnych" i także bezwarunkowym aparatem
po 18 miesiącach jest dużym atutem, ale o ile:

- gorszy niż Idei zasieg Plusa nie jest problemem, tzn
gdy dzwonisz zwykle tam, gdzie ten zasięg jest (miasta,
i akurat nie trafiasz tam gdzie nie ma zasięgu poza
miastami, oraz gdy nie bruździ dziwne domyślne przełączanie
900/1800),

- i w zasadzie to jest zaleta tylko dla małych prywatnych
taryf, gdzie problemem jest przekroczenie minimalnego
progu średnich rachunków. A przecież piszesz, że masz
zamiar dużo dzwonić, więc i Idea też może być
do przyjęcia.

   Podkreślam, to są moje subiektywne oceny przez te
ładne parę lat "służbowych i prywatnych", ale przecież
o takie Ci przede wszystkim chodzi - rachunki możesz
przecież sam zrobić biorąc dane z www i ew. "targując"
umowę u operatora.

   Pozdrowienia.


  Biuletyn ekonomiczny nr 14
Biuletyn ekonomiczny nr 14 (716)

Najważniejsze

Wzrost polskiego PKB w I kwartale 2006 r. wyniesie 5 proc., również w całym w 2006 r. PKB wzrośnie 5 proc. - uważa premier Kazimierz Marcinkiewicz.

Rada Polityki Pieniężnej (RPP) pozostawiła wszystkie stopy procentowe bez zmian; główna stopa NBP nadal wynosi 4 proc. Decyzja RPP oznacza, że stopa 7-dniowych interwencji będzie nadal wynosić nie mniej niż 4 proc., stopa lombardowa 5,5 proc., redyskontowa 4,25 proc., zaś depozytowa 2,50 proc.

Zadłużenie zagraniczne przedsiębiorstw wzrosło w IV kwartale 2005 r. do 45 mld 359 mln euro z 44 mld 945 mln euro w III kwartale 2005 r - poinformował Narodowy Bank Polski. Zadłużenie ogółem Polski zwiększyło się na koniec IV kwartału 2005 r. do 109 mld 380 mln euro z 106 mld 759 mln euro na koniec III kwartału 2005 r.

Informacje

Premier Marcinkiewicz o celach gospodarczych rządu do 2013 r.

Wzrost PKB o 50 proc., zmniejszenie bezrobocia do 10 proc. oraz zwiększenie inwestycji bezpośrednich powyżej 10 mld dolarów rocznie to główne cele polskiej gospodarki do 2013 roku, jakie przedstawił w Zurychu premier Kazimierz Marcinkiewicz.

Premier uczestniczył w spotkaniu członków Instytutu Finansów Międzynarodowych. Jego zdaniem, cele te zostaną osiągnięte dzięki wykorzystaniu do 2013 roku 91 mld euro ze środków UE i własnej koniunktury gospodarczej. Według Marcinkiewicza, Polska spełni kryteria z Maastricht w 2009 r.

Gilowska: dwie stawki podatkowe 18 i 32 proc. od 2009 r.

Dwie stawki podatkowe w wysokości 18 i 32 proc. zostaną wprowadzone od 1 stycznia 2009 r. z jednym progiem podatkowym w wysokości 85 tys. 528 zł - poinformowała wicepremier i minister finansów, Zyta Gilowska.

Resort finansów planuje także m.in. wprowadzenie od przyszłego roku prorodzinnych ulg podatkowych oraz zrównanie w tym roku stawki akcyzy na olej opałowy z akcyzą na olej napędowy..

Inne zmiany, które chce wprowadzić resort finansów, to np. opodatkowanie podatkiem dochodowym od osób fizycznych używania samochodów służbowych do celów prywatnych oraz likwidacja kosztów uzyskania przychodów od umów autorskich.

Koszty zmian w podatkach Gilowska oszacowała w 2007 roku na 9 mld 150 mln zł. W kolejnych dwóch latach mają być zbliżone.

Ministerstwo Skarbu przejmie program dla elektroenergetyki

Ministerstwo skarbu przejmie od resortu gospodarki realizację programu dla elektroenergetyki - powiedział wiceminister gospodarki Tomasz Wilczak.

Rząd przyjął program dla sektora elektroenergetycznego, który zakłada m.in. powstanie zintegrowanych pionowo grup energetycznych, których akcje trafić mają na giełdę.

Program polega na stworzeniu jednej silnej grupy - Polskiej Grupy Energetycznej (PGE), w której skład wejdą Polskie Sieci Energetyczne (z których zostanie wydzielony przesył), BOT, Dolna Odra oraz zakłady dystrybucji energii z Polski centralnej i wschodniej.

Obradowała polsko-rosyjska międzyrządowa komisja ds. współpracy gospodarczej

Po prawie trzyletniej przerwie obradowała w Moskwie polsko-rosyjska Międzyrządowa Komisja ds. współpracy gospodarczej.

Komisja dokonała przeglądu współpracy gospodarczej, w tym w takich dziedzinach jak sektor energetyczny, transport, turystyka i handel artykułami rolno-spożywczymi. Jej posiedzenie poprzedziły spotkania ekspertów.

Mimo trzyletniego zastoju w pracach komisji, polsko-rosyjska wymiana handlowa rozwija się dynamicznie. W ubiegłym roku obroty handlowe między oboma krajami wzrosły do 13 mld dolarów (z 8,2 mld USD w 2004 roku), a Polski eksport do Rosji zwiększył się do 4 mld dolarów (z 2,8 mld USD w 2004 roku).

Roadshow w Londynie

Przystąpienie do UE nie zaszkodziło żadnemu sektorowi polskiej gospodarki, sama gospodarka okazała się zdolna do konkurowania na europejskim rynku, radykalne reformy się opłaciły, a rynek wciąż oferuje potencjał wzrostu, dużą stopę zwrotu kapitału i rozwoju firm - zapewniali polscy i brytyjscy biznesmeni na roadshow w Londynie.

Tematem spotkania zorganizowanego dla wymiany doświadczeń inwestorów, dającego możliwość spotkania z polskimi ekspertami i prezentującego możliwości inwestowania była "Polska w dwa lata po akcesji do UE".

Krótko

Energetyka

Od 1 kwietnia br. wzrosły ceny gazu. Dla dużych odbiorców przemysłowych podwyżka wyniosła od 7 do 9 proc., a dla odbiorców indywidualnych ceny gazu wzrosły do 15 proc.

Informatyka

Wartość rynku informatycznego w Polsce wzrosła z 4,13 mld USD w 2004 r. do 5 mld USD w 2005 roku – stwierdza raport firmy analitycznej DiS dotyczący polskiego rynku informatycznego.

Gospodarka

Polska usytuowała się na 37. miejscu w rankingu 82 krajów z punktu widzenia atrakcyjnego otoczenia dla biznesu, opracowanego przez brytyjski ośrodek Economist Intelligence Unit (EIU) na lata 2006-10. W rankingu za lata 2001-05, obejmującym 62 państwa, Polska zajęła miejsce 38.

Inwestycje

Polska Żegluga Morska (PŻM) podpisała z chińską stocznią Hantong kontrakt na budowę sześciu jeziorowców. Jednostki wybudowane przez Chińczyków mają wejść do eksploatacji w latach 2008-2009.

Handel

Został wstrzymany eksport mięsa i produktów mięsnych na Ukrainę - poinformowało Ministerstwo Rolnictwa.

Raport tygodnia

Polscy menedżerowie zainteresowani ekspansją na wschód

Polscy menedżerowie są zainteresowani ekspansją w Europie Środkowej i Wschodniej, największym ich zmartwieniem jest polityka kursowa i nadmierna regulacja gospodarki - wynika z sondażu przedstawionego przez głównego doradcę ekonomicznego PricewaterhouseCoopers (PWC) prof. Witolda Orłowskiego.

W sondażu zapytano przedsiębiorców m.in., czy zarządzając polskimi przedsiębiorstwami postrzegają procesy globalizacyjne tak samo, jak menedżerowie w innych krajach.

Jak wyjaśnił Orłowski, odsetek menedżerów, którzy obawiają się w najbliższych 3 latach efektów globalizacji, jest w Polsce nieco niższy, niż na świecie (10 proc. w Polsce, 12 proc. na świecie). Z kolei pozytywnego efektu globalizacji oczekuje 58 proc. polskich firm (63 proc. na świecie).

Zdaniem ekonomisty ciekawe jest natomiast to, że blisko 1/3 polskich menedżerów uważa wpływ globalizacji za neutralny (22 proc. na świecie). Zdaniem Orłowskiego taka “neutralna" odpowiedź świadczy o tym, że menedżerowie nie w pełni uświadamiają sobie nadchodzące zmiany.

Największym zmartwieniem jest dla prezesów polityka kursowa i jej wpływ na sytuację firm. Jest to obszar wskazywany przez wszystkich ankietowanych polskich menedżerów. W krajach rozwiniętych jest to problem dla 76 proc., a w rozwijających się dla 87 proc. respondentów.

Jak powiedział Orłowski, z sondażu wynika, że 92 proc. polskich firm wskazuje jako problem nadmierną regulację gospodarki, a dla 97 proc. - korupcję.

Polskich menedżerów nie różni wiele od szefów firm na świecie w zakresie postrzegania ryzyka wywołanego niestabilnością polityczną, utratą kapitału intelektualnego i terroryzmem. Polskich menedżerów wyróżnia natomiast niska ocena zagrożeń wywoływanych przez problemy społeczne. Jest to wyzwanie dla 81 proc. respondentów, wobec 85 proc. w krajach rozwiniętych i 95 proc. w rozwijających się.

Polscy menadżerowie są skłonni szukać możliwości rynkowych na innych terytoriach. Na pierwszym miejscu znalazły się kraje Europy Środkowo-Wschodniej (ponad 40 proc. respondentów – dotyczyło to zwłaszcza Czech, Słowacji i Estonii). Europa Zachodnia jest celem dla 22 proc. polskich menedżerów, a Rosja i Ukraina zostały wskazane odpowiednio przez 15 proc. respondentów.

Zdecydowanie mniejsze znaczenie dla polskich menedżerów ma lepsza obsługa klientów, redukcja kosztów, zwiększenie wydajności czy możliwości zatrudnienia wysoko wykwalifikowanych pracowników.

1 USD = 3,26 PLN

1 EUR = 3,93 PLN

--
Wysłano z serwisu www.msz.gov.pl