Kwestie prawa autorskiego, tantiem itp. za program
Witam,

Temat praw autorskich był tu co prawda poruszany, ale mój problem jest
nieco inny. Mam nadzieję, że jako praktycy podzielicie się ze mną
doświadczenieniem.

Piszę aplikację edukacyjną jako pomoc do pewnego specjalistycznego
kursu. Moim zleceniodawcą jest nie firma a organizacja zajmująca się
szkoleniem (co prawda odpłatnym) w ramach swoich zadań statutowych.

Pytania:
- Jaką formę umowy (zlecenie/dzieło) powinienem przyjąć i co w niej
uwzględnić?
- Czy lepszym rozwiązaniem jest przyjęcie jednorazowej płatności czy np.
formy tantiem? Zawsze można liczyć większy zysk w przypadku większego
zainteresowania kursem. Jednak wtedy musiałbym sprawdzać jaka ilość
kopii została w rzeczywistości rozdana/sprzedana.
- W przypadku jednorazowej płatności: ponieważ nie mam doświadczenia w
wycenie, jaka cena za multimedialny program edukacyjny (bez specjalnie
zaawansowanych opcji) byłaby na miejscu?
- W przypadku tantiem: jaki procent od wartości sprzedanej kopii
programu można przyjąć?
- Czy zrzeczenie się autorskich praw majątkowych jest konieczne?
- Czy istnieje możliwość zawarcia takiej umowy, bym mógł zachować prawo
do sprzedaży tego programu (może w zmodyfikowanej wersji) np. na swojej
stronie internetowej?

pozdrawiam,

Gutek


     

  zlecenie www - formalnosci, wycena
Witam

Wiem ze to pytanie pewnie nie raz przewijalo sie na tej grupie. Poszperalem
chwilke w archiwum i niestety nic nie znalazlem (moze wpisywalem zle hasla
:) na temat "jak najlepiej legalnie zrobic komus strone www". Z tego co wiem
najmniejsze koszty podatkowe sa przy tzw. umowie o dzielo gdzie placi sie
podatek od 50% wartosci umowy, ale nie wiem czy do takiego typu umowy mozna
zaliczyc stworzenie strony/serwisu WWW. Istnieje jeszcze mozliwosc faktury
VAT lub umowy-zlecenia. Fakture Vat traktuje jako ostatecznosc bo musialbym
prosic o to znajomego, poza tym ciezko cos takiego pozniej wpisac do swojego
CV. Od umowy-zlecenia placi sie podatek standardowy, jako student omijam
ZUS.
Jak Wy to robicie?

przeze mnie od poczatku do konca uwzgledniajac wszystkie zachcianki klienta
(odnosnie prezentacji towaru, opcji panelu administracyjnego, kontroli
admina nad strona itd.), polaczony ze stronka firmowa, oparty na PHP i
MySQL. Ok. 2000 produktow o zroznicowanych cenach dla roznych klientow,
wglad w historie zamowien itd.itp. Niektorych moich rozwiazan nie ma w
zadnym darmowym i w wiekszosci komercyjnych skryptow.


  ? Ile mozna za to wziasc ?
Witam

Mam pytanie ile mozna wziasc za strony (serwis?) www, taka pewnego rodzaju
baze skladajaca sie ze strony glownej (wycentrowana tabela, z
grafika-obamowania, zaokraglone rogi, cienie itp-ogólnie graficznie
estetyczna,ale raczej prosta bo nie o to w tym chodzi) na niej po lewej
stronie animowane, wielopoziomowe, rozwijane menu kategorii z linkami do
stron, ktorych bedzie ok. 650, wczytywanych do komorki tej tabeli <iframe.
Na tych 650 wczytywanych do ramki stronach jest tlo i mala wypelniona
tabelka z opisem powiedzmy "przedmiotu". W sumie nic zaawansowanego, ale
ilosc dosc spora + (sam skrypt w js do tego menu ma ok 1500 linijek). Prosze
o wycene (umowa o dzielo/zlecenie), bo nie mam pojecia o cenach.

Pozdrawiam,
Sokolek


  ? Ile mozna za to wziasc ?

Mam pytanie ile mozna wziasc za strony (serwis?) www, taka pewnego rodzaju
baze
[...]
Prosze o wycene (umowa o dzielo/zlecenie), bo nie mam pojecia o cenach.



1/10 samochodu. Jak uważasz, że za mało, to 1/5. Jeżeli klient uważa, że
za drogo - 1/20.

A serio - poczytaj sobie w archiwum, dlaczego nikt ci tutaj nie poda
dokładnej ceny, mi się tłumaczyć nie chce.

Pzdr, YaaL.


     

  ? Ile mozna za to wziasc ?

Witam

Mam pytanie ile mozna wziasc za strony (serwis?) www, taka pewnego rodzaju
baze skladajaca sie ze strony glownej (wycentrowana tabela, z
grafika-obamowania, zaokraglone rogi, cienie itp-ogólnie graficznie
estetyczna,ale raczej prosta bo nie o to w tym chodzi) na niej po lewej
stronie animowane, wielopoziomowe, rozwijane menu kategorii z linkami do
stron, ktorych bedzie ok. 650, wczytywanych do komorki tej tabeli <iframe.
Na tych 650 wczytywanych do ramki stronach jest tlo i mala wypelniona
tabelka z opisem powiedzmy "przedmiotu". W sumie nic zaawansowanego, ale
ilosc dosc spora + (sam skrypt w js do tego menu ma ok 1500 linijek). Prosze
o wycene (umowa o dzielo/zlecenie), bo nie mam pojecia o cenach.

Pozdrawiam,
Sokolek



najlatwiej chyba:
x h * y zł/h + k zł = x*y + k zł

gdzie
x = przewidywany czas realizacji (w godzinach)
y = satysfakcjonujaca Cie stawka (w zł na godzine)
k = poniesione koszty dodatkowe (w zł)

oczywiscie mozesz podejsc inaczej:
x zł
gdzie x to cena, ktora chcesz uzyskac.
nastepnie po ukonczeniu projektu
(x - k) zł / y h = x/y zł/h
czyli dzielisz cene ktora ustaliles (x), pomniejszona o koszty (k), przez liczbe
posiweconych godzin (y) i wychodzi ile zł na godzine zarobiles i czy ten zawod
jest Twoim przeznaczeniem (jesli okaze sie, ze wiecej zarobil bys zbierajac 10
butelek po piwie na godzine, to nalezy sie zastanowic co jesli nie pieniadze
ciagnie ludzi do 'łebdizajnerstwa')

pozdr


  Proszę o ocenę strony - InfoBrokering.pl
Strona wizualna i ergonomia na stronie jest moim zdaniem OK.

Co do zawartości merytorycznej:

Brakuje konkretnych cen. Rozumiem, że usługa jest specyficzna ale w ofercie
powinno znaleźć się kilka przykładowych zleceń wraz z cenami i opisem ich
wyceny. Ponadto przydałaby się treść umowy do ściągnięcia, w której
powininen znaleźć się paragraf szerzej opisujący zakres odpowiedzialności za
znalezione informacje.

Konrad Szymczak
odległości między miastami na www.okolica.pl


  Wycena nieruchomości - jak naprawić błąd rzeczoznawcy?

Ty, wez przestan.
Wartosc jest wyznaczana zeby za ta cene kupic mieszkanie.



Operat szacunkowy (wycena) jest zawsze robiony według stanu na konkretny
dzień. Nie do rzeczoznawcy należy ocena co bedzie kiedyś tam. Może wam
tą wodę odetną, a może przykujecie się do drzwi węzła, albo znacie kogoś
ważnego np. radnego i ch.. Wam zrobią i będziecie mieli wodę do końca
świata.
Rzeczoznawca tego nie wie i nie musi wiedzieć.

A odnosząć się bezpośrednio do zapytania co zrobić:
Możesz wziąć innego rzecoznawcę i zlecić mu niezależną wycenę. Obieca Ci
co tylko będziesz chciał, spiszecie umowe, a potem dostaniesz operat,
który bedzie się tylko nieznacznie róznił od pierwotnego. Dostaniesz też
  za to fakturę.
I tyle Twojego.

A ode mnie:
Nie pasuje Ci. Kup sobie inne mieszkanie. Jest wolny rynek.


  Problem finansowy

| Gra - jak wycena duza to warto poczekac przed oddaniem pracy zeby
| klient nie mowil "5000 zl za dwa dni pracy ?" :-)
Zawsze można odpowiedzieć: " To se weź ucznia który będzie się pół roku
uczył za Twoje pieniądze i zażąda dodatkowo 3000 na częsci które spali" ;-)



Mozna, ale zdecydowanie lepiej polezec z tydzien na plazy, po co
klient ma byc niezadowolony ? :-)

Zawsze określa się termin, jeśli klient chce za dwa dni to będzie miał za
dwa dni, ale to będzie kosztować trzy razy drożej, zresztą w umowie nie określa



Ekspres oczywicie kosztuje. Warto umotywowac ze to trzeba pomocnikow
zatrudnic, po nocy siedziec, inne zlecenia odlozyc :-)

się ile czasu nad tym spędzę tylko kiedy skończę.



Tylko nie nalezy przesadzac - jak skonczysz za dwa dni, to
trudno twierdzic ze to miesiac pracy kosztuje :-)

J.


  uwaga na oszustow RTV z Ursynowa!!!

Wlasnie o ta wycene chodzilo. Na kwicie nic podobnego nie bylo, sprawdzalam
zarowno ja, jak i maz. W serwisie dopytywalam sie o ewentualny koszt
naprawy, ale pan zapewnil, ze zadzwoni  i poda. Nic podobnego sie nie stalo.



Z tego co piszesz wynika, że obciążyli wyłącznie kosztami oględzin a nie
naprawy - zatem trzeba by ustalić co naprawdę im zleciłaś. Z opisu wynika, że
właśnie oględziny więc w sumie wykonali to co mieli zlecone.

Kwestia zatem dyskusji czy wywieszenie cennika można uznać za
prawnie tożsame z przedstawieniem warunków umowy. Ale to jest nie ta grupa
- pl.soc.prawo i/lub pl.misc.konsumenci.


  O pozytkach z funduszy inwestycyjnych przez mBank...

W praktyce w SFI przed  02-09-2003  dla SEB, City, SKARBCA środki z
umorzeń
FI akcji/hybrydowych na eKoncie pojawiały się w dniu wyceny lub dnia
następnego. Nie jestem pewnien czy wszystkie (może ktoś wie ?) ale
przynajmniej część TFI ubezpiecza się od nagłego napływu dyspozycji
umorzeń.
Ale to podnosi koszty.



Nie ma takiej fizycznej możliwości, żeby środki z odkupienia pojawiły się na
jakimkolwiek rachunku bankowym w dniu wyceny (oprócz rachunku banku
rozliczającego transakcje TFI ;-)
Przelew z rachunku banku depozytariusza wychodzi zwykle następnego dnia po
umorzeniu w drugiej sesji eliksiru. Najwcześniej więc może się pojawić na
rachunku klienta następnego dnia po umorzeniu ok godz. 13.00 - w zależności
od postępowania - księgowania przeprowadzonego w banku prowadzącym rachunek
klienta.
Statuty TFI na które tak gremialnie wszyscy tu się powołuja określają
maksymalne terminy realizacji transakcji.
To, że Mbank zbyt długo realizuje zlecenia (nie wiem, bo nie korzystałam z
usług Supermarketu) wynika z jego procedur, wynika również z momentu
złożenia zlecenia, a potem przesłania go przez mbank do agenta

jakich terminach są przyjmowene zlecenia odkupień i po jakich cenach(z
którego dnia) są realizowane.

Fakt jest taki, że najlepszym rozwiązaniem jest po prostu umowa telefoniczna
z danym Towarzystwem i składanie zleceń odkupień i konwersji przez telefon.
wtedy ma się gwarancję czasu realizacji zlecenia i wpływu pieniędzy na
rachunek.


  Pipole!

Chyba, ze chodzi o cene. Ale tutaj tez bym nie byl taki pewien. Rodzime
drukarnie tez maja dobre ceny i jak dobrze poszukasz to takowa znajdziesz.



Jasne! Tylko, że druk w Polsce (offset) jest kilkadzisiąt procent droższy
niż w Czechach. I żadna drukarnia w Polsce nie da ci nawet porównywalnych
cen (chyba, że zmienisz technologię np. z roli), jakkolwiek byś nie szukał.

Do tego moze dojsc nieznajomosc jezyka. Chodzi mi o sformulowanie zlecen i
innych umow, ktore moga byc przydatne. Tym bardziej moga, jesli chodzi o
duza kase. Dochodzi tlumacz, jazda, rozmowa.... i to dla tysiaca
kalendarzykow pewnie :-)))



Z mojego doświadczenia wynika, że powyższe wymienione "niedogodności" to
pikuś. Uważam, że najistotniejsza jest komunikacja z drukarnią (czytaj ich
elastyczność na wszelkie obsuwy) i ewentualnie fizyczna odległość, ale jak
spojrzysz na koszt druku to i tak się będzie opłacać (ostatnio otrzymałem
wycenę druku w Czechach z drukarni offsetowej, która była porównywalna z
drukiem z roli w Polsce - na offsecie w tym kraju zapłaciłbym dwa razy
więcej!!!).

pozdr

Pavka


  praca


| Witam, mam taką drobną robotę eksperymentalną. Chcemy sprawdzić jaki czas

| popełniony ten kod w VC++. Jest to interfejs pomiędzy protokołem binarnym
| nadchodzącym  po TCP/IP a aplikacjami pracującymi pod MS-Windows. Obecnie
| jest to w formie biblioteki DLL. Zainteresowanych proszę o kontakt

| są tematy do realizacji. Oczywiście finansujemy ten eksperyment  - proszę
| nie pytać "za ile", to nasza firma będzie prosić o wycenę.

   ... pochwal siie potem na grupie z tych informacji jakie mozesz
udzielic. Z powazaniem
                                                           Adam Przybyla



"Przesłane materiały są objęte prawami autorskimi i zostają udostępnione
w celu wykonania zlecenia."

Programy klienckie w MFC.
Wykup wszelkich praw autorskich - do wyboru: faktura lub umowa o dzielo.

mak

PS.
1. moze kiedys powstanie grupa w stylu Zope Corp. lub Python Labs - ech
marzenia ...
2. kilkoro ludzi pytalo sie o mozliwosc zatrudnienia w firmie, ktorej
jestem wspolnikiem - problemy natury prawnej uniemozliwiaja jakiekolwiek
zatrudnienie w ramach umowy o prace, pozostaje jedynie umowa o dzielo
bez jakichkolwiek praw do wytoworznego programu - k...a, jak dlugo jesze
mamy byc w tyle za murzynami ?


  !!! Urzad skarbowy w Pile - dalszy ciag paranoi
a to nie lepiej zlecic wycene rzeczoznawcy? czy to wystarczy by im
skutecznie pokazać "faka" ?
nawet jesli to sie finansowo nie oplaca to tak dla zasady? probowal kto?
podrowionka


smiac chcialo jak mi baba pokazala tabele: Byla tam wiekszoc autek klasy
PUNTO (takie kupilem) i mialy JEDNA CENE nie bylo rozgraniczenia na
silnik,
wyposazenie... i tak za PUNTO 55SX ktore kupilem za 18000 PLN musialem
zaplacic podatek od 22000 PLN i gdzie tu sprawiedliwosc... Oczywiscie
jakby
kwota na umowie byla 22500 to by nie protestowali ze za duzo...

Krawiec




  !!! Urzad skarbowy w Pile - dalszy ciag paranoi

a to nie lepiej zlecic wycene rzeczoznawcy? czy to wystarczy by im
skutecznie pokazać "faka" ?
nawet jesli to sie finansowo nie oplaca to tak dla zasady? probowal kto?
podrowionka

sie
| smiac chcialo jak mi baba pokazala tabele: Byla tam wiekszoc autek klasy
| PUNTO (takie kupilem) i mialy JEDNA CENE nie bylo rozgraniczenia na
silnik,
| wyposazenie... i tak za PUNTO 55SX ktore kupilem za 18000 PLN musialem
| zaplacic podatek od 22000 PLN i gdzie tu sprawiedliwosc... Oczywiscie
jakby
| kwota na umowie byla 22500 to by nie protestowali ze za duzo...

| Krawiec



Niestety, za rzeczoznawce musialbym zaplacic a to kosztuje - mowiono mi o
sumie okolo 500 zl. Do tego kupiec od lutego tak wyremontowal samochod, ze
podniesliby chyba jego cene na 10000 hehe - bo kupil tanio by wyremontowac i
chyba sprzedac dalej (ale to jego sprawa). Mowil mi przez telefon, ze
naprawil blachowe a silnik prauje jak "w mercedesie".
Tak czy inaczej w Chodziezy (nalezacej do pilskiego urzedu) siedzi jakas
zlosliwa, niezyczliwa osoba uwazajaca wszystkich za przestepcow.
To takie "przegiecie" zawodowe biurw - spiskowa teoria swiata.
Pozdrawiam, juz zrelaksowany piwkiem
ETK


  Darowizna, ale od 10 osób...

i dla bezpieczeństwa zalecił spisac umowę zlecenia
bez wynagrodzenia.



  Tak z ciekawości: czy zleceniodawca ma w tym momencie przychód
z nieodpłatnego świadczenia?
  Zwracam uwagę, iż KC jak najbardziej przewiduje możliwość
niedopłatnej realizacji umowy (pod warunkiem że strony tak się
umówiły), co jednak nie stoi w sprzeczności z faktem iż ustawa
o podatku dochodowym uzależnia wycenę od wartości rynkowej,
a nie umownej (art.11.2a.4):
"2a. Warto ć pieniężną innych nieodpłatnych  wiadczeń ustala się:
[...]
4) w pozostałych przypadkach - na podstawie cen rynkowych stosowanych
  przy  wiadczeniu usług lub udostępnianiu rzeczy lub praw tego samego
  rodzaju i gatunku,[...]"

  Znaczy zahaczam o tezę "jak nie depozytariusz, to pośrednik" ;)

pzdr, Gotfryd


  Rozpieszczanie klientow? Raczej nie... (dlugie)


| Poza tym, jeśli idę "zdobywać" nowego klienta to mam ze sobą
ukierunkowane
| portfolio a w nim projekty do szuflady i projekty wdrożone.
| Po takiej prezentacji albo klient mnie angażuje ze wszystkimi tego
| konsekwencjami (umowa zaliczka itp.) albo się nie bawimy w biznes.
Proste
| skuteczne ale wymaga po drugiej stronie osoby "decyzyjnej" w określonym
| zakresie a nie figurana.

To nie do końca tak, Jacku. Ja też idę z portfolio, pani widzi, co
potrafię itepe. Jednak następna agencja przychodzi i mówi: a my pani
zrobimy jeszcze te 5 projektów na jutro, specjalnie dla pani. No to ona
dzwoni do mnie i pyta, czy ja też tak zrobię (skoro już biorę więcej
pieniędzy niż oni)...
I to jest psucie rynku :-/



Dokładnie taką samą sytuację miałem z pewną dużą firmą. Wcześniej przez
kilka lat robiliśmy dla nich różne projekty (publikacje, stoiska targowe,
strony internetowe, itp.), z których byli zadowoleni. A więc nawet nie
portfolio, a konkretne dla nich wykonane prace. Przy kolejnym raporcie
rocznym pojawiła się jednak firma, która do swojej wyceny(!) dołączyła
"projekt". I po zawodach - nie chciałem się zgodzić na dostarczenie za darmo
projektu wykonanego w dodatku w ciągu 48 godzin.
W tym roku to już standard. Mają porównywalne ceny z dwóch firm i zlecenie
bierze ta, która dostarczy lepszy projekt raportu.
Co robić droga redakcjo!?


  Wycena za pracę grafika
Witajcie

Mam do Was dość nie typowe pytanie. Albowiem od jutra zaczynam pracę jako grafik dla pewnej firmy w moim mieście. Będzie to spotkanie typowo organizacyjne itd. Wiem, że do wykonania będę miał szaty graficzne 4 serwisów, którymi ta firma się zajmuje oraz wykonaniem 4 logotypów pod te serwisy.

Jako, że jeszcze ani razu nie miałem możliwości pracować na umowę o pracę przy tak dużych projektach chciałbym się dowiedzieć w jaki sposób najlepiej wybrać formę płatności i jakie założyć z góry stawki cenowe. Wydaje mi się, że wszystko opisane w jak najlepszym porządku.

Pozdrawiam

PS. Przykładem może być to, że będzie mi zlecone wykonanie nowej szaty graficznej dla [b]tego serwisu[/b] ze względu na jego ponowne wdrażanie w życie itd.

Pozdrawiam

  Do dzis moj woz nie mial nawet jednej ryski...Do dzis...
To ja sie wypowiem boś mi sie to tak różowo jak innym nie widzi. Po pierwsze to ubezpieczyciel nie musi wcale sie godzić na naprawe w ASO. Żeby miec prawo do takiej naprawy w ASO, w przypadku jeśli auto nie jest na gwarancji, musisz mieć pełną dokumentacje serwisową, która potwierdzi że wszytsko robisz w ASO. Wtedy własnie masz 100% prawo do naparwy w ASO. W innych wypadkach ubezpieczalnia może wyliczyc kase na zamienniki (chyba ze nie ma na rynku zamienników), a naprawe zlecic np innemu serwisowi, np Norauto itp. Mają z nimi podpisane umowy, placówki są w kazdym dużym miescie i nie masz tu nic do gadania. Oczywiście mozna sie odwoływac itp, ale kto ma na to czas. Kolejna opcja to kasa do ręki i twój problem czy naprawisz i gdzie. A co do naprawy w ASO to oczywiscie ASO naprawi i mamy tak zwana naprawe bezgotówkową. Tylko ze wystarczy kupic sobie Auto Świat, otworzyc Interwencje i przeczytać. W co drugim numerze jest tak że niby bezgotówkowo, a potem poszkodowany dostaje rachunek z ASO, bo ubezpieczalnia sobie tak wyliczyła i trzeba dopłacic różnice. Wcale nie jest powiedziane że ASO bedzie sie szarpac z Link4 skoro może wysłac do klienta rachunek.



gatka szmatka...jak ja mialem kolizje Meskiem C klasa z nie mojej winy, oddalismy auto do MB Warszawa koszt wyszedl ponad 20tys zloty i ubezpieczyciel musial placic choc wg jego wyceny dawal zaledwie 8 tys zloty a naprawda ta za 8 tys bylaby na "odwal sie".

  [ALL] Darowizna czy sprzedaż?
a ten co mu przekazujesz autko zapłaci 2% od wartości wpisanej w umowie jeśli przekracza 1000zł poniżej tej kwoty nic sie nie płaci. nowy dowód 80 zł i po sprawie



W urzędzie skarbowym w moim mieście taki numer nie przechodzi, koleś ma cennik (podajże z eurotaksu) i cena na umowie go nie rusza a jak za bardzo kombinujesz to zleca wycene autka przez rzeczoznawce. Z opowiadań słyszałem takie historie jak piszesz ale mnie ani nikomu ze znajomych się to nie udało.

  [AC - R400] - ubezpieczenie - warto ?
Witam,

Nie bardzo wiedziałem do jakiego działu wrzucić zapytanie tego typu,
więc strzelam. Sorrki - jeżeli pudło.

Interesuje mnie Wasze zdanie na temat AC.
Płacicie to ubezpieczenie i czy warto?

Zacząłem kopać na necie i troszkę zgłupiałem.
Na grupie samochody.pl padło podobne zapytanie i ktoś pokazał taki oto link:
http://www.finansisci.eu/archives/58

Niby racja, że:
"Powszechną regułą jest - przy sprowadzonym aucie - wrzucanie na umowę
np. 500 EU przy czym auto w rzeczywistości kupuje się za kilka/naście
tysięcy. Z tego, co czytam powyżej - mogą być z tym jady później "

Inny znajomy natomiast mówi, że - po pierwsze - cena na umowie ma niewiele
wspólnego z realizacją ubezpieczenia, bo wycenę bierze się zwykle z cennika:
http://www.eurotax.pl

Po drugie, auto można kupić za 1 zł (na umowie) i jeżeli ubezpieczyciel zgodzi
się ubezpieczyć je od wartości 100.000$ niczego to nie zmienia. Umowa jest
umową. Jeżeli przyjął zlecenie i wystawił taką polisę - łaski nie robi przy jej
realizacji. Bulisz kosmiczną składkę i tyle. Przychodzi do wypłaty odszkodowania
muszą się wywiązać.

Jak to więc jest?

No i pytanie czy 10letnie auto warto pchać w AC?

  [PYTANIE] Jaka jest Twoja cena?
sextutor napisał/a:
Sprzedajemy sie za pensje, umowe zlecenia, o dzielo
.

Myśle, ze to podstawowa róznica pomiędzy umiejętnościami zawodowymi a ciałem i sexem.


pussy28, dla mnei umową zleceniem/ umowa o dizeło czy jak to nazwiecie zamówienie obrazu/ pomalowanie motocykle etc.. I robie to z nieskrywaną przyjemnością, wkładam w to część siebie i swojego serducha, powiedzmy każda praca to takie moje dziecko. Przychodzi sobie moment, że mam to wycenić i oddać. Wyceń kawałek siebie i go sprzedaj to poczujesz się jak ja, bo czasami sprzedajac obraz czuję się jak dziwka... No ale w kończu wszyscy artyści to prostytutki... i uwierz sztuka potrafi być bardzo intymna czasami bardziej intymna niż seks, bo ty przelewasz na płótno/papier/tekture/pilśnie/sklejkę to co siedzi w twojej głowie, emocje, oczekiwania, marzenia. Więc sekstutor ma racje cały czas sie sprzedajemy i sprzedajemy siebie. A cena jest zależna od usługi.

  Poszukuje Animatorów - Flash
witam,

poszukuje grafikow potrafiacych wykonac animacje o klasie: www.gadomski.com.pl (np: www.pracanalato.pl)

osoby zainteresowane: prosze przeslac portfolio (wraz z linkami on-line) oraz wycene animacji flash (top i reklama jak na stronie: www.pracanalato.pl) layout + pociecie do html - czyli szablon

praca zdalna, umowa o dzielo/zlecenie/f vat

e-mail: praca@professional-it.eu

pozdrawiam

  co ile?za ile? Pomiary skutecznosci zerowania
Witam!
Ale jakos te wycene trzeba zrobic.
Albo program kosztyrysujacy,albo tel.do przyjaciela itp.itd.
Przyzna kol. ze jest roznica w cenie robiac zlecenie 100 pkt. a 1000 pkt.
A co z niespodziankami podczas pomiarow a cena juz ustalona?
Takie zeczy tez trzeba zastrzec w umowie.
Pozdrawiam CK

  Wymiana rozrządu
Michalpan jak jesteś z wawy to może spróbuj wymienić u mechanika klubowego z Mogielnicy, z wawy już nie masz daleko. ja chyba sie umówie z Nim na następny tydzień (dziś dzwoniłem i jest zawalony robotą, tygodniowe terminu, bo pomocnik nogę złamał). Niestety nie mogę od miesiąca doprosić się wyceny czesci od Japaneze a dziś po telefonie do tego mechanika dowiedziałem się, że nie ma problemu, ma zarowno oryginalne czesci jak i dobre zamienniki, i to co można to moze zalozyc w zamienniku, więc już przestałem prosić Japaneze o te części i zlecę ich zakup Panu Tomkowi. Z tego co mowił ceny ma dość przystępne, mnie po 180 tys km rozrząd ze wszystkimi duperelkami (jakieś uszczelniacze + paski klinowe) nie powinny kosztowac tych 1000 PLN a i za robocizne powiedział 180 PLN a u mnie w Legionowie chcieli za wymianę rozrządu 200 PLN (ale nie mówiłem im że ja chce oprócz paska i rolek wymienic jeszcze uszczelniacze i paski klinowe) a w ASO to pewnie za 200 PLN wymiany nie zrobia.
Pozdrawiam

  ALCHEMIA [ALC]
Alchemia i Skotan zrealizują wspólną inwestycję wartości 220 mln zł
Warszawa, 21.07.206 (ISB) – Alchemia i Skotan podpisały list intencyjny w sprawie budowy dwóch instalacji estrów metylowych, zlokalizowanych w Toruniu i w Krakowie. Wartość wspólnej inwestycji wynosi 220 mln zł, podała Alchemia w komunikacie.

„Wydajność instalacji określa się na 150 tys. ton/rok (Toruń) i 150 tys. ton/rok (Kraków), natomiast całkowitą wartość inwestycji szacuje się na 220 mln PLN. Udział Alchemii SA w przedmiotowym projekcie inwestycyjnym będzie mieć charakter inwestycji finansowej” – czytamy w komunikacie.

Obie strony zobowiązują się do wniesienia kapitału do spółek celowych powołanych osobno do realizacji każdej instalacji nazwanych roboczo Skotan-Północ (Skotan 49%, Alchemia 51%) i Skotan-Południe (Skotan 51%, Alchemia 49%).

W umowie inwestycyjnej, którą strony podpiszą w najbliższym czasie, zostaną zawarte klauzule dotyczące zasad ewentualnego wyjścia z inwestycji dla każdej ze stron. Skotan będzie miał prawo do wykonania opcji „call”, natomiast Alchemia będzie miała prawo do wykonania opcji „put” według wyceny wykonanej na zlecenie spółek.

W 2005 roku Alchemia osiągnęła zysk operacyjny na poziomie 46,04 mln zł oraz skonsolidowany zysk netto w wysokości 39,66 mln zł. (ISB)

  INFO - Kielce
Z tego co wiem MPK Kielce są już spółką pracowniczą
Jak wygląda kolego kondycja spółki?


W ciągu dwóch najbliższych tygodni, po przygotowaniu nowej wyceny na zlecenie miasta (bo pracownicy swoja wycenę już mają), rozpoczną się dopiero negocjacje w sprawie nabycia udziałów - ich ceny i sposobu płatności. Pracownicy chcieli by miasto rozłożyło im płatność na 5 lat. Póki co pracownicza spółka KASP dwa miesiące zwlekała z odbiorem LAZów bo nie mieli czym za nie zapłacić, a w najbliższym roku (według umowy na wożenie) muszą zakupić około 30 nowych wozów i ewentualnie zapłacić pierwszą ratę za udziały. Tak więc wyzwanie przed nimi duże.

  Ile zapłacimy TBS-owi za administrację i niektóre madia
Po co do sądu? Jak jesteście właścicielami tych lokali to zmieńcie zarządce. No chyba, że jestescie tbsami.

Jeśli sie zdecydujemy na zmianę zarządcy to trzeba będzie w pierwszej kolejności zlecić jakiemuś zarządcy wycenę ile by mogły wynosić oplaty, gdyby on sprawował zarząd jeśli nas to zadowoli, to zwołamy zebranie, podejmiemy odpowiednie uchwały(jesli zbierzemy większość), co nam ładnie przeprowadzi wszystko nowy zarządca i krak system out.

Jednak myśle, że lepiej najpierw ponegocjowac z kraksystemem, myślę że nie są na tyle nierozważni, żeby w tak bezsensowny sposób tracić klienta.

Tak, czy siak moim zdaniem czekajmy do zebrania wspólnoty, ktore musi zorganizowac kraksystem, wtedy dowiemy się na czym stoimy.

ps. chociaz w sumie jesli ta kotlownia to jest krak systemu, to rzeczywiscie mogą jednostronnie dyktowac ceny za co i cw i zmiana zarzadcy nic nie pomoze, bo bedziemy musieli podpisac umowe z kotlownia na warunkach wynegocjowanym z wlascicielem kotlowni, ktorym chyba jest krak system. ale trzeba sie wczytac jeszcze w ten temat.

  Akcyza od 19 lipca!!!
Ciekawi mnie sytuacja jak uc podejdzie do sprawy w przypadku gdy zaraz po sprowadzeniu auta zrobię wycenę u rzeczoznawcy i składając wniosek o akcyzę dołączę opinie rzeczoznawcy stwierdzająca wartość auta taka sama jaka na umowie kupna (oczywiście kwota ta będzie znacznie odbiegać od wartości rynkowej powiedzmy ze auto warte 30tys wycenione będzie przez rzeczoznawce na 3,5tys i na umowie będzie 1000euro)


Urząd celny sam zleci opinię i na niej będzie się opierał. Opinia zamówiona przez Ciebie może się ewentualnie przydać na etapie postępowania odwoławczego (celem wykazania, że opinia sporządzona na zamówienie UC jest np. nierzetelna i w tym zakresie postępowanie wyjaśniające należy powtórzyć).

  Ubezpieczenie od niskiego wkładu własnego
Witam

Mam pytanie do osób, które posiadają kredyt hipoteczny w Millenium w CHF.

Zgodnie z umową kredytową jestem zobowiązany do opłacenia takiego ubezpieczenia po kolejnych 36 miesiącach od dnia otrzymania kredytu jeśli zadłużenie będzie wyższe niż 80% wartości początkowej zadłużenia.
...

Czy ktoś dostał może taką niespodziankę z Millenium?
[/b]



Możesz zlecić ponowną wycenę nieruchomości (koszt o ile pamiętam 500PLN). Jeżeli mieszkanie zostanie wycenione w taki sposób, że wartość pozostałego do spłaty zadłużenia liczonego po aktualnym kursie CHF będzie mniejsza niż 80% wartości nieruchomości, to nie zapłacisz.

Ja tak mam

pozdrawiam
LowMan

  Ubezpieczenie od niskiego wkładu własnego
Witam

Mam pytanie do osób, które posiadają kredyt hipoteczny w Millenium w CHF.

Zgodnie z umową kredytową jestem zobowiązany do opłacenia takiego ubezpieczenia po kolejnych 36 miesiącach od dnia otrzymania kredytu jeśli zadłużenie będzie wyższe niż 80% wartości początkowej zadłużenia.
...

Czy ktoś dostał może taką niespodziankę z Millenium?
[/b]



Możesz zlecić ponowną wycenę nieruchomości (koszt o ile pamiętam 500PLN). Jeżeli mieszkanie zostanie wycenione w taki sposób, że wartość pozostałego do spłaty zadłużenia liczonego po aktualnym kursie CHF będzie mniejsza niż 80% wartości nieruchomości, to nie zapłacisz.

Ja tak mam

pozdrawiam
LowMan

Gdybym wiedział wcześniej o możliwości takiej wyceny to bym tak zrobił.
W umowie nie ma takiej informacji no i bank mnie też nie poinformował, że będzie brał pod uwagę wartość mieszkania z przed 3 lat.

Zastanawiam się tylko czy gdybym dokonał teraz takiej wyceny czy pieniądze za ubezpieczenie zostaną mi zwrócone?

  TR - Sprawa Honoru
Hmm, no faktycznie - nie do końca tego się spodziewaliśmy. Ale - jak słusznie wszyscy przypuszczali - któryś punkt umowy musiał być tym "haczykiem"
Po pierwsze - musimy ustalić ostateczny cennik wyposażenia. Myślę, że z samego początku naszej nowej pracy nie będzie nam potrzebne pełne uzbrojenie, a jedynie podstawowe środki ostrożności. Działko laserowe + kilka rakiet, resztę dokupimy za pieniądze z naszego pierwszego zlecenia. Co innego, jeśli marynarka puści nas bez zbędnego zwlekania na głęboką wodę... Jeśli chodzi o pozostały ekwipunek, Max w zasadzie spytał o wszytko,więc nie będę się już powtarzać - czekamy na pełną wycenę.

Co do nazwy spółki...hmmm...myślę, że na widok okrętu typu Arrow o nazwie Pandora, niejeden pirat nie mógłby powstrzymać się od śmiechu, co nie znaczy, że nazwa jest zła. Wręcz przeciwnie - jednak nie za bardzo komponuje się z gabarytami naszej łajby i wielkością samej spółki. Nazwy zaproponowane przez Keth'a są niezłe (jeśli chodzi o mnie, wolę Manath Jover), ale poszperam jeszcze za czymś ciekawym i dam później znać

  Tereny inwestycyjne, obiekty na sprzedaż

Starostwo w jednym punkcie

Być może starostwo kieleckie przeniesie się do nowej siedziby w części budynku MPK przy Jagiellońskiej. Powiat chce go kupić, pod warunkiem, że będzie możliwa nadbudowa. Obiekt jest atrakcyjny ale za mały na potrzeby urzędników.
Starosta Zenon Janus przewiduje, że jeśli wszystko pójdzie dobrze, to umowę kupna będzie można podpisać na przełomie kwietnia i maja. Na razie jednak zlecił ekspertyzę budowlaną - od jej wyniku będzie zależała decyzja: „One na ten moment nie będą spełniać naszych potrzeb, a chodzi o to, żeby poprawić warunki pracy.”
Jednocześnie budynek musi być na tyle duży, by pomieścić wszystkie wydziały starostwa, które dziś są rozrzucone w różnych punktach miasta. Sprawa nowej siedziby stała się pilna, bo samorządowi powiatowemu nie opłaca się już dłużej dzierżawić od wojewody części budynku przy ul. IX Wieków. Poza tym wymaga on generalnego remontu, a nie opłaca się inwestować w cudzą własność – dodaje starosta: „Wymiana pionów sanitarnych, centralnego ogrzewania, okien, budynek niedocieplony.”
Z wyceny, którą dysponuje miasto Kielce wynika, że ta część nieruchomości przy Jagiellońskiej, którą miałby kupić powiat, jest warta 4mln 300 tys. zł. Starosta ma nadzieję, że udałoby się wynegocjować mniej.

źródło: http://www.plus.kielce.pl/www/index.php?klik=w&go=2&full=10473&op=3#nius

  Autobusy kieleckie
Trudne negocjacje w sprawie zasad sprzedaży udziałów MPK
Jest już przygotowywany projekt uchwały w sprawie zasad sprzedaży większościowego pakietu udziałów MPK. Na najbliższej sesji, w czwartek zajmą się tym radni. Trafi on jednak pod obrady, pod warunkiem, że przed sesją zakończą się negocjacje pomiędzy przedstawicielami ratusza oraz Kieleckich Autobusów i MPK. Nieoficjalnie usłyszeliśmy, że nie ma takich szans. Oficjalnie o przebiegu negocjacji i o tym na jakim są etapie, nikt nie chce natomiast mówić. Wspólny komunikat strony wydadzą dopiero po sfinalizowaniu rozmów.
Prezydent Wojciech Lubawski przypomniał, że przed sesją uchwałę w sprawie zasad sprzedaży muszą jeszcze zaopiniować odpowiednie Komisję. Gdy Rada Miasta przyjmie projekt, pozostanie wizyta u notariusza i podpisanie umowy sprzedaży udziałów - stwierdził prezydent.
Wiadomo, że pracownicy chcą wykupić 55% udziałów spółki. Jej cena jest trzymana w tajemnicy. Kieleckie Autobusy dysponują własną wyceną firmy. Miasto zleciło odrębną wycenę

http://www.radio.kielce.com.pl/index.php?bLang=1&lang=4&bSerwis=1&serwis=2&go=3&id_k=11533

  Modernizacja biurowca "Kolportera" ul. Strycharska
Samorząd

Miasto kupiło budynek Kolportera

Miasto Kielce kupiło budynek przy ulicy Strycharskiej 10, w którym mieściła się siedziba firmy Kolporter. W ciągu miesiąca zostanie on zagospodarowany dla potrzeb urzędu miasta.

W imieniu Miasta Kielce umowę podpisał dzisiaj rano prezydent Wojciech Lubawski. Firmę Kolporter reprezentował Grzegorz Fibakiewicz. Nieruchomość została kupiona za 9,89 mln złotych. Według wyceny, sporządzonej na zlecenie urzędu miasta, jej wartość przekracza 10 mln złotych. - Nie mieliśmy specjalnych trudności ze zbyciem budynku. Oferta miasta nie była jedyna - powiedział po podpisaniu umowy przedstawiciel Kolportera.
Pierwsi urzędnicy powinni się pojawić na Strycharskiej już na początku listopada. Budynek przy ulicy Szymanowskiego nadal w części będzie służył mieszkańcom Kielc. Do 2010 roku pozostaje tam Wydział Spraw Obywatelskich, w którym między innymi odbieramy dowody osobiste. Kupnem budynku zainteresowany jest m.in. Powiat Kielecki. Cena dotycząca budynku przy ul. Szymanowskiego nie jest uzgodniona, najpierw musimy dokonać wyceny - poinfomował prezydent Lubawski.

źródło: tradycyjnie zbyt długi linek do wrót świętokrzyskich

  Pensja Grafika - forma pracy
Nie wiem czemu mnie obrażasz Kooba, czy moje doświadczenia tak burzą Twoją wizje świata.

Byłem na rozmowie jakies 3 tygodnie temu w średnio-mała wielkości agencji.
No i gadka na temat webusablity, accessibility web 2.0, czy znam się na DTP.
Czyli człowiek kombajn , ale myśle sobie ok jestem wstanie to przerobić. po czym pada pytanie czy jest pan w stanie wziac prace do domu i zostawać po godzinach - no faken myśle manufaktura. Jak doszło do wyceny za taką prace i żadania 2,2 na łape to oczywiście pytanie czy nie wchodzi w rachubę umowa zlecenie etc.

@Zapolski: (no offence) a co mnie obchodzi to że pracodawca płaci tak dużo za pracownika to nie jest moja broszka dlaczego ja mam sie tym przejmować. Dla mnie jako pracownika liczy się praca czy mnie odpowiada czy pasują mi warunki pracy .

Znalezienie dobrej pracy w polsce to łut szczęscia, jednemu od razu sie trafi to co szukał a innemu nie.

  Prosze o pomoc w wycenie okladki do ksiazki
Przyznam sie szczerze ze troche nie rozumiem. Chcesz powiedziec ze zabrales sie za projektowanie az do realizacji bez ustalenia nawet wstępnej wyceny projektu ? Bo chyba cena projektu powinna figurowac w umowie ?

Ale wracajac juz do tematu z mojego podworka wiem ze ceny okladek wachaja sie od od 1k do gory. Cena oczywiscie tez jest zalezna od tego czy to jest zlecenie jednorazowe czy tez bedzie powstawala cala seria projektowana przez Ciebie. Wtedy mozna negocjowac w wiekszym stopniu widelki cenowe.

DADA
LdzP

  Freelancer /php, asp, ruby, js/ {Witryny, strony, skrypty}.
Witam !

Korzystając z możliwości jakie daje mi to forum postanowiłem przedstawić swoje skille/umiejętności. Poniżej lista.

grafika: photoshop/corel

programista: C/C++, PHP, Javascript, MS Visual Basic, Ruby, Asp

bazy danych: mySQL / postgreSQL / MS Access

serwery http: Apache / IIS

webmaster: html / xhtml / dhtml / css, css-design

Nie jestem zachłanny i nie jestem także partaczem, wszak cenę swoją znam, ale lubię to co robię i robię to z sercem, a to już dużo więcej niż zwykła rutyna. Swoje życie poświęciłem pasji, z tego też chciałbym żyć. Jeśli potrzebujesz wykonać jakiś skomplikowany skrypt, masz problem z opornym w kontakcie programistą, oraz nie lubisz gburstwa i prostactwa, zapraszam do nawiązania kontaktu ze mną. Oferuję indywidualne podejście do problemu i dokonanie solidnej analizy problemu. Niestety zlecenia z przedziału poniżej 300 zł zdecydowanie odpadają (chyba, że coś może być naprawdę ciekawe i nauczę się przy tym coś nowego, albo będę miał poczucie tego, że się przydałem komus i to cos komus będzie służyć w szczytnym celu. Tak czy siak, warto zadać choć pytanie)

Pozdrawiam serdecznie.

Proszę pisać na maila, w sprawie wyceny, zapytania. Forma rozliczeń, umowa o dzieło, ew. umowa zlecenia. Zlecenia z całej Polski, praca zdalna.

  Płace zdalnego grafika
heh...

brzydko zapachniało. Kolega pomyślał, że zrobił sobie "portfolio" i chciałby zarabiać pieniążki, ale chciałby wiedzieć jak to będzie i czy starczy na pokemony. Potem jak 'spisek' został rozszyfrowany, wykluł się kolega z ambicjami, ale faktyczną propozycją. Z tym portfolio dopłaciłbym Ci, żebyś nic już nie robił.

"Bo wie pan, panie doktorze, mam takiego kolege, którego tata molestuje..."

a już abstrachując od zaistniałeś sytuacji - czemu na początku nie napisałeś, że to kolegi portfolio? może wtedy byśmy uwierzyli. A jeśli jest jak myśle - czemu od razu nie powiedziałeś, że chciałbyś się dowiedzieć po ile taka robota stoi, bo Cię to ciekawi i chcesz kiedyś tak zarabiać.

A jeśli to co napisałeś to wszystko prawda - to na miejscu Twojego 'kolegi' w ogóle bym się nie fatygował, bo agencja, która zgarnia grafików za takie portfolia, jest warta tyle co stęchła kupa, i tyle też Ci zapłaci. Poza tym nie wiem czy mówiłeś o etacie, czy o umowie o dzieło. Przypuszczam, że miałeś na myśli to drugie, a w związku z tym twoje pytanie jest bezsensowne, bo cennik zależy od zlecenia. A ja niestety nie wiem jak wygląda wycena prac 3d, więc więcej Ci powiedzieć nie mogę.

Ale tak jak gR. Nikt od godziny Ci nie zapłaci.

JaramSie.pl | 2upgames.pl | 2upblog.pl

  [wycena] opieka techniczna / oplata miesieczna / ile?
Witam, mam nadzieje ze ktos bedzie mogl mi pomoc w paru kwestiach wycenowych... zajmuje sie paroma sprawami dosc amatorsko no i nie ukrywam ze po raz pierwszy ale do rzeczy...
zrobilem troche pracy ale nie za bardzo wiem jak sie "wycenic"

jest firma dla ktorej pracuje na umowe-zlecenie; jestem generalnie od spraw technicznych
* strona firmowa istnieje, aczkolwiek nadaje sie do przerobki (wiecej dzialow, grafiki, tekstow); tym mialbym sie zajac w ramach mojej pracy, do tego wymagane zmiany cennikow, ofert.. ogolnie wszelkie aktualizacje serwisu internetowego
* opieka sklepu internetowego (przyjmowanie ofert, kontakt z klientem, aktualizacja i administracja sklepem, nowe towary, zmiany cen itd. itp.)
* sprzedaz kilkunastu przedmiotow miesiecznie w ramach Allegro i Aukcje24 (rowniez, wystawianie, opis, reklama, kontakt z klientem itd. itp.)
* obsluga domen com.pl, pl, obsluga i zakladanie nowych e-mail'i dla poszczegolnych pracownikow, rozwiazywanie problemow technicznych z zakupionym towarem (branza komputerowa), tworzenie indywidualnych ofert handlowych kazdego pracownika (np. w html, pdf, doc itd.) , cennikow (np. w html, xls)

no i do tego jeszcze drugie pytanie dotyczace wyceny (tutaj chodzi o kwote jednorazowa):
- postawienie sklepu na oscommerce, zmieniona grafika od podstaw, sklep skonfigurowany na indywidualne potrzeby firmy

  Newsletter, darmowa porad - czy działalność gospodarcza?
Sorki za zamieszanie:

Serwis ma składać się z dwóch rodzajów usług: płatne i bezpłatne

Bezpłatne: newsletter, darmowy kurs, zapytania
Płatne np. poradniki, inne kursy.

Teraz pytanie czy dla takiego serwisu muszę zakładać działalność gospodarczą????

Czy mogę tylko świadczyć te usługi na innych zasadach np. umowa zlecenie, umowa o dzieło dla usług tylko płatnych.

Czy mimo to US nie uzna moich darmowych usług jako usługi i do ich wyceny przez US bede musiał zapłacić podatek

Proszę o podpowiedzi bo juz mam mentlik zupełny

pozdrawiam,
gbur

  SPRZEDAż SERWISU INTERNETOWEGO
Witam wszystkich, czy ktoś moze mi pomóc??
Mianowicie:
Mam zamiar sprzedać znajomemu za jak najniższą możliwą cenę serwis prosperujący 3 lata, jak mam dokonać jego wyceny, tak aby w przyszłości urząd skarbowy nie oskarżył mnie o zaniżenie jego wartości, oraz abym nie musiał płacić tysięcy złotych podatku, zawyżając jego wartość w obawie przed us ?? ??? Jakie kryteria powinienem wziąć pod uwagę wyceniając go? Jak formalnie powinienem dokonać jego sprzedaży ? Faktura? Umowa sprzedaży praw autorskich ??Jak powinienem rozliczyć się z fiskusem?? Czy dysponuje ktoś szkicem takiej własnie umowy sprzedaży?? Czy jest możliwość przekazania takiego serwisu nieodpłatnie?? jakie opodatkowanie się z tym wiąze??
Jesli kupiłem (zleciłem wykonanie) te serwis powiedzmy za 2500pln, czy mogę sprzedać go za taką samą kwotę lub ew. 500pln drożej jako środek trwały płacac 3 % podatku ??
Co myślicie o takim wyjściu?

Z góry dziękuję za odpowiedź
Pozdrawiam

  Stłuczka - b.lekkie wgniecenie tylnych drzwi.
Mam nadzieje że szkoda osiągnie minimum czyli 400 PLN bo wtedy mi nie wypłacą.

Jeszcze jedno - co będzie jak np.: naprawę zlecę w ASO BMW u Jasiaka - czy zwrócą za rachunek.



Jak podpiszesz z warsztatem umowę o naprawe i rozliczenie bezgotówkowe to wtedy oni załatwiają sprawę z ubezpieczycielem, Ty nie martwisz się o to.

Jak zgłosiłeś już szkodę to zobacz wycenę, PZU dosyć szybko to robi, u mnie była w dwa dni. Jak już znasz kwotę jedź do warsztatu i niech powiedzą ile za to, jeśli się zmieścisz w kosztach to rób, jesli nie to podpisuj papier i niech oni się męczą z ubezpieczycielem. A swoje układy mają, więc nie powinno im to sprawić twudności.

  Akcyza od 19 lipca!!!
Ciekawi mnie sytuacja jak uc podejdzie do sprawy w przypadku gdy zaraz po sprowadzeniu auta zrobię wycenę u rzeczoznawcy i składając wniosek o akcyzę dołączę opinie rzeczoznawcy stwierdzająca wartość auta taka sama jaka na umowie kupna (oczywiście kwota ta będzie znacznie odbiegać od wartości rynkowej powiedzmy ze auto warte 30tys wycenione będzie przez rzeczoznawce na 3,5tys i na umowie będzie 1000euro)


Urząd celny sam zleci opinię i na niej będzie się opierał. Opinia zamówiona przez Ciebie może się ewentualnie przydać na etapie postępowania odwoławczego (celem wykazania, że opinia sporządzona na zamówienie UC jest np. nierzetelna i w tym zakresie postępowanie wyjaśniające należy powtórzyć).

  prosba o pomoc przekształcenie własnościowego prawa do lokal
Jednoznaczną odpowiedź daje ustawa "o spółdzielniach mieszkaniowych" Dz.U.4/2000 zmieniona znacznie 19.12. 2002 zmiany opublikowane w Dz. U.240/2002 poz. 2058 - weszła w życie 15.01.2003. Dysponuję tylko tekstem ujednoliconym, w/g tego tekstu art.17 z indeksem 14 mówi, że na pisemneządanie członka spóldzielnia jest obowiązana zawrzeć umowę o przeniesienie własności lokalu po dokonaniu przez niego:
- spłaty części zobowiązań związanych z budową w tym zadłużenia kredytowego (jeśli budynek jest z poprzedniego ustroju to prawdopodobnie punkt nie aktualny)
- splaty przypadajacych na lokal zobowiązań spółdzielni z tytułu kredytów i pożyczek na remonty na nieruchomości
- spłaty przypadające na lokal uzupelnienia wkładu budowlanego z tytulu modernizacji budynku
- splaty zadłużenia tytułu opłat (eksploatacji i utrzymania nieruchomości)
Koszty zawarcia umowy i zalozenia księgi wieczystej obciązaja członka spółdzielni w wysokości 1/3 najniższego wynagrodzenia
Wycenę lokalu sporządzę po przeslaniu zlecenia i kontakcie ze mną.

  możliwość ochrony pracownika
Elu, deklaracja woli korzystania z usług pielęgniarskich to normalna deklaracja podstawowej opieki zdrowotnej, gwarantowana przez NFZ, opłacana ze środków publicznych praca personelu medycznego, (wycena mojego zdrowia wg NFZ to około 8 złotych miesięcznie na opiekę lekarza, pielegniarki i położnej, faceci są tańsi o 0,50 groszy)

Jeśli chodzi o tego Pana, nie kwalifikuje się do stałej pomocy pielęgniarskiej w ramach POZ, bo takie świadczenia obejmuje umowa OPD- pielęgniarska Opieka Długoterminowa,
jeśli w skali Barthle pacjent uzyska określoną ilość punktów (poniżej 40) i ma zlecenie na określone w umowie zabiegi (powyżej 2 tygodni w miesięcznym cyklu rozliczeniowym) wtedy na wniosek lekarza i za zgodą pacjenta pielęgniarki opieki długoterminowej mogą zabezpieczyć usługi medyczne wg kart czynności (zabiegi, pomoc, edukacja) w ilości minimum 1,5 godziny dziennie i minimum 4 razy w tygodniu.
Chociaż czas i potrzeby (przynajmniej u nas) nie są normowane, świadczenia są zabezpieczane do potrzeb pacjenta, czasem ten czas to również 2, 3 godziny dziennie (w zależności od schorzenia i aktualnego stanu pacjenta)
Dodatkowo współpracują z opiekunkami - osrodek pomocy społecznej na terenie miasta lub stowarzyszenia i organizacje pozarządowe.
Czasem pacjenci korzystają odpłatnie z opiekunek (emerytowane pielęgniarki i inne osoby) ale to już indywidualnie rodziny organizują pomoc, nie znam zasad odpłatnosci (poza nami). Naszym pielęgniarkom raczej dobrze współpracuje się z prywatnymi opiekunkami.

  Allianz czy PZU? Kwestia likwidacji szkód.
Ja mam w Allianz OC + AC + NW

Nie narzekam, jesli chodzi o odszkodowania.

Miałem stłuczkę z mojej winy. Zadzwoniłem do Allianza, umówiliśmy sie z gościem na oględziny na nast. dzień, co prawda się spóźnił, ale to dlatego, że poprzedni klient mu zmarudził. Papierów masa, ale większość wypełniał on, nie ja. Porobił zdjęcia, tego samego dnia podesłał na maila wycenę, kaska była na koncie po kilku dniach. Czyli wszystko OK.

BTW. w Allianz mam też ubezpieczone mieszkanie. Raz zalałem sąsiadów, innym razem opitolili mi piwnicę. Przy pierwszym było troche ciągania i nerwówki, bo Allianz takie cuda zleca do Elwii i z Elwią właśnie miałem przeboje. Ale przy włamie nie było problemów, wycena strat wg stanu faktycznego (jak zawierałem umowę spisałem wszystko co jest w domu). Czyli OK.

  Grafik poszukiwany...
Firma Siedem Print z siedzibą w Łodzi przy ulicy Tuwima 48 poszukuje grafika, który wykona projekt graficzny witryny internetowej dla gabinetu protetycznego. (Dotyczy to najprawdopodobniej tylko i wyłącznie pierwszej strony, jednakże plany mogą ulec zmianie)

Oczekiwania klienta dotyczące witryny: Spodobała mu się witryna www.nieboli.com.pl.
Od grafika oczekuje się w pierwszej części przedstawienia kilku różnych projektów graficznych (każdy w osobnym pliku *.jpg). Spośród przedstawionych projektów klient wybiera jeden.
W częsci drugiej (po wybraniu przez klienta projektu) oczekujemy przedstawienia poszczególnych elementów (logo, przycisków, stylów (najlepiej "pocięty" jpeg do HTML'a)). Wtedy też zostaje zawarta odpowiednia umowa.

Mile widziana własna firma (jeżeli nie będzie to najprawdopodobniej Umowa o dzieło bądź umowa zlecenie). Przy każdej "próbce" projektu oczekujemy wyceny brutto za projekt.

Kontakt:
Jaromir Chartliński
eMail: jchartlinski(malpa)gmail.com
kom.: +48 604 516 594
GG: 5162092 (o ile mnie złapiecie)

  Kwestie prawa autorskiego, tantiem itp. za program

Witam,

Temat praw autorskich był tu co prawda poruszany, ale mój problem jest
nieco inny. Mam nadzieję, że jako praktycy podzielicie się ze mną
doświadczenieniem.

Piszę aplikację edukacyjną jako pomoc do pewnego specjalistycznego
kursu. Moim zleceniodawcą jest nie firma a organizacja zajmująca się
szkoleniem (co prawda odpłatnym) w ramach swoich zadań statutowych.

Pytania:
- Jaką formę umowy (zlecenie/dzieło) powinienem przyjąć i co w niej
uwzględnić?



To ma małe znaczenie podstawa to dobra umowa z klientem a ją  musisz sam
sporządzić lub wspólnie.
- Czy lepszym rozwiązaniem jest przyjęcie jednorazowej płatności czy np.
formy tantiem? Zawsze można liczyć większy zysk w przypadku większego
zainteresowania kursem. Jednak wtedy musiałbym sprawdzać jaka ilość
kopii została w rzeczywistości rozdana/sprzedana.



To już Twoja kwestia czy chcesz szybko zarobić itp. Jeśli od kopi to
masz prawo do wszystkich papierów w danej firmie a nawet do pitów
rocznych klienta.
- W przypadku jednorazowej płatności: ponieważ nie mam doświadczenia w
wycenie, jaka cena za multimedialny program edukacyjny (bez specjalnie
zaawansowanych opcji) byłaby na miejscu?
- W przypadku tantiem: jaki procent od wartości sprzedanej kopii
programu można przyjąć?



Możesz nawet 90% jak się ktoś zgodzi :)

- Czy zrzeczenie się autorskich praw majątkowych jest konieczne?



Nie w żadnym wypadku

- Czy istnieje możliwość zawarcia takiej umowy, bym mógł zachować prawo
do sprzedaży tego programu (może w zmodyfikowanej wersji) np. na swojej
stronie internetowej?



Oczywiście wszystko zależy od umowy którą podpiszesz (napiszesz) ale
wiadomo ta druga strona będzie chciała od ciebie wyciągnąć jak
najwięcej, zresztą tak jak ty od niej.

r.


  kosztorys Pzu - jak zakwestionowac
| 1. nie moge sobie pozwolic na kilka dni bez samochodu ( naprawa nie
zacznie
| sie od razu tylko beda sie klocic )

Zażądaj od firmy ubezpieczeniowej aby pokryła koszty wynajmnu auta



zastępczego.

Mówiąc Twoim językiem Andrzeju: na jakiej podstawie ubezpieczyciel ma
zaspokoić takie roszczenie??

Albo wybierz serwis który to oferuje w cenie naprawy.



Najlepiej gdyby miał podpisaną umowę o współpracy bezgotówkowej likwidacji
szkód z ubezpieczycielem sprawcy.

| 2. na mojej wiosce sa dwa autoryzowane serwisy blacharskie tej marki i
| niespecjalnie mam ochote miec doczynienia z ktorymkolwiek z nich

Na to to już nic Ci nie poradzę.

| nie ma innych sposobow ?  np . wycena licencjonowanego rzeczoznawcy
pzmotu i
| skarga pisemna ( tylko do kogo ) ?

Od wyceny - powinieneś ją dostać do ręki - musi być możliwość odwołania.
Jaka jest procedura - nie wiem, zawsze możesz np. zadzwonić do Urzędu
Nadzoru nad Ubezpieczeniami i się dowiedzieć.



Możesz się odwołać ale jak przedstawią Ci wycenę w formie pisemnej do
"łapki", najlepiej gdyby udało Ci się mieć całość 'kalkulacji kosztów
naprawy z Audatex"(program do likwidacji szkód komunikacyjnych) a nie tylko
jej pierwszą stronę z kwotami.
Pierwszym krokiem jest rozmowa z przełożonym (zwykle naczelnikiem bądź
kierownikiem inspektoratu) tego który wykonywał opis i kosztorys , tyle
tylko że inaczej będzie rozmawiał z Tobą (raczej olewka) niż z
przedstawicielem warsztatu.Z nim może rozmawiać o technologi
naprawy.Oczywiście możesz zlecić niezależną wycenę (na własny koszt) i
dopiero z nią odwołać się od zaproponowanej przez inspektorat do oddziału
okręgowego. Myślę że lepszą drogą jest likwidacja szkody za pośrednictwem
warsztatu niż samodzielnie.
Ty i warsztat macie wspólny interes.
Nie wiedząc jak wyglądają uszkodzenia trudno wiecej doradzić.

Powodzenia
Darek Leszczyński


  kosztorys Pzu - jak zakwestionowac

Najlepiej gdyby miał podpisaną umowę o współpracy bezgotówkowej likwidacji
szkód z ubezpieczycielem sprawcy.



to odpada
:)

| nie ma innych sposobow ?  np . wycena licencjonowanego rzeczoznawcy
pzmotu i
| skarga pisemna ( tylko do kogo ) ?

| Od wyceny - powinieneś ją dostać do ręki - musi być możliwość odwołania.
| Jaka jest procedura - nie wiem, zawsze możesz np. zadzwonić do Urzędu
| Nadzoru nad Ubezpieczeniami i się dowiedzieć.

Możesz się odwołać ale jak przedstawią Ci wycenę w formie pisemnej do
"łapki", najlepiej gdyby udało Ci się mieć całość 'kalkulacji kosztów
naprawy z Audatex"(program do likwidacji szkód komunikacyjnych) a nie
tylko
jej pierwszą stronę z kwotami.
Pierwszym krokiem jest rozmowa z przełożonym (zwykle naczelnikiem bądź
kierownikiem inspektoratu) tego który wykonywał opis i kosztorys , tyle
tylko że inaczej będzie rozmawiał z Tobą (raczej olewka) niż z
przedstawicielem warsztatu.Z nim może rozmawiać o technologi
naprawy.Oczywiście możesz zlecić niezależną wycenę (na własny koszt) i
dopiero z nią odwołać się od zaproponowanej przez inspektorat do oddziału
okręgowego. Myślę że lepszą drogą jest likwidacja szkody za pośrednictwem
warsztatu niż samodzielnie.
Ty i warsztat macie wspólny interes.
Nie wiedząc jak wyglądają uszkodzenia trudno wiecej doradzić



kwestia jest bardzo prosta - pogięte lekko i porysowane drzwi
oni chcą dac szpachlę , a ja chcę nowe
proste
pedzidlo ma dopiero rok i nie mam ochoty w tej chwili ladowac mu szpachli
na to tez przyjdzie czas
wydaje mi sie ze ich zapchanym obowiazkiem , jest doprowadzenie pojazdu do
stanu sprzed szkody ( na chopski rozum , bo paragrafu na to tez nie
znalazlem )

sqrczak


  Pekin sprzedam... -:)
Witam,

IMO to bylby jakis koszmarek. Z jeden strony zaslonili teatr i teraz z
drugiej probuja.



Podzielam Twoija opinie, ale wiesz do czego sa zdolni wlodarze rzadni
skucesow? -:))

Wracajac do Pekinu.
Znalazlem taki artykulik
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34889,1970568.html
Rozmowa o wycenie Pałacu Kultury

Rozmawiał Dariusz Bartoszewicz 16-03-2004,

Być może dar Sowietów jest dziś wart nawet ćwierć miliarda dolarów

Dariusz Bartoszewicz: Wyceni Pan Pałac Kultury?

Jerzy Dobrowski, Cushman & Wakefield Healey & Baker: Wszystko da się
wycenić. Pałac też.

No to ile jest wart?

- Da pan zlecenie, wtedy policzę. To musi kosztować przynajmniej kilkanaście
tysięcy euro.

Słucham?

- No, sama wycena.

To ja poproszę tylko tak mniej więcej, na oko, pi razy drzwi.

- To bardzo trudne zadanie. Powinniśmy mieć szereg danych - powierzchnie:
całkowitą i wynajmowalne, informację o najemcach, ilu ich jest, ile płacą,
na jak długo mają podpisane umowy. W przypadku PKiN jest ich pewnie
kilkuset. Czeka nas katorżnicza praca.

Jakie budynek ma minusy?

- Jest niefunkcjonalny. Powierzchnie wspólne, czyli hole, schody, korytarze,
zajmują bardzo dużo miejsca. To owoc gigantomanii. Pałac jest drogi w
eksploatacji. Wszystko w nim więcej kosztuje niż w nowoczesnym obiekcie -
ogrzewanie, oświetlenie. Wyposażenie wymaga remontu. Nie ma klimatyzacji.
Ale gdyby ten gmach został wystawiony na przetarg, to pewnie znalazłby się
ktoś, kto zechciałby go kupić. A może chętnych byłoby nawet więcej.

Jak wycenić to, że Pałac jest nie tylko budynkiem, ale także swoistą ikoną
Warszawy? Czy to nie dodaje mu wartości?

- Naturalnie, że tak. Wartością Pałacu jest to, że stał się symbolem miasta.
No i mamy go w samym sercu stolicy.

Nie mogę już wytrzymać. Ile?

- Na moje wyczucie jakieś 180-260 mln dolarów. Ale szczegółowa wycena
mogłaby tego nie potwierdzić.


  Optymalizacja kredytu hipotecznego

| Za malo danych. Brakuje danych dot.kredytobiorcy,
| rodzaju nieruchomosci itp.

A to ma jakis wplyw?

Kredytobiorca to osoba fizyczna, uzyskujaca dochody w pln.
Nieruchomosc to dom wolnostojacy, mieszkalny.

Chodzi o wybor najtanszego kredytu, odpowiednio dobierajac bank, udzial
wlasny oraz okres kredytowania.



ok. Moze niedokladnie sie wyrazilem.
Jesli chodzi o kredytobiorce, to mialem na mysli takie dane jak: zrodlo
dochodu (umowa oprace, kontrakt, dzialalnosc, umowa zlecenie, o dzielo
itp.), wiek kredytobiorcy i sytuacje majątkową i rodzinną (liczba osob na
utrzymaniu, inne zobowiązania itp.), historia kredytowa (tzw. wpadki zw.z
rejestracja w BIK).
Banki naprawde roznie podchodzą do wiarygodnosci kredytowej. Przy
identycznych danych jeden pozyczy Ci 150k PLN, inny 250k PLN, inny tylko
100k, inny nic.

Teraz z kolei preferencje co do waluty. Jesli nie boisz sie ryzyka
kursowego, to wybor bankow bedzie inny niz tylko przy PLN. Np. BPH z silną
pozycją w kredytach w CHF, przyznaje sam, ze w PLN to taki bardzo
konkurencyjny nie jest.

Co to z kolei znaczy najtanszy kredyt? Czy chodzi tu o najnizszą mozliwą
m-czną ratę kapitalowo-odsetkową bez wzgledu na okres kredytowania, czy tez
o łączną sumę oplat, prowizji, odsetek, ubezpieczeń róznorakich, kosztów
wycen i inspekcji, róznic kursowych dla zadanego okresu splaty?

Jesli chcesz na szybko porownac sobie oferty, to na stronach bankow
zazwyczaj mozna znalezc kalkulatory, ktore przyblizą Ci kredyt, pokazą jaka
bedzie rata, czasem nawet policzą wiarygodnosc kredytową.
Ale gwaranttuję, ze nie ma tam wszystkich danych i uwarunkowan, tak wiec
jesli zwrocisz sie do banku o konkretną ofertę, dostaniesz cos innego.

Pozdrawiam
_________________________
BN
www.adekus.pl
www.adekus.pl/kh


  kredyt mieszkaniowy w Santander- dawny PTF

Witam,



Również

<ciach

Ma moze ktos jakies doswiadczenia z tym bankiem.? Jestem bardzo ciekaw
opini na temat tego banku i ich kredytów.



Sam u nich niedawno brałem kredyt mieszkaniowy jednak mną kierowała ich
przychylnośc do umów zleceń i o dzieło.
Aktualnie (7 miesiecy po zaciągnieciu) nie spotkałem jak dotąd żadnych
haków. Jedno co mnie martwi (chociaz narazie średnio) to uzależnienie
oprocentowania m.in od decyzji prezesów i wszytskich świetych a nie sztywno
libory/wibory i inne + marża. Choc na tym etapie to nawet dobrze bo u innych
podobno % skoczyło ostatnio a u mnie narazie "cisza" (tfu tfu przez lewe
ramie i w niemalowane).

Jak juz pisałem minęlo dopiero 7 miesiecy (jeszcze raptem 353 raty i chałupa
moja :) ) wiec nie doszedłem jeszcze do momentu złożenia PITu - ale z tego
co wiem to jest martwy wymóg, który nie jest brany pod uwage jak sie płaci
raty w terminie.

Co do samej obsługi to bez zastrzeżen  - decyzja i uruchomienie kredytu w
tym samym dniu co złozenieie papierów.
Weryfikacja dochodów u pracodawcy - kilka razy koles jezdzil bo sie nie mogl
z pracodawca dogadac co do terminu - przynajmniej nie zlał tematu i nie dał
negatywa bomu się nie chciało.
Wycena mieszkania (u mnie rynek wtórny) tez szybciutko i na temat.

jedyny mankament to brak obsługi kasowej u nich w oddziale, który mam pod
nosem i musze wydawac na przelewy - ale jakos to da się znieśc.

osobiscie polecam, choc pewnie znajda sie tacy co maja inne zdanie. Ja
jednak polegam na autopsji.

Pozdrawiam
Farfotzel


  Pipole!
Synkowie!
Nie chodzi o zadnego klienta. To wewnetrzna sprawa firmy. Musze to zrobic
dla swojego pryncypala. To on jest osoba ktora mi placi.
Cena to nie jest spraw najwazniejsza. Sa to druki scislego zarachowania.
Bezpieczniej jest za granica.
Z odlegloscia nie ma problemu. Mam blizej do Ostrawy niz do Katowic. Z
jezykiem nie ma problemu. Czesi rozumieja po polsku ( w wiekszosci ).
Zreszta nie wtym rz(?)ecz ! Ja potrzebuje ADRESU!!!!

PROSZE.
Cinaik


| Chyba, ze chodzi o cene. Ale tutaj tez bym nie byl taki pewien. Rodzime
| drukarnie tez maja dobre ceny i jak dobrze poszukasz to takowa
znajdziesz.

Jasne! Tylko, że druk w Polsce (offset) jest kilkadzisiąt procent droższy
niż w Czechach. I żadna drukarnia w Polsce nie da ci nawet porównywalnych
cen (chyba, że zmienisz technologię np. z roli), jakkolwiek byś nie
szukał.

| Do tego moze dojsc nieznajomosc jezyka. Chodzi mi o sformulowanie zlecen
i
| innych umow, ktore moga byc przydatne. Tym bardziej moga, jesli chodzi o
| duza kase. Dochodzi tlumacz, jazda, rozmowa.... i to dla tysiaca
| kalendarzykow pewnie :-)))

Z mojego doświadczenia wynika, że powyższe wymienione "niedogodności" to
pikuś. Uważam, że najistotniejsza jest komunikacja z drukarnią (czytaj ich
elastyczność na wszelkie obsuwy) i ewentualnie fizyczna odległość, ale jak
spojrzysz na koszt druku to i tak się będzie opłacać (ostatnio otrzymałem
wycenę druku w Czechach z drukarni offsetowej, która była porównywalna z
drukiem z roli w Polsce - na offsecie w tym kraju zapłaciłbym dwa razy
więcej!!!).

pozdr

Pavka




  Auto ze Szwajcarii - ogromne problemy

To mój pierwszy raz i widzę, że to będzie kosztowna nauka...
Znajomy przywiózł mi ze Szwajcarii auto (15-letnie VOLVO, kupione za 100CHF bo

w dowodzie rejestracyjnym (wyjazdowym - z czerwonym paskiem) jest znajomy :/
(nie było to problemem w tamtejszym urzędzie komunikacji).
Znajomy ma prawo pobytu w Szwajcarii i (chyba?) nie może tak po prostu
sprowadzać aut (nie wiem dokładnie) - po prostu zrobił mi przysługę i je
przywiózł (ja miałem się tym zająć, Tu na miejscu).
Byłem dziś w Urzędzie Celnym i dowiedziałem się że nic nie załatwię jeśli
dowód jest na kogoś innego :( (postraszono mnie jeszcze długotrwałą i
kosztowną procedurą wyceny pojazdu przez rzeczoznawcę)



moge sklamac, ale cos mi sie wydaje:
-czy znajomy nie musial tego zglosic na na granicy przy wjezdzie do
UE, bo moze przemyt popelniscie i najrozsadniej bedzie auto rozebrac
bez sladu.

-Szwajcaria nie UE i inne oplaty i procedura obowiazuje,

-urzedy na to niby wyczulone, ale IMHO - to masz prawo komukolwiek
 zlecic przywiezienie, a takze zakup w twoim imieniu. Dopiero jak ten
 ktos przywozi czesciej to mu sie urzedy moga dobrac.
 Pozostaje kwestia kto sfalszowal podpis .. ale w koncu mogl pojechac
 z umowa podpisana osobiscie przez ciebie in blanco - poczta tez
 dziala.

Zastanawiam się czy nie mógłbym podpisać umowy kupna z tym znajomym, ale nie
wiem czy to możliwe (nie rejestrował pojazdu na siebie, a jedynie wykupił
tablice wyjazdowe)



Mozliwe, ale rodzi nowe konsekwencje. Znajomy kupil w twoim imieniu i

upowaznienie - i chyba niekoniecznie notarialne.

J.


  Prawo autorskie - klient daje materialy i oswiadcza...
To właśnie rozsądne budowanie umów licencyjnych jest podstawą spokojnego
snu. I wówczas nie będzie lamentów po fakcie, że "klient mnie okradł"...



Podstawą jest odpowiednia wycena swojej pracy.
Można zarządać za zdjęcie jednego mebla od 5 do 15 zł (netto).
Dobry fotograf wyceni swoją pracę od 200 do 500 zł (netto) za sztukę.
Oczywiście porównanie kwot wywołuje frustrację, chęć wyszarpania dodatkowych
pieniędzy.
Wrzask i płacz: Złodzieje !!! Okradli !!!

Po wykonaniu przez Ciebie projektu klient musi go jakoś
zacząć używać. I tutaj właśnie zaczynają się schodki. Możesz klientowi
udzielić licencji na jednokrotne wykorzystanie (sytuacja normalna), na
wielokrotne niewyłączne (płaci ekstra) albo też "odsprzedać" kompletne
prawa
majątkowe do projektu.



Przy pracach na konkretne zamówienie wchodzi w rachubę tylko trzeci
przypadek.
Klient nie zgodzi się, by ponownie extra płacić za te same zdjęcia użyte w
katalogu na CD.
Za aranżację kuchni w studio zapłacił 2000 netto od kuchni/fotografii.
Gdyby fotograf zażądał dodatkowo po 500 zł za prawo do umieszczenia zdjęć na
CD, zmienił by fotografa.
I to jest sytuacja normalna.
Za drogi fotograf? Wybierasz tańszego.
I odwrotnie. Klient nie chce zapłacić za zdjęcia tyle ile chcesz? Nie
podejmujesz się zlecenia.
O zarania dziejów reguluje to rynek.
Także rynek ustala ceny w Warszawie o ok. 50% wyższe od cytowanych przeze
mnie.

udzielić licencji na jednokrotne wykorzystanie (sytuacja normalna)
wielokrotne niewyłączne (płaci ekstra)



"Normalnie" każdy klient robiący sobie zdjęcie dowodowe dostaje kilka
odbitek + kliszę.

Można przyjąć za normalną sytuację, że klient będzie płacił za każde
wykorzystanie zamówionej fotografii.
No problem. Trzeba jeszcze tylko znaleźć takiego klienta.

P.s.
Pytanie.
Czy znowelizowane prawo wymusza na mnie, bym przy każdym zleceniu żądał
odsprzedaży od podwykonawcy kompletnych praw majątkowych?
I oczywiście wykluczył tych, którzy nie będą chcieli tego uczynić za
ustaloną cenę.


  Burmistrz "dba" o przedsiębiorców!!
W nawiązaniu do skargi złożonej do Rady Miejskiej w Kolbuszowej - pismo z dnia 16 stycznia 2006 roku uprzejmie wyjaśniam :
Spółka BUDEX była najemcą nieruchomości do 27 grudnia 2005 roku. Rada Miejska w dniu 29 czerwca 2005 roku podjęła uchwałę zawierająca zgodę na sprzedaż tej nieruchomości. Burmistrz Kolbuszowej wykonując uchwałę, zlecił rzeczoznawcy majątkowemu operat szacunkowy stanowiący podstawę ustalenia ceny wywoławczej - niezbędną przy zbyciu nieruchomości. Oprócz operatu szacunkowego ustalającego wartość nieruchomości przeznaczonej do zbycia, opracowano operat szacunkowy nakładów poniesionych przez najemcę. Przedstawiciele firmy BUDEX zostali zapoznani z treścią operatu szacunkowego dotyczącego nakładów poniesionych przez BUDEX. Wartość nakładów została przez nich oprotestowana. Firma domaga się ponownej wyceny sugerując, iż rzeczywiste nakłady poniesione przez nią znacznie przewyższają kwotę wyceny rzeczoznawcy. Zasady gospodarowania mieniem komunalnym obowiązujące gminy zostały uregulowane w ustawie z dnia 21 sierpnia 1997 roku o gospodarce nieruchomościami oraz w Uchwale Nr XXVI/216/2000 Rady Miejskiej w Kolbuszowej z dnia 23 sierpnia 2000 roku w sprawie ustalenia zasad nabycia zbycia i obciążania nieruchomości oraz ich wydzierżawiania lub najmu na okres dłuższy niż trzy lata.
Na spotkaniu w dniu 22 grudnia 2005 roku pełnomocnik firmy BUDEX Marcin Leś wyraził zgodę na zawarcie umowy na okres od 28 grudnia 2005 roku do 30 czerwca 2006 roku. W trakcie tego spotkania pełnomocnik wyraził chęć zakupu tej nieruchomości w drodze przetargu. Podejmując działania zmierzające do sprzedaży tej nieruchomości, nie miałem na celu utrudniania prowadzenia działalności firmie BUDEX wręcz przeciwne - możliwość nabycia nieruchomości na własność będzie gwarancją stabilności i bezpieczeństwa gospodarowania posiadanym mieniem. W tym stanie skarga jest nie uzasadniona.
Z wyrazami szacunku

  [Wrocław] Przebudowa ul. Lotniczej
Wykonawcy rezygnują - Ciąg dalszy kłopotów z rozpoczęciem modernizacji ul. Lotniczej

Konsorcjum, które wygrało przetarg na przebudowę ul. Lotniczej, wycofało się i nie podpisało kontraktu na roboty. Teraz urzędnicy miejscy rozmawiają z następnymi firmami, które startowały w przetargu.

Prace na Lotniczej miały ruszyć jesienią ubiegłego roku. Jak dotąd nie wbito tam nawet łopaty w ziemię. Powód? Przez ponad pół roku firmy, które walczyły o kontrakt, oprotestowywały kolejne rozstrzygnięcia przetargów. Gdy po wyroku sądu wygrało konsorcjum złożone z Berger Bau i Drobudu, które chciały budować za 65,9 mln zł, okazało się, że drogowcom nie opłaca się już pracować za taką sumę. Ceny materiałów od ubiegłego roku bardzo wzrosły.
– Firmy przysłały pisemną rezygnację, do czego mają prawo – mówi Rafał Guzowski, dyrektor departamentu infrastruktury w urzędzie miejskim.
Zgodnie z przepisami, jeśli zwycięzca przetargu rezygnuje ze zlecenia, inwestor może powierzyć je firmie, której oferta była następna w kolejności.
– Zarząd Dróg i Komunikacji zaprosił do podpisania kontraktu konsorcjum firm Mota Engil i Energopol, których oferta była druga pod względem ceny (70,4 mln zł – przyp. red.) – dodaje Guzowski. Zaznacza, że jeśli i te firmy nie zdecydują się na podjęcie prac, propozycję dostanie trzeci, a zarazem ostatni uczestnik przetargu – Skanska (oferowała realizację za 81 mln zł).
Bo choć oferta Skanskiej jest droższa o kilkanaście mln zł, to magistrat uznał, że lepiej skorygować budżet i dołożyć więcej na rozpoczęcie budowy niż ogłaszać nowy przetarg.
– Zrobiliśmy wycenę inwestycji przy założeniu, że ogłaszamy przetarg. Nowy kosztorys i tak przewyższyłby najdroższą złożoną ofertę. Dlatego na najbliższej sesji Rady Miejskiej w maju będziemy wnioskować o wprowadzenie korekty wydatków na modernizację Lotniczej – zapowiada Guzowski. Jego zdaniem teraz najgorszy scenariusz to sytuacja, w której żadna z firm nie podpisze umowy. Miasto i tak będzie musiało wyłożyć więcej na budowę drogi (ceny cały czas idą w górę), a w dodatku straci kolejne miesiące na wybranie wykonawcy.

(BW) - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska

  Autobusy kieleckie
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,4974638.html

Tajne negocjacje o sprzedaży kieleckiego MPK
Marcin Sztandera
2008-02-28, ostatnia aktualizacja 2008-02-28 20:14

W kieleckim ratuszu rozpoczęły się w czwartek rozmowy w sprawie sprzedaży udziałów w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacji.
Przebieg negocjacji, które trwały wczoraj około czterech godzin, jest tajny.

- Strony ustaliły, że nie będą podawać żadnych informacji na temat rozmów do czasu ustalenia ostatecznej wersji umowy - mówią zgodnie Anna Ciulęba, rzeczniczka prasowa prezydenta, i Bogdan Latosiński, szef "Solidarności" w MPK.

Następną turę rozmów zaplanowano na przyszły tydzień. Mają one doprowadzić do zakupu pakietu większościowego w MPK przez przez Kieleckie Autobusy, spółkę założoną przez pracowników MPK.

- Strony traktują te negocjacje bardzo poważnie i jestem dobrej myśli - mówi Latosiński.

Nie wiadomo, kiedy dojdzie do porozumienia. Tajemnicą jest wycena przedsiębiorstwa przygotowana przez Kieleckie Autobusy. Według Radia Kielce to mniej niż 9 mln zł. - Nie komentujemy tego - mówi Latosiński.

Równocześnie miasto zleciło przygotowanie wyceny przez firmę zewnętrzną. - Wiele wskazuje, że ostateczna suma, za którą będą sprzedane udziały, to będzie średnia z tych dwóch wycen - mówi nam anonimowo jeden z urzędników.

Tymczasem MPK ogłosiło już swoje plany inwestycyjne na rok 2008. - To informacja dla potencjalnych dostawców, żeby mogli się przygotować - podkreśla Marek Wołoch, prezes MPK. W planach jest m.in. powiększenie taboru o 25 autobusów niskopodłogowych o wartości 4,5 mln euro bez VAT-u.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce

  Krótkie PYTANIE - odnośnie nowodworski.net
Ups. Chyba coś się popsuło . Może twórcy "nowodworski.net" za dużo chcieli oszczędzić na wykonaniu stronki a może zabrakło "tylko ważnych informacji". No to tyle złośliwości.
A tak poważnie to w artykule na temat kosztów portalu to prawdy jest (było?) niewiele a w szczególności:
-"młody człowiek" nie został skutecznie wylegitymowany tylko poproszony o przedstawienie się,
- czekał ok.10 min nie dlatego, że było jakieś tam spotkanie tylko sesja Rady Miejskiej,
- pracownik UM poświęcił dużo czasu i był bardzo wyrozumiały wskazując nawet "młodemu człowiekowi" w którym miejscu umowy napisany jest koszt wykonania bo sam zainteresowany nie potrafił tego znaleźć ,
- dlaczego w artykule nie napisano jaka firma warszawska "wyceniła" wartość wykonania portalu i jaki wzięła do tej "wyceny" zakres zadań.
- wykonawca nie jest przyjacielem p.Burmistrza a najwyżej znajomym,
- fakt, że wykonywał już zlecenia dla miasta jest moim zdaniem tylko dodatkowym atutem ponieważ znał doskonale problematykę i oczekiwania a także wiedzę i materiały z zakresu działalności urzędu niezbędną do realizacji przedsięwzięcia, co znacznie ułatwiło wzajemną współpracę.

W artykule o Związku Komunalnym "Czyste Mazowsze" autorzy sami przyznają, że informacje zostały uzyskane w kuluarach . Dlaczego Przecież mogli je uzyskać bezpośrednio z pierwszej ręki. Wystarczyło sie do mnie zwrócić a ponieważ byłem jednym z inicjatorów powołania tego związku informacje byłyby obszerne. O związku "Novelty" też mógłbym wiele powiedzieć gdyż byłem wtedy radnym i też mogłem podzielić się ciekawymi informacjami dlaczego wtedy się nie udało. Ale ktoś musiałby ze strony "nowodworski.net" chcieć umieszczać rzetelną informację a chyba jak widać autorom na tym akurat to najmniej zależy.
Pozdrawiam Janusz Mikuszewski.

  PRZEDSTAWICIELE HANDLOWI
Renomowana, dynamicznie rozwijająca się firma będąca częścią powstającej w Polsce sieci dystrybucji i sprzedaży z siedzibą pod Warszawą, działająca w branży sprzedaży izolacji technicznych i budowlanych do zastosowań w chłodnictwie, klimatyzacji, technice grzewczej /HVAC/, energetyce i przemyśle /PROCESS/, akustyce oraz branży wentylacji poszukuje osób na stanowiska:
Przedstawicieli handlowych działających na terenie Warszawy i woj. mazowieckiego oraz na terenie Białegostoku i woj. podlaskiego.

Główne zadania:
- współpraca z kluczowymi klientami firmy,
- pozyskiwanie nowych kontrahentów,
- kompleksowe przygotowywanie ofert handlowych, prowadzenie wycen i kalkulacji dla potrzeb klientów,
- prowadzenie czynnych i efektywnych działań związanych ze sprzedażą/penetracja budów, nawiązywanie kontaktów z wykonawcami, inwestorami / itd.,
- negocjacje z klientami kontraktów, zleceń i zamówień na sprzedawane materiały,
- udzielanie klientom wsparcia i doradztwa technicznego, przygotowywanie raportów z wybranych zakresów prowadzonych czynności, prowadzenie szkoleń z zakresu oferowanych materiałów,
- i inne określone w zakresie czynności i obowiązków.
Wymagania:
- minimum wykształcenie średnie (preferowane techniczne lub marketingowe)
- dobra znajomość obsługi komputera, programów handlowo-magazynowych ,
- znajomość / komunikatywna/ języka angielskiego względnie niemieckiego lub rosyjskiego
- umiejętność - prowadzenia rozmów i budowania trwałych relacji z klientami,
- silna motywacja do osiągania postawionych celów,
- dynamizm w działaniu oraz duża samodyscyplina,
- wysoka kultura osobista,
- prawo jazdy kat - B,
- dyspozycyjność i gotowość do częstych wyjazdów służbowych i działań z klientami w terenie.
Firma oferuje:
- pracę w młodym i miłym , profesjonalnym zespole,
- możliwość rozwoju,
- umowę o pracę i stabilność zatrudnienia,
- wynagrodzenie stałe + atrakcyjny system premiowania,
- samochód służbowy, telefon, laptop.

Zainteresowane osoby prosimy o przesyłanie CV wraz z listem motywacyjnym na adres e-mail:
PRACA34@VP.PL

  Do debaty
Dzień dobry- zanim Pan Marciniak zbierze myśli i przedstawi kolejny wariant swojego "programu" włączając się tym samym do debaty być może zainteresuję uczestników forum kilkoma, moim zdaniem, ważnymi informacjami:
- zgodnie z deklaracją złożoną podczas wizyty w Urzędzie Miasta w dniu 26 października pan Sobiesław Zasada wpłacił na konto syndyka masy upadłościowej s-ki "Kolej gondolowa Stóg Izerski" ustaloną przez Radę wierzycieli kwotę 2 mln 100 tys zł i tym samym został właścicielem zorganizowanej całości spółki. Jest to dla gminy podwójnie dobra informacja. Po pierwsze gmina odzyska swoje wierzytelności w kwocie około 400 tys zł i zyska wiarygodnego inwestora . W dniu dzisiejszym uzyskałem potwierdzenie tych informacji od syndyka masy upadłościowej oraz od Dyrektora Generalnego I prezesa Zarządu jednej ze spółek Sobiesława Zasady pana Czesława Tochowicza
- podczas spotkania zorganizowanego przeze mnie w marcu tego roku a dotyczącego sytuacji bieżącej i perspektyw rozwoju narciarstwa w naszym mieście zobowiązałem się dotrzeć do właścicieli gruntów pod wyciągiem Izery. Po wielu próbach udało mi się nawiązać kontakt z właścicielem ok. 2 ha gruntu pod "Izerami" który sprecyzował minimalne oczekiwania finansowe co do ewentualnej sprzedaży. Zleciłem wycenę tego gruntu tak żeby przyszła RM mogła zdecydować o jego zakupie
- nawiązałem kontakt z właścicielką gruntu położonego między ul: Leśną a dolną stacją "Izer" i uzyskałem informację o oczekiwaniach finansowych co do jego ewentualnej sprzedaży. Również w sprawie "Świeradowca" przeprowadziłem rozmowę z prezesem s-ki polsko/hiszpańskiej Alstan Group panem Husarem, który poinformował mnie o dysponowaniu umową przyrzeczenia sprzedaży "Świeradowca".
Ważne dla każdego podatnika! - w 2007 roku obowiązywać będą tegoroczne stawki podatkowe. Pozdrawiam Zbyszek Szereniuk

  ROBI SIĘ CORAZ ŚMIESZNIEJ ??!!
W międzyczasie dostaliśmy wzór zobowiązania do podpisania, zwróćcie też uwagę na zmianie w cenie, która obowiązywała na osiedlu Kuropatwy

ZLECENIE nr …/AKII/2007 wykonania zmian lokatorskich na Osiedlu Apartamenty Kuropatwy
Warszawa/Stara Iwiczna dn. …………….

Imię i nazwisko …………………. Nr lokalu……….. budynek………

1. Zlecam SPRZEDAJACEMU pod firmą ,,M2D” Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Starej Iwicznej (pod adresem: Stara Iwiczna, ulica Nowa nr 23), wykonanie projektu zamiennego lokalu będącego przedmiotem Przedwstępnej Umowy Sprzedaży nr …………z dnia ………… oraz przekazuję schematy z zaznaczonymi zmianami w projekcie: rzutu mieszkania/elektrycznym/wod-kan/CO i opisem tych zmian do sporządzenia wyceny.

2. Zobowiązuję się do pokrycia kosztów:

a) projektu zamiennego w zakresie wyżej wymienionym w kwocie 900 PLN + VAT w terminie do ………. (3 dni roboczych od daty podpisania zlecenia).
b) wykonania zmian po mojej akceptacji wyceny, którą przedstawi SPRZEDAJĄCY.

3. Po otrzymaniu od SPRZEDAJĄCEGO wyceny zmian oraz mojej akceptacji, zobowiązuję się do podpisania Aneksu do wymienionej Umowy Przedwstępnej Sprzedaży oraz przyjęcia i opłacenia faktury VAT za wprowadzenie zmian lokatorskich wg Aneksu do Umowy.

Zlecający (NABYWCA) Przyjmujący Zlecenie (Przedstawiciel SPRZEDAJĄCEGO)

………………………….. ………………………………………

  Zakup serwisu internetowego

Czy moglby ktos mi powiedziec na co powinienem zwrocic uwage odkupujac
dzialajacy sewis internetowy. Czy istnieje mozliwosc dokonania cesji metodą
zdalną? Jak sprawdzic czy  serwis faktycznie nalezy do tej osoby i  czy ma doń
pełne prawa. Slowem jak nie dac się oszukać?



Możesz poprosić o dodanie do serwisu podstrony z jakimś
tekstem i podesłanie do niej linka - jeśli sprzedający jest
w stanie to zrobić, to znaczy że ma przynajmniej prawa do
administrowania serwisem, czyli może je Tobie przekazać
(login i hasło, które po zakupie zmienisz na własne).

Sprawdź też, czy sprzedający jest właścicielem domeny (w
bazie whois, dostępnej np. na ripe.net, dns.pl)

Nie wiem, jakie kwoty wchodzą w grę, ale myślę, że warto
poprosić właściciela o przekazanie pełnych statystyk i
wynająć kogoś, kto się na tym zna aby zrobił analizę w celu
ustalenia opłacalności inwestycji.

Największym problemem mogą być prawa autorskie zarówno do
treści jak i grafiki czy kodu. W umowie sprzedaży musi
znaleźć się oświadczenie sprzedającego o tym, że całość jest
jego własnością i jest wolna od roszczeń osób trzecich.
Jeśli  serwis nie jest oparty na darmowych komponentach,
poproś kopie umów na wykonanie poszczególnych elementów -
lub, jeśli sprzedający jest ich autorem - o przekazanie
źródeł (np. projekty graficzne w formacie .PSD lub innym,
zależnie od programu w jakim były wykonane)

Gdy już dojdzie do transakcji możesz poprosić kogoś o
analizę kodu np. pod kątem "tylnych wejść", które mógł sobie
pozostawić właściciel. Przede wszystkim jednak zadbaj o
zmianę wszelkich haseł - zarówno do paneli
administracyjnych, jak i baz danych, serwera www itd.

Jeśli znasz nick, imię, nazwisko, numer gg, email czy inne
dane sprzedającego - poszukaj w google i grupach
dyskusyjnych, czy ktoś nie ostrzegał przed tym człowiekiem
jako naciągaczem. Miałem taką sytuację, że koleś zamówił u
mnie projekty graficzne, u innych ludzi oprogramowanie i
zaczął wystawiać serwis na sprzedaż po wielokrotnie wyższej
cenie nie płacąc nikomu za robotę. Później, gdy pogooglałem
okazało się, że to nie pierwszy taki jego wyskok i wiele
osób go ściga o pieniądze za różne zlecenia. Człowiek miał
różne nazwiska, różne adresy, zawsze podawał fikcyjne dane
kupując domeny itd. Jeśli, jak piszesz, jest to serwisz
działający już od jakiegoś czasu powyższy scenariusz należy
raczej odrzucić :)

Sorry jeśli to co wypisałem powyżej jest przerażające, bo
faktycznie może się z tego wyłaniać scenariusz jakiegoś
gigantycznego przekrętu - ale jeśli chcesz inwestować spore
pieniądze, lepiej porządnie sprawdzić sytuację.

Ps. Czy uwazacie ze  ktos,  kto sie nie zna na projektowaniu stron
internetowych:  nie zna Htm, html, php  i  innych podobnych szczepow  -
humanista z wyksztalcenia, nie powinien mieszac sie  w e-business ?



To nie jest żadna przeszkoda. Ważniejsze jest, żeby ten
e-business odpowiadał Twoim zainteresowaniom. Od
technikaliów są ludzie do wynajęcia, natomiast aby
skutecznie prowadzić serwis IMO znacznie ważniejsza jest
znajomość tematyki, której serwis dotyczy. Musisz wiedzieć
gdzie i jak szukać ludzi zainteresowanych korzystaniem z
serwisu oraz umieszczenim na nim ogloszeń. Wyczuć, jakie
treści warto publikować a jakie pominąć. Co w danej
dziedzinie jest na topie, a co być może będzie za kilka
miesięcy. Jeśli sam wiesz, czego poszukujesz i czego
oczekujesz od danego typu serwisu, jest spora szansa że nie
jesteś jedyną osobą - rób business pod siebie i sobie
podobnych. Znajomość technologii może się przydać jedynie do
określenia, czy wprowadzenie jakichś nowych funkcjonalności
to kwestia kilku godzin pracy, czy kilku miesięcy, czy może
jedynie Ci się przyśniło że da się to wykonać - ale to może
ocenić człowiek, którego poprosisz o wycenę zlecenia.


  Kwestie prawa autorskiego, tantiem itp. za program

Witam,

Temat praw autorskich był tu co prawda poruszany, ale mój problem jest
nieco inny. Mam nadzieję, że jako praktycy podzielicie się ze mną
doświadczenieniem.

Piszę aplikację edukacyjną jako pomoc do pewnego specjalistycznego
kursu. Moim zleceniodawcą jest nie firma a organizacja zajmująca się
szkoleniem (co prawda odpłatnym) w ramach swoich zadań statutowych.

Pytania:
- Jaką formę umowy (zlecenie/dzieło) powinienem przyjąć i co w niej
uwzględnić?



Umowa zlecenie jako działanie w określonym celu jest umową mogącą powodować
powstanie stosunku pracy między tobą a zleceniodawcą. W tym wypadku więc
prawa ekonomiczne do przedmiotu umowy oraz prawa autorskie w zakresie
możliwości modyfikacji kodu przechodzą automatycznie na zleceniodawcę
(analogicznie, jak na pracodawcę).
Umowa o dzieło zas, jako umowa efektu końcowego jest z kolei pochodną umowy
kupna-sprzedaży i w związku z tym na własność "Powierzającego dzieło do
wykonania" przechodzi wyłącznie to, co zostało wyszczególnione w umowie.
Niestety, jeżeli w umowie ujęty jest program, to dotyczy to również prawa
ekonomicznego do odsprzedania go oraz do modyfikacji kodu na własne
potrzeby, co wiąże się z udostępnieniem tego kodu. Najprostszym sposobem na
"obejście" tego ograniczenia jest uwzględnienie w umowie nie programu, lecz
licencji na program, gdzie można wyszczególnić m.in. ich ilość, ilość
stanowisk itd.

- Czy lepszym rozwiązaniem jest przyjęcie jednorazowej płatności czy np.
formy tantiem? Zawsze można liczyć większy zysk w przypadku większego
zainteresowania kursem. Jednak wtedy musiałbym sprawdzać jaka ilość
kopii została w rzeczywistości rozdana/sprzedana.



j.w.

- W przypadku jednorazowej płatności: ponieważ nie mam doświadczenia w
wycenie, jaka cena za multimedialny program edukacyjny (bez specjalnie
zaawansowanych opcji) byłaby na miejscu?



Cena zależy od wielu czynników, głównie od możliwości i chęci zamawiającego,
ale nie tylko. Weź pod uwagę przede wszystkim czas, jaki poświęciłeś na
projektowanie, tworzenie i testowanie programu (czasami projekt bywa w
umowach wyceniany oddzielnie). Swoją stawkę godzinową lub dzienną ustal sam.
Dodaj również koszt narzędzi (sprzętu, kompilatora, edytorów graficznych
itp.), ale oczywiście nie w całości (może być od biedy zgodnie z urzędowymi
tabelami amortyzacji środków trwałych, wychodzi to ok. 40% wartości w skali
roku). Dorzuć z 10% na koszty dodatkowe (prąd, lokal, inne) i będziesz miał
koszt. Porównaj z cenami innych analogicznych produktów na rynku i będziesz
miał podstawy do negocjacji.

- W przypadku tantiem: jaki procent od wartości sprzedanej kopii
programu można przyjąć?
- Czy zrzeczenie się autorskich praw majątkowych jest konieczne?
- Czy istnieje możliwość zawarcia takiej umowy, bym mógł zachować prawo
do sprzedaży tego programu (może w zmodyfikowanej wersji) np. na swojej
stronie internetowej?



j.w. tylko w przypadku umowy o dzieło na licencje

pozdrawiam,

Gutek



Trzymaj się i wysokich zarobków
Darek

----------------------------------------------------------------------
Startuj z INTERIA.PL!!! | http://link.interia.pl/f1837


  Koleje Mazowieckie w tarapatach?
No i sprawa się częściowo wyjaśniła

http://www.rynek-kolejowy.pl/index.php?p=wiecej&id=5899

Publikujemy komunikat wydany przez Urząd Marszałkowski Województwa
Mazowieckiego odnoszący się do sytuacji zaistniałej w relacjach pomiędzy PKP
Przewozy Regionalne a Kolejami Mazowieckimi
Zarząd Spółki Koleje Mazowieckie został postawiony w trudnej sytuacji.
Spółka PKP Przewozy Regionalne (drugi, obok Samorządu Województwa
Mazowieckiego, udziałowiec spółki Koleje Mazowieckie - KM) wystosował do
spółki KM wezwanie przedsądowe do zapłaty należności wynikającej z dzierżawy
zorganizowanej części przedsiębiorstwa. W wezwaniu tym wskazano do zapłaty
ok. 43 mln zł.

Od początku istnienia spółka KM nie dysponuje własnym taborem kolejowym.
Infrastruktura niezbędna do prowadzenia statutowej działalności tej spółki
jest od 28 lutego 2005 roku dzierżawiona od spółki PKP PR jako zorganizowana
część przedsiębiorstwa. Intencją stron umowy dzierżawy już w momencie jej
zawierania było wniesienie tego majątku aportem do spółki KM przez PKP PR.

Niestety, jak poinformowała strona rządowa w 2006 roku, ze względu na trudną
sytuację finansową PKP Przewozów Regionalnych, nie było to możliwe.
Jednocześnie, za najbardziej korzystne rozwiązanie wskazano przeprowadzenie
transakcji sprzedaży przedmiotowego majątku (w tym taboru). Zarząd
Województwa Mazowieckiego bezzwłocznie po otrzymaniu poinformował Zarząd PKP
PR o swojej gotowości do zakupu dzierżawionego przez KM majątku i wszystkich
udziałów objętych przez PKP PR w tej spółce.

Pomimo wielokrotnie składanych przez Zarząd PKP PR deklaracji o gotowości do
przeprowadzenia wspomnianych transakcji, do dnia dzisiejszego województwo
mazowieckie nie otrzymało wiążącej oferty. Odnieść można wrażenie, że Zarząd
PKP PR z niezrozumiałych powodów opóźnia złożenie oferty sprzedaży, co ma
bezpośredni wpływ na niekorzystną sytuację ekonomiczno - finansową Spółki.

Zdziwienie budzą również kolejne wyceny przedmiotowego majątku przez Zarząd
PKP PR, które przedłużają procedurę, a otrzymywane wartości szacowanego
majątku, diametralnie różnią się od siebie.

Wycena przeprowadzona na zlecenie PKP PR w maju 2007 r. (dotycząca wartości
184 szt. EZT) wyniosła 250 mln złotych, co znacznie odbiega od wyceny ze
stycznia 2006 roku. Wówczas majątek ten wyceniono na 69,7 miliona złotych.
Tak więc w okresie 18 miesięcy wartość przedmiotowego majątku wzrosła prawie
czterokrotnie.

Sytuacja taka może wskazywać na próbę celowego zawyżania ceny i próbę
wykorzystania przez PKP PR pozycji dominującej na regionalnym rynku
przewozów pasażerskich.

W latach 2005 - 2006 Samorząd Województwa Mazowieckiego przeznaczył na
utrzymanie i rozwój spółki KM ponad 237 milionów złotych. Na 2007 rok w
budżecie województwa na ten cel przewidziano kwotę 136,7 miliona złotych.
Ponadto w 2006 roku kapitał zakładowy spółki został podniesiony o 20
milionów złotych w drodze objęcia przez województwo mazowieckie nowych
udziałów, co w efekcie zmieniło pierwotną strukturę kapitałową w spółce
(aktualnie Województwo Mazowieckie posiada 95 % udziałów).

W tym samym czasie drugi wspólnik (PKP PR) wniósł do spółki aportem środki
trwałe o wartości zaledwie 1.060.000 złotych.

Niezależnie od nakładów województwa mazowieckiego, spółka KM inwestuje
własne środki w bieżące remonty i modernizację dzierżawionego taboru oraz
dokonuje zakupów inwestycyjnych, zwiększających zarówno bezpieczeństwo
pasażerów, jak i komfort ich podróżowania.

Drugi wspólnik - PKP PR, poza obowiązkowym udziałem w organach spółki, nie
podejmuje żadnej konstruktywnej współpracy z Samorządem Województwa
Mazowieckiego.

Brak współdziałania pomiędzy wspólnikami jest w tym przypadku dowodem
rozbieżności w pojmowaniu wspólnego celu, jakim niewątpliwie powinien być
rozwój spółki.

Spółka PKP PR we wzajemnych relacjach gospodarczych ze spółką KM nie
występuje wyłącznie jako kontrahent, ale również jako jej udziałowiec. Z
tego punktu widzenia zachowanie Zarządu PKP PR należy ocenić jako działania
na szkodę spółki KM.

Postawa PKP Przewozy Regionalne w stosunku do pierwszej w kraju samorządowej
spółki kolejowej, budzi szczególne wątpliwości w kontekście planowanej przez
Rząd reformy usamorządowienia przewozów pasażerskich w regionach.
Postępowanie PKP Przewozy Regionalne może być wyraźnym sygnałem
ostrzegawczym dla pozostałych województw.

W najbliższych godzinach strony rozpoczną negocjacje.

------------------------------------

Po mojemu to po prostu PKP PR obliczyło sobie więcej za jednostki które
pośrednio i bezpośrednio nakładami Województwa Mazowieckiego zostały
zmodernizowane.

Pozdrawiam MaG.


  "Żona misia ma nowe futro..."

15 % akcji - pracownicy, 20% - na WGPW, 30% - dla przyszlego
inwestora
strategicznego
dla Skarbu Panstwa zostanie 35 % ktore i tak zostanie sprzedane.



Nic bardziej błędnego w - inwestor zagraniczny docelowo nie może mieć
więcej niż 49.9%. Nie wiem jaka jest regulacja  obrotu akcji
pracowniczych. A co do tych 30% co to ma być sprzedane w tym roku
(miało być w 1999) to wbrew wcześniejszym wycenom nowoczesnej
telekomunikacji polskiej s.a. (7mld$) nie uda się wycisnąć więcej niż
3.5mld. Jak zapewne wiesz do przetargu stanęła tylko France Telekom
(broń nas Panie Boże przed inwestycjami z Paryża).

Blad! Spolka wydaje WLASNE pieniadze a odpowiada za to przed
akcjonariuszami. Jesli kupilbys akcje TP SA to takze przed Toba !
Dla poprawienia Twojego samopoczucia reklama podnosi wartosc spolki
ksztaltujac jej publiczny wizerunek.
Przyklad: czerwone logo Coca-Coli wyceniono na setki milionow USD.




że reklama TPs.a. ma za zadanie umocnienia misji firmy wśród
akcjonariuszy. Znając z prasy osoby zasiadające w radzie nadzorczej
TPs.a. postawie Ci dużą dobrą wódkę jeśli nie ma wśród nich panów co to
mają bardzo bliskie powiązania z agencjami reklamowymi pracującymi dla
telekomunikacji, a jak zapewne wiesz zlecenie usług np.reklamowych to
wprost zajebista działka aby wyciągnąć z firmy pieniądze.

Zgodnie z ustawa "Pakt o przedsiebiorstwie.." o co strajkowali
robotnicy za
Kuronia. Tez uwazam ze nie ma nic za darmo i powinno sie placic, cene
preferencyjna ale nie za darmo



A dlaczego preferencyjną ? Nie jestem w stanie zrozumieć argumentacji
że ktoś tylko dlatego pracuje w państwowej firmie ma za darmo dostawać
jej część.
Nie wiem czy pamiętasz strajki pracowników TP gdy akcje miały być także
rozdawane pracownikom poczty (kolejny dowód na to że praca w
socjalistycznej firmie zmienia świadomość :))) )

<ciach

Do TP SA tez pieniadze z podatkow nie trafiaja. Wrecz przeciwnie. TP
SA
placi fiskusowi ogromne podatki, takze dochodowy, czego nie robi
ZADEN
operator komorkowy bo podobno jada na stratach ..... :))
Szczegolnie ERA.



Na stratach do tej pory jechał +, w 1999 miał zyski, R miała przez 1997
i 1998 zyski - nie zapominaj o tym że pieniądze jakie płacą firmy w
postaci podatku są niczym w porównaniu do tego co budżet ma z VAT za
sprzedawane przez nie usługi.
O ile się nie mylę TPs.a. była deficytowa jeszcze w 1996 roku więc do
tego okresu do niej dopłacaliśmy.

Te infrastrukture budowala TP SA, nikt jej tego nie dal. Zostalo to
zbudowane.
Przypomne: 1991 - 3 mln abonentow, 1999 - 9 mln.
Czyli przez 50 lat komuny przylaczono tyle co przez 5 lat



kapitalizmu!

A tu już za przeproszeniem gówno prawda - TPs.a. korzystając z sytuacji
monopolisty mogła realizować inwestycje kosztem każdego z nas. Nigdy
nie udowodnisz że preferencje jaki daje się firmie tolerując jaj
monopolistyczną pozycję nie jest dopłacaniem do niej. Co do wspaniałych
inwestycji : ilu ludzi w Polsce jest podpiętych do wirtualnego
wynalazku tepsy -SDI, jakie masz wyjście na świat dla przesyłania
danych. Najdroższe podczas realizacji ifrastruktury nie jest kupowanie
central, czy ich unowocześnianie - co w efekcie dało wzrost liczby
podłączeń, ale wykonywanie robót budowlanych związanych z uzbrojeniem
terenu. Pod naszymi jezdniami są kanały które w ogromnej większości
miała tepsa już przed 1989.

<ciach

Jedynym wyjściem jest rozpierd.... etpsy na kilka spółek
| które muszą udostępniać np. swoje łącza innym operatorom.

Juz tak jest. TP SA musi udostepniac Netii numer 0202122 natomiast
dziwnym
trafem Netia nie udostepnia swoich skromnych numerow dostepowych dla
Klientow TP SA. To nadaje sie do UOKiK !!



Nie o to mi chodzi - TPSA podpisała umowę z Netią w sprawie dostępu do
numerów usług teleinformatycznych - ja myślę o rozwiązaniu takim jak w
niemieckim Deutsche Telekom - rozpier.... spółki na kilka - jedna
zajmuje się sprzedawaniem łącz, ale ma zapisany obowiązek sprzedawania
ich wszystkim na zasadzie przetargu.

Pozdrawiam

PaPi


  Średni projekt - technologie i CENA

| - świetnie się czuję w C++ a zwłaszcza w pracy na niskim poziomie

Pisząc 'na niskim poziomie' - wcale nie miałem na myśli niskiej jakości, czy
niskopoziomowych wywołań Api - choć od assemblera nie stronię ;-). Mam
raczej na myśli korzystanie z dużego zaplecza własnego kodu, który - kiedyś

osiągnięcia wielu podstawowych spraw - oczywiście wszystko pięknie opakowane
w zgrabne klasy.



Ja zrozumiałem "niskopoziomowość" w sensie poziomu abstrakcji (nie jakości
projektu :)).

[...] a przeskoczenie z C++ do C# to po prostu - jeśli
pozwolisz - jest pestka.



W sensie składniowym czy semantycznym, to napewno nie bedzie problem.
Co innego jednak cała otoczka wokół tego. Nieco inne podejście,
mechanizmy, biblioteki, etc. (mam na myśli głównie "stare C++"
w relacji do C#).
Oczywiśćie, dla doświadczonego programisty przeskok to nie problem,
ale to nie jest tak, że z dnia na dzień siadasz i piszesz ;)

Liczyłem raczej na wyliczenia poparte np. jak ty byś się do tego zabrał,
i czym uzasadniasz klientowi taką a nie inną cenę (roboczogodziny,
całość projektu, stopień komplikacji, itp...)



Jest troche metod szacowania złożoności oraz wyceniania systemów, z tym że
można je podzielić na dwie zasadnicze grupy:
- metody syfne
- metody drogie
Te drugie są zazwyczaj poza zasięgiem, wiec w przypadku małych firm,
szacuje się raczej "na oko" (głównie wcześniejsze doświadczenia,
niekoniecznie swoje). Mniej więcej wiesz, ile na to potrzebujesz czasu
(czyli dwa razy więcej niż Ci się na początku wydaje). Wiesz jaka stawka
by Cie satysfakcjonowała. Mnożysz i voila! :) Dodatkowo korekta z
uwzględnieniem tego jaki podmiot zleca projekt (czyli ile jest skłonny
zapłacić).

Jeżeli liczyłeś, że ktoś poda tutaj jakąś super metodę wyceny, to muszę Cię
rozczarować.

Co do tego systemu - mam pewność że wiązać się to będzie z okresowymi
modyfikacjami, ew. okresową konserwacją systemu i dostarczaniem
wtyczek modyfikujących procesy kalkulacyjne. Więc sam rozumiesz ;-)



To nie zapomnij tego zawrzeć w umowie. Wbrew pozorom, na niedokładnej
umowie (oraz specyfikacji projektu) więcej możesz stracić Ty, nie
zlecający.

|  PS. Co to jest OLAP (to chyba coś z optymalizacji serwerów/baz
|  danych ?) - i dlaczego jest takie niezbędne ?)
| http://www.google.com/search?q=olap
Zdążyłem się zorientować, ale opasłe doki mnie nie satysfakcjonują
- wolałbym krótką odpowiedź do czego z grubsza się to
stosuje w 2-3 punktach.



C'mon ;) Zajrzyj pod ten link. Naprawde można się zorientować co to
i po co. Reklamujesz siebie jako tytana pracy, to zobowiązuje ;)

n.


  Podejscie do klienta w ASO Fiat (dlugawe)

wczesniej AC i oddalem auto do naprawy do ASO Fiata - Ganinex w
Gliwicach.



Ganinex i Auto-Gazda to w sumie jedna firma bo obie należą do p. Adama
Gazdy z tego co wiem i chyba obie robią blacharkę itd w tym samym
miejscu. Obu nie polecam!

dowodu bo oni auta do lakierni (ktora miesci sie w Goczalkowicach kolo
Bielska Bialej)



Hmm.. a myślałem że ta lakiernia to w Pszczynie. Nawet stary zderzak jak
odbierałem to był w Pszczynie... dziwne...

Co prawda naprawa trwala ponad 3 tygodnie, ale poniewaz dostalem od ich
zastepcza Pande nie przeszkadzalo mi to az tak bardzo.



Moja naprawa też się bardzo przeciągneła... bo jak się okazało zamiast
kupić oryginalne części (jak obiecywał mi pan przyjmujący zlecenie
naprawy) to szukali zamienników i mieli z tym spory problem bo autko mam
troszeczkę nietypowe.

przyjechalem odebrac samochod zauwazylem, ze na liczniku przybylo 30km.



To u mnie akurat kilometrów nie przybyło wcale.

 "mechanik musial

pojechac z Goczalkowic do Pszczyny na przeglad techniczny". Pytam sie
wiec po co do Pszczyny skoro mowil wczesniej ze maja ta stacje na
miejscu. Na to uslyszalem, ze "wcale panu tak nie mowilem".



Popatrz na mapie jak daleko jest z Goczałkowic do Pszczyny (np.
pilot.pl) bo chyba mechanik jechał okrężną drogą np. przez Bielsko.

Kiedy zostawiałem auto w Auto-Gaździe inny klient akurat odebrał swoje i
po chwili wrócił z prośbą o wyjaśnienie czemu ma 60 km na liczniku
więcej... Odpowiedź była naprawdę dobra, w sam raz na pozbycie się
natręta. "ja niestety nie wiem ale dowiem sie od chłopaków z serwisu i
zadzwonię do Pana". Z autopsji wiem że na pewno nie oddzwonił... ale
trudnego klienta się pozbył koncertowo.

Normalnie rece opadaja!



Dokładnie. Ja robiłem naprawę bezgotówkowo w Auto-Gaździe z OC sprawcy.
Mają ponoć umowę z PZU, ponoć, bo w praktyce to burdel na kółkach. PZU
nie wiedziało o tym że Auto-gazda naprawia mi auto i przez miesiąc
przesyłali pieniąde raz do mnie, raz do mojego ojca (wspolwlasciciela) a
na koniec, którąś tam część do Gazdy. Oczywiście Pan w Auto-Gazdzie
twierdził za każdym razem, że już tam zaraz zadzwoni i wyjaśni...
Obiecywał mi że zrobią naprawę na oryginalnych częściach i że oni z PZU
wyciągną pieniądze (bo wycena była zaniżona). G... prawda - oszuści po
prostu. Części kupili w hurtowni niedaleko mnie... bo znalazłem gdzieś
nalepkę.

Najlepsze było natomiast kiedy po prawie roku dostałem z Auto-Gazdy
wezwanie do zapłaty(!!!) 1700 zł za naprawę mojego auta. A to przecież

salonie, wziałem kopię dla siebie i... na drugi dzień dzwoniła
przestraszona pani z księgowości w Pszczynie z przeprosinami, ze to nie
jej wina i ze w Gaździe w Bielsku mają bałagan i im nie przesłali
dokumentów.

Dodam jeszcze że po jakimś czasie od naprawy wymieniałem żarówkę w
lampie postojowej (wymienianej przy okazji naprawy) i po jej zdjęciu
moim oczom ukazała się pięknie i glęboko (aż do blachy) pęknięta
warstawa lakieru i drobne zagięcia. Nawet tego nie tknęli. Postojówka
zasłania to i po co się męczyć, prawda?

Tak więc szykuj się że, któraś z firm Pana Adama Gazdy jeszcze parę razy
Cię zaskoczy, nawet kiedy już o nich zdążysz zapomnieć ;)