Działka rolna a wykorzystanie jej pod parking
Witam,

Zwracam się do Was z olbrzymią prośbą o pomoc. Mogę stracić sporo
pieniędzy przez mylną informację udzieloną mi w urzędzie. Rok temu
dowiadywałem się czy na działce rolnej mogę urządzić parking
(strzeżony w tym wypadku), zaznaczyłem że ma to być obiekt tymczasowy
i nie będzie żadnej wylewki betonowej, jedynie żwir i żużel aby teren
troszkę utwardzić, a także nie będzie postawiony żaden budynek
(korzystam z dotychczas istniejącego na działce obok). Przysłowiowa
"pani w okienku" powiedziała że jeśli ma to wyglądać tak jak to
opisałem to nie będzie problemu.

Niestety jakiś czas temu ktoś kto mnie nie lubi złożył skargę do
urzędu miasta że działka jest użytkowana niezgodnie z przeznaczeniem
(rolnym). Ze wstępnych informacji które dostałem nieoficjalną drogą
wynika że urząd przychyli się do tej skargi bo "parking jest obiektem
budowlanym" czy coś takiego...

Grunt dzierżawię od prywatnej osoby i ona trochę przestraszyła się
obecną sytuacją (koszt odrolnienia 400 tys zł). Ja równiez jestem
przestraszony bo w żużel i żwir zainwestowałem około 30 tys.
złotych... Czy ktoś z Was mógłby mi coś poradzić, może spotkaliście
się z podobną sytuacją? Może jest to kwestia odpowiedniego ubrania w
słowa - np. aby w umowie dzierżawy całość nazwyała się nie parking
strzeżony a parking dozorowany, plac z miejscami parkingowymi?

Będę wdzięczny za każdy pomysł i sugestię....

Pozdrawiam,
K


     

  Drugie siedlisko - czy mozna

|
| Pytanie jest natomiast - czy dla celów budowy
| siedliska wystarczy (jak dawniej) dzierżawa ziemi,
| i czy dla tej dzierżawy (jak dawniej) nie jest nic wymagane
| oprócz umowy spisanej w kilku zdaniach ?
|

I jeszcze jedno rozróżnienie:
- ziemia typowa rolna / grunty orne,
- a ziemia przeznaczona pod zabudowę siedliskową.

Pzdr

JKK


  Zasiesiedzenie wlasnosci nier.lokalnej bez art.136 k.c

 To tez nie tak latwo. Chodzi o to, ze zasiedziec moze tylko posiadacz
| samoistny - ten kto faktycznie wlada jak
| wlasciciel. Wy wladacie raczej jak posiadacz zalezny - placicie komus
za wynajem
| czy dzierzawe itp. W waszym
| wypadku to nie byl bym pewien zasiedzenia.Oczywiscie moge sie mylic.
Radze
| wykwalifikowanego
| prawnika (radce, adwokata) o to zapytac.

| aha. Nie jest to umowa uzytkowania na pewno. Uzytkowanie to
ograniczone prawo
| rzeczowei do jego ustanowienia
| wymagane jest oswiadczenie wlasciciela w formie aktu notarialnego.
Tego nie
| bylo.
| Wchodzi w rachube dzierzawa.

Po mojemu to też nie będzie zasiedzenie. Zasiedzenie to byłoby jakbyś
mial np. umowę kupna ale nie notarialną. Wtedy byłoby w złej wierze. A
tak to macie coś pomiędzy dzierżawą a użyczeniem.

--
Pozdrówka
Tatiana



Tak. Nawet jest wzmianka o takiej umowie w kodeksie cywilnym.
    Art. 708. Przepisy działu niniejszego stosuje się odpowiednio w wypadku, gdy
osoba biorąca nieruchomość rolną do używania i pobierania pożytków nie jest
obowiązana do uiszczania czynszu, lecz tylko do ponoszenia podatków i innych
ciężarów związanych z własnością lub z posiadaniem gruntu.
    W kodeksach becka nazwali to "bezczynszowe uzytkowanie". No ale stosuje sie
odpowiednio przepisy o
dzierzawie. Chyba nie wchodzi w rachube zasiedzenie.


  prawo rolne

Witam
Mam następujące pytanie. Pewien gość wydzierżawił pole od mojej babci i
zasadził tam maliny. Później to pole zostało przepisane na mojego ojca i
jest jego własnością (ma księgę wieczystą). Nie była podpisana żadna umowa
o
dzierżawę z moim ojcem, a wcześniej z babcią też (chyba) nie podpisywał.
Była to zdaje się umowa ustna. Teraz ojciec chce zagospodarować tą
działkę,
ale ten gość nie chce zejść ponieważ poniósł by straty (maliny). Teraz
moje
pytanie: czy da się jakoś zmusić tego gościa do zejścia z pola ? Czy
trzeba
mu zwracać rownowartość malin gdy bedzie usuwał krzaki ?
Za wszelkie odpowiedzi z góry dziękuję.



KC :

art. 704
W przypadku odmiennej umowy dzierzawe gruntu rolnego mozna wypowiedziec na
jeden rok naprzod na koniec roku dzierzawnego, [...]

polecam jeszcze :

art. 695 par. 2
Jezeli dzierzawa nieruchomosci rolnej byla zawarta na okres dluzszy niz 3
lata lub trwala faktycznie przez okres co najmniej 10 lat. dzierzawcy
przysluguje z mocy prawa prawo pierwokupu w razie sprzedazy nieruchomosci.

Ten 2gi przepis zapewne nie bedzie mogl byc zastosowany, ale kto wie?


     

  Czym się różni faszyzm od komunizmu?

Dosyć ciekawe tyle że z kontakto z Rosjanami z lat 80-tych mam odmienne
dspostrzeżnie. Tzn. działka niekoniecznie była przypisana do konkretnego
etatu



Lito-o-ści...

- spotkałem się też ze zjawiskiem dzierżawy tychże - nie wiem na ile
legalnie.



To oczywiste. Kołchoźnik, który wolał pić, zamiast ruszyć palcem, mógł się
po cichu dogadać z takim, który chciał korzystać i z działki sąsiada. To, że
taka umowa musiała być poufna i w tym ustroju nie miała żadnej mocy prawnej,
jest równie oczywiste, jak to, że cały ten wtręt o działkach przyzagrodowych
ma się nijak do własności prywatnej i tematu dyskusji.

| Możliwość posiadania ziemi jako prywatną własność w Rosji przywrócono - i
| to po długich bojach, z ogromnymi oporami - dopiero całkiem niedawno, w
| 2001 i 2002 roku.

Ziemi rolnej. I w większych areałach możliwe że tak. Innymi gruntami można
było obracać wcześniej.



Nie. Powyżej podałem dwie daty, ponieważ pierwsza dotyczyła nieruchomości
pozarolnych, a druga rolnych. Wcześniejsze posunięcia ustawodawcze w Rosji
kreowały jedynie ni to quasi-własnościową, ni to kolektywną fikcję. Nie
normalną własność prywatną.


  DUDA

 Jak do tej pory wszystko wyglada dobrze, duzy obrot zbiera na coraz
wyzszych poziomach



 Temat Polski Koncern Mięsny DUDA S.A. - otrzymanie znaczących pozwoleń przez spółkę zależną Podstawa prawna Art. 56 ust. 1 pkt 2 Ustawy o ofercie - informacje bieżące i okresowe
Treść raportu: Zarząd Polskiego Koncernu Mięsnego DUDA S.A. z siedzibą w Warszawie informuje, iż w dniu wczorajszym otrzymał zawiadomienie od podmiotu zależnego Rosan - Agro Sp z o.o z/s na Ukrainie o otrzymaniu pozwolenia na dzierżawę gruntów rolnych.

Państwowa Administracja Rejonowa w Rogatyniu (Ukraina) rozpatrzyła wniosek spółki co do otrzymania pozwolenia na długofalową dzierżawę 10 000 (dziesięciu tysięcy) hektarów ziemi z przeznaczeniem rolnym w rejonie Rogatyńskim, obwodu Iwano-Frankiwskiego, dla upraw rolnych w celu zabezpieczenia paszą własnych kompleksów hodowlanych i wyraziła zgodę na podpisanie długoterminowych umów dzierżawy zgodnie z czynnym ustawodawstwem Ukrainy.

Uzyskanie przedmiotowego pozwolenia umożliwi realizację szeroko zakrojonej strategii budowy silnej Grupy Kapitałowej na Ukrainie.

_Putin to jedno, dzialania spolki to drugie_

Pozdrowionka


  Dzierżawa gruntu rolnego a prawo pierwokupu
Witam,
Mojej pytanie dotyczy dzierżawy gruntu rolnego
Oto mój problem:

Rodzice podpisali umowę dzierżawy gruntu rolnego na okres od dnia 25.05.2007r. do dnia 31.12.2010r. jednak wydanie przedmiotu dzierżawy nastąpiło w dniu 26.06.2008r co również zostało napisane w umowie. Moje pytanie dotyczy możliwości uzyskania przez dzierżawce prawa do pierwokupu. W przepisach znalazłem coś takiego:

Art. 3.
1. W przypadku sprzedaży nieruchomości rolnej przez osobę fizyczną lub osobę prawną inną niż Agencja, prawo pierwokupu przysługuje z mocy ustawy jej dzierżawcy, jeżeli łącznie spełnione są następujące warunki:
1. umowa dzierżawy została zawarta w formie pisemnej i ma datę pewną oraz była wykonywana co najmniej 3 lata, licząc od tej daty;
2. nabywana nieruchomość wchodzi w skład gospodarstwa rodzinnego dzierżawcy lub jest dzierżawiona przez spółdzielnie produkcji rolnej.

Czy 3 lata będą liczone od momentu zawarcia umowy pomimo że faktyczne przekazanie gruntu dzierżawcy nastąpiło później. Jak interpretować „była wykonywana”?
Dodam jeszcze że w umowie została zapisana możliwość wcześniejszego rozwiązania umowy przy okresie wypowiedzenia 2 miesięcy. Zależy mi na tym aby dzierżawca nie uzyskał prawa pierwokupu. Proszę o możliwie szybką odpowiedź.

PS. Nie wiem czy to ważne ale w umowie nie została podana kwota czynszu dzierżawczego.

  Dzierżawa guntów rolnych od lasów Państwowych
Witam serdecznie Forumowiczów,
poszukuję kontaktu z osobami, byłymi pracownikami LP, którzy dzierżawią grunty rolne od LP.
Moi rodzice od 12 lat dzierżawią grunty i dostali teraz wypowiedzenie, bo rzekomo Nadleśnictwo chce ten teren zalesić. Nie jest to prawdą, gdyż w okół wszystkie działki zostały przekwalifikowane na budowlane i zostały zabudowane domami. Poszukuję informacji czy Nadlesnictwo ma prawo tak zrobić, obawiam się bowiem, że zrobią "przetarg", który wygra odpowiednia osoba za "odpowiednie" pieniądze.
Proszę o pomoc
Pozdrawiam
Berbi



Każdą umowę o dzierżawę można zerwać, przeczytaj ją dokładnie. Wypowiedzenie jest skuteczne jeśli zostało złożone stronie przy spełnieniu przesłanek zawartych w treści umowy, tak więc Nadleśnictwo ma prawo tak postapić.

  Dom w lesie
Jadźwiec ja nie kpie wcale. Zauważ że najpierw trzeba dokonac zmiany lasu na użytek rolny a później należy zastanawiać się jak pobudować dom. Po kolei Kolego Potem nalezy wydzierżawić w danej gminie odpowiednią ilość gruntów rolnych aby stac sie rolnikiem i móc budowac siedlisko (na cywilną umowę dzierżawy i dostarczyć do własciwego urzedu gminy). Po otrzymaniu decyzji o wzizt złozyć wniosek o pozwolenie na budowe. Po otrzymaniu zaczac budowac minimum do fundamentu i na tym etapie rozwiazac umowe dzierzawy. Cywilne umowy dzierzawy zawieraja rolnicy na ten czas za niewielkie oplaty bo wiedza ze taka procedura usprawnia i przyspiesza otrzymanie pozwlenia na budowe. Wiec to są stale ceny i ci sami ludzie (ktorzy dorabiaja). Ludzie tych powinien wskazac sołtys gminy, a jezeli nie to oglosic w prasie lokalnej ze wydzierzawi sie ziemie ze wskazaniem gminy i wtedy napewno sie ktos znajdzie. Pamietac nalezy przy zawieraniu tej umowy o zapisie aby w kazdym momencie mozna bylo ja rozwiazac bez skutkow prawnych.
Darz Bór

  WIATRAKI - miał swoje Don Kichot ma i nasza Rada Miejska
Lubelska Izba Rolnicza ostrzega rolników
10.02.2009

Lubelska Izba Rolnicza zaleca, aby rolnicy nie podpisywali umów z firmami, które chcą podpisać z nimi umowę na dzierżawę gruntów pod elektrownie wiatrowe. Zdaniem izby umowy proponowane przez dzierżawców są niekorzystne dla rolników.
Eksperci Lubelskiej Izby Rolniczej sprawdzili dokumenty 3-ech takich firm. Prezes izby Robert Jakubiec wyjaśnia, że polskie prawo energetyczne jest ciągle nowelizowane w związku z czym jest wiele nieścisłości prawnych. "Z naszych analiz wynika, że w promieniu pół kilometra od takiej elektrowni zamiera życie biologiczne i dlatego na przykład w Niemczech powstają one w terenach niezabudowanych. Polskim rolnikom proponuje się inwestycję niemalże za stodołą, mamiąc ich wysokimi opłatami za dzierżawę terenu" - przekonuje Jakubiec.

Jakubiec poinformował również, że wielu rolników już zgłasza się z prośbą o pomoc, ponieważ karą za wycofanie się z umowy jest sto tysięcy euro.

(IAR, Gazeta.pl)

  Newsy 2008
[Dobromierz]

Sprzyjające wiatry

Terenem naszej gminy interesują się firmy budujące elektrownie wiatrowe. Są tu podobno bardzo sprzyjające dla pracy takich urządzeń warunki. Podpisywane są już pierwsze umowy wstępne z właścicielami gruntów na ich dzierżawę pod te inwestycje.

Żeby wiatraki można byłoby budować potrzebne są zmiany w gminnym planie zagospodarowania przestrzennego. Przed Radą Gminy zatem bardzo trudne i odpowiedzialne zadanie, podjęcia decyzji o zagospodarowaniu terenów z konsekwencjami na kilkadziesiąt lat. Jedni mówią o korzyściach: i dla rolników, którzy ziemię pod wiatraki wydzierżawia i dla gminy, bo do budżetu podatków wiecej będzie płacone. Inni z kolei mówią o uciążliwości tych urządzeń dla środowiska, zabijaniu ptaków, itp. Aby ustrzec się błędów przy podejmowaniu decyzji najlepiej zobaczyć jak to załatwili inni.

Dlatego też w miniony czwartek i piątek grupa radnych z wójtem gminy Czesławem Drągiem na czele przebywała w gminie Darłowo, gdzie taka farma wiatraków już istnieje. Na miejscu rozmawiano z kierownictwem gminy, pracownikami referatu infrastruktury technicznej, pracownikami elektrowni wiatrowych, a także zwiedzono pracujące tam elektrownie. Wyniki tego wyjazdu przedstawione zostaną na sesji Rady, kiedy te sprawy będą omawiane.

Tekst i foto: Ewelina Żyburtowicz
Źródło: Nowa Gazeta Jaworska
Nr 24 z dnia 12.06.2008 r.

http://www.dobromierz.pl/

  Gospodarstwa niskotowarowe
niby jaka nadinterpretacja, jak niby ma wygladac umowa dzierżawy spisana na kolanie, coś napisane a w gruncie rzeczy tak napisane ze do kosza można wywalić. Umowy najlepiej napisać na odpowiednim druku , daleko do urzedu skarbowego nie ma , udostepnia taki druk.
Umowy muszą być potwierdzone przez starostwo lub urząd gminy.
Tak sporządzone umowy bedą w porządku.


A dlaczego przyjmujesz, ze umowa miałaby być napisana na kolanie?
Czy sądzisz, ze rolnik nie ma stołu czy biurka?
czym różni się pismo drukowane od odrecznego? Traci na wartości? Mnie sie widzi raczej tu biurokracja!!!!
Tak mawiają pracownicy ARiMR, ze rolnicy bedą umowy pisać "na kolanie"!
Dlaczego nie wystarczy umowa dzierżawy spisana odręcznie przez dwóch rolników, poświadczona podpisami obydwu? Jest nieważna?
Jest to gdzieś wyjaśnione, czy to tylko taka ....no mniejsza z tym, taka twoja interpretacja tematu, rolnikas?

  Inwestycje w rolnictwie
program 1.1 jak ma sie umowe dzierzawy musi byc potwierdzona przez notariusza?



Dokładnie. Musi być u notariusza.
ja tylko dodam za sarynką, że musisz mieć zgode właścicela tego gruntu
na przeprowadzenie inwestycji poza tym jak już chcesz wkazać dzierżawe
to określ w niej kto będzie płacił podatek rolny.
Potrzebne Ci to w Gminie dlatego, że na zaświadczeniu o wielkości gospodarstwa gmina urzędowo wpisze Ci tą dzierżawe jeśli teoretycznie Ty będziesz płacił podatek rolny.
Kiedy właściciel działki będzie go płacił to w takiej sytuacji musisz się w gminie upomnieć żeby Ci tą dzirżawe miła pani dopisała i uwzględniła przy wyliczeniu użytków rolnych.
Poza tym jak będziesz pisał umowe dzirżawy to wybierz taki druk na którym jest dużo szczegułów.Zamieść info o klasie gruntu, ha przeliczeniowch
W gminie na podstawie tego muszą Ci dopisać na zaświadczeniu
że masz np 10 ha dzierżawy co stanowi 5ha uzytków rolnych (ponieważ w tych 10 ha jest 4 ha łąki i 1 ha działki budowlanej)
Dopilnuj tego żeby takie sformułowanie było na zaświadczeniu o wielkości gospodarstwa bo później będziesz musiał to dosłać.
Panie urzędniczki w gminie piszą standardowe zaświadczenia,
na których czasami niema lub brakuje info które chce arimr.

  jak nie utracić płatności bezpośrednich?
zasadniczo to dzierżawca ma prawo pierwokupu szczególnie jeśli dzierżawa została ujawniona przez wpis w dziale III księgi wieczystej tudzież umowa została sporządzona w warunkach wykluczających jej unieważnienie, które w tej sytuacji byłoby najlepszym rozwiązaniem, gdyż płatność bezpośrednia przysługuje rolnikowi będącemu posiadaczem gruntów rolnych, a za posiadanie gruntu rolnego należy uważać stan faktyczny polegającym na faktycznym, rzeczywistym władztwie gruntu, tj. efektywnym i rzeczywistym decydowaniu o nim i korzystaniu z niego z wyłączeniem innych osób, także zgodnie z obowiązującymi przepisami płatność przysługuje dzierżawcy (no chyba, że umowa dzierżawy stanowi inaczej)

  dzierżawa ziemii pod elektrownie wiatrowe
witam ja podpisałem umowe z brytyjską firmą postawią wiatraki ( 60 sztuk ) 2-2,5 mga czynsz dzierżawny 10000 € rocznie za wiatrak chyba dobrze ?



Przychody z dzierżawy gruntu rolnego pod elektrownie wiatrowe

http://orka2.sejm.gov.pl/IZ5.nsf/main/172823D1

to zobaczcie

  PUK Kielce - Centrum handlowe Planty
No to niezla ta kancelaria warszawska Transparent tez oni przygotowali? Enya mozesz nie wiedzec, ale w Polskim prawie nie obowiazuja umowy dzierzawy dozywotniej Umowa dzierzawy moze byc zawarta na czas oznaczony badz nieoznaczony.. i zgodnie z "Art. 704. W braku odmiennej umowy dzierżawę gruntu rolnego można wypowiedzieć na jeden rok naprzód na koniec roku dzierżawnego, inną zaś dzierżawę na sześć miesięcy naprzód przed upływem roku dzierżawnego." i Nastepny art tegoz (na marginesie bardzo dobrego) kodeksu stanowi, ze dzierzawca jest zobowiazany do zwrotu przedmiotu dzierzawy w stanie pierwotnym.. czyli musicie zabrac ze soba te budki.. Moze lepiej poproscie mnie o porade prawna.. jestem tanszy niz warszawiacy

  Córka Leppera kupiła państwowe grunty za połowę ich wartości
Córka Leppera kupiła państwowe grunty za połowę ich wartości

"Gazeta Wyborcza" pisze o spekulacjach, dotyczących zakupu ziemi przez dzieci Andrzeja Leppera. Chodzi o państwowe grunty, które - według dziennika - kupiła córka ministra rolnictwa za połowę ich wartości.

Wcześniej syn Leppera wygrał przetarg na dzierżawę ziemi. Wylicytował przy tym tak wysoki czynsz, że przy wykupie ziemi musiałby zapłacić ok 18 tysięcy złotych za hektar. Jednak po podpisaniu umowy dzierżawnej Tomasz Lepper zrezygnował z dzierżawy około jednej trzeciej ziemi. Grunty, z których zrezygnował ANR wystawiła na sprzedaż w przetargu ograniczonym. Wtedy - jak pisze gazeta - ziemią, której nie chciał syn, zainteresowała się córka wicepremiera. Była ona jedyną osobą, która stanęła do przetargu. Dlatego kupiła po 7,8 tysięcy złotych za hektar - czyli ponad dwa razy mniej niż musiałby zapłacić jej brat.

"Wyborcza" podkreśla, że transakcji patronował dyrektor koszalińskiej filii Agencji Nieruchomości Rolnych, Henryk Barancewicz, nominowany przez Samoobronę.

Jak dowiedziała się gazeta, przełożony Barancewicza, szef oddziału terenowego ANR w Szczecinie Stanisław Stępień zwrócił uwagę na dziwną transakcję. W odpowiedzi Samoobrona zażądała jego odwołania. Sam Andrzej Lepper, pytany przez gazetę o komentarz w tej sprawie, odmówił odpowiedzi.

"Gazeta Wyborcza"/orzechowska/MagM

  Prawo rolne 2
Witam serdecznie!!! Dla wszystkich zainteresowanych podaje pytania, które pojawiły sie na dzisiejszym egzaminie:

- definicja nieruchomosci rolnej wg ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego,
- umowa dzierżawy,
- na czym polega rekultywacja gruntów,
- zbycie spadku w sklad ktorego wchodzi gospodarstwo rolne,
- zarejestrowanie grup producentów rolnych.

  Wycinka połamanych drzew
MackoMan napisał/a:
Do tej działki należy również las ok.1ha lasu brzozowego. Po ostatnich burzach jest tak kilka połamanych drzew. Czy moge zrobić porządek z tymi drzewami czyli wyciąć sterczące kikuty i pozbierać?. Właścicielem działki jest Agencja Rolna Skarbu Państwa.



To zależy od tego, co masz u umowie dzierżawy z ANRSP (prowadzenie gospodarki leśnej, korzystanie z leśnej części działki). I czy ten 1 ha lasu brzozowego to faktycznie jest las w sensie prawnym (Ls w ewidencji gruntów).

  prof. Czechowski - rolne ( egzamin 2006/2007 )
0 pytań z rynków, pytania w mojej 3:
- status socjalny rolnika
- dzierżawa gruntów rolnych na gruncie kc
- dożywocie a umowa z następcą
- gospodarstwo rodzinne
- prawo pierwokupu - komu przysługuje
- interwencjonizm państwoy- czy jest, przykłady
Oceny baaaaaardzo łagodne.

Powodzenia!!

  DE/PL TRZY W JEDNYM :))





| Za bardzo nie znam różnicy między najmem a dzierżawą, wiem tylko, że.

| ja znam :-)

Są jednak jeszcze ludzie wykształceni! :-)



eeetam, zaraz... :-) Po prostu strasznie duzo siedze w prawe i akurat o te
wlasnie sprawe wypytywalam prawnikow ostatnio :-)
Moge kwestie porzeszyc jutro, jak pojde do pracy i bede miala obok i
prawnikow i zrodla latwiej dostepne (kodeksy)...

| Przy najmie oddaje sie przedmiot umowy do uzytkowania, przy dzierzawie
do
| uzytkowania _i_ pobierania pozytkow.
| Zwykle dzierzawa dotyczy nierychomosci i jest zawierana na 10-15-20 lat,
a
| wynajmowac mozna wszystko i na dowolny okres - ale juz praktyka, a nie
| przepisy :-)
| W niemieckim prawie jest takie samo rozroznienie (tak na 90 proc., bo w
tej
| chwili nie mam gdzie sprawdzic, jedyne kodeksy, jakie mam to w necie, a
to
| za duzo szperania...).

| zazwyczaj tłumaczy się najem - Miete, dzierżawa - Pacht.
| I wlasnie tak sie to tlumaczy wiec w twoim przypadku to jednak bedzie
najem.

Niekoniecznie. Jeśli tymi przedmiotami będą np. maszyny budowlane, to w
świetle Twojej definicji będzie dzierżawa, bo jakiś pożytek z nich



powinien

Tu trzeba by doczytac definicje prawna "pozytkow" :-)
Mnie sie to najbardziej kojarzy z gruntem i postawieniem na nim np. sklepu
lub fabryki, albo uprawa rolna - to tez by byly pozytki.
maszyny? pewnie tez, jesli uzywa sie ich do produkcji.
Z drugiej strony w swietle tak pojetego pozytku to nawet wypozyczenie
samochodu z wypozyczalni mogloby byc dzierzawa :-)
Jak pisalam, nie jestem prawnikiem, ale dowiem sie dokladnie jak to jest.

Jest jeszcze inny problem, nie tyle ezykowy, ile prawniczy wlasnie - nie
wiemy, kto pisal te umowe i czy sam rozumial do konca roznice. Nie wiemy
tez, jak jest dalej ten tytulowy najem opisany, moze ma znamiona dzierzawy
jednak i w swietle prawa jest umowa dzierzawy, choc inaczej sie nazywa. tego
nie wiemy. Ale jesli mialabym przetlumaczyc tentytul i dalje umowe i ktos by
sie w niej bez wzgledu na wszystko uparl, ze to jest wg niego Miete, to
tlumaczylabym jako najem. Bo porad prawnych nie udzielam (brak porzadnych
kompetencji) i ocene umowy pod tym katem pozostawiam prawnikom.

Na razie tyle przy niedzieli.

Pozdrawiam serdecznie

Aga


  DE/PL TRZY W JEDNYM :))

 |

| Niekoniecznie. Jeśli tymi przedmiotami będą np. maszyny budowlane, to w
| świetle Twojej definicji będzie dzierżawa, bo jakiś pożytek z nich
powinien

Tu trzeba by doczytac definicje prawna "pozytkow" :-)
Mnie sie to najbardziej kojarzy z gruntem i postawieniem na nim np. sklepu
lub fabryki, albo uprawa rolna - to tez by byly pozytki.
maszyny? pewnie tez, jesli uzywa sie ich do produkcji.
Z drugiej strony w swietle tak pojetego pozytku to nawet wypozyczenie
samochodu z wypozyczalni mogloby byc dzierzawa :-)
Jak pisalam, nie jestem prawnikiem, ale dowiem sie dokladnie jak to jest.



Sięgnęłem io ja do swoich pomocy i już wszystko jasne.
W tym przypadku zdecydowanie chodzi o najem ( wynajem).
A jeśli już dyskutować i wyjaśniać, to najłatwiej chyba na  przykładzie
mieszkania. Jeżeli chcesz tylko mieszkać to wynajmujesz je od kogoś, ale jeśli
miały by tam być biura lub usługi ( agencja hue hue :)) ) to już dzierżawa.
Podobnie z samochodem. Jeśli chcesz sobie jechać na wycieczkę to wynajmujesz,
ale jeśli masz zamiar robić za taxi i kasować szmal to już dzierżawa.
Z tytułu wynajmu nie ma podatku od dochodu ( dla najemcy ) a z tytułu dzierżawy
moiże być, a koszt dzierżawy jest kosztem uzyskania przychodu . Howgh.

Jest jeszcze inny problem, nie tyle ezykowy, ile prawniczy wlasnie - nie
wiemy, kto pisal te umowe i czy sam rozumial do konca roznice.



Nawet jeśli jak pisał nie rozumiał to teraz jak najbardziej, bo to ,....  no....
tego..... ja pisałem tę umowę

Nie wiemy
tez, jak jest dalej ten tytulowy najem opisany, moze ma znamiona dzierzawy
jednak i w swietle prawa jest umowa dzierzawy, choc inaczej sie nazywa. tego
nie wiemy. Ale jesli mialabym przetlumaczyc tentytul i dalje umowe i ktos by
sie w niej bez wzgledu na wszystko uparl, ze to jest wg niego Miete, to
tlumaczylabym jako najem. Bo porad prawnych nie udzielam (brak porzadnych
kompetencji) i ocene umowy pod tym katem pozostawiam prawnikom.



Firma po porstu wynajmuje kontenery na gromadzenie śmieci i surowców wtórnych.
Najemca wrzuca sobie tam np makulaturę, ale odbiera ją wynajmujący. ( gdyby najemca
zbierał makulaturę i sprzedawał komu innemu, to byłby już dzierżawcą :))))))))) )

macso


  DE/PL TRZY W JEDNYM :))



| Niekoniecznie. Jeśli tymi przedmiotami będą np. maszyny budowlane, to
w
| świetle Twojej definicji będzie dzierżawa, bo jakiś pożytek z nich
| powinien

| Tu trzeba by doczytac definicje prawna "pozytkow" :-)
| Mnie sie to najbardziej kojarzy z gruntem i postawieniem na nim np.
sklepu
| lub fabryki, albo uprawa rolna - to tez by byly pozytki.
| maszyny? pewnie tez, jesli uzywa sie ich do produkcji.
| Z drugiej strony w swietle tak pojetego pozytku to nawet wypozyczenie
| samochodu z wypozyczalni mogloby byc dzierzawa :-)
| Jak pisalam, nie jestem prawnikiem, ale dowiem sie dokladnie jak to
jest.

Sięgnęłem io ja do swoich pomocy i już wszystko jasne.
W tym przypadku zdecydowanie chodzi o najem ( wynajem).
A jeśli już dyskutować i wyjaśniać, to najłatwiej chyba na  przykładzie
mieszkania. Jeżeli chcesz tylko mieszkać to wynajmujesz je od kogoś, ale
jeśli
miały by tam być biura lub usługi ( agencja hue hue :)) ) to już
dzierżawa.
Podobnie z samochodem. Jeśli chcesz sobie jechać na wycieczkę to
wynajmujesz,
ale jeśli masz zamiar robić za taxi i kasować szmal to już dzierżawa.
Z tytułu wynajmu nie ma podatku od dochodu ( dla najemcy ) a z tytułu
dzierżawy
moiże być, a koszt dzierżawy jest kosztem uzyskania przychodu . Howgh.



Przekonujaco Kolega mowi :-)
I pewnie ma racje.

| Jest jeszcze inny problem, nie tyle ezykowy, ile prawniczy wlasnie - nie
| wiemy, kto pisal te umowe i czy sam rozumial do konca roznice.

Nawet jeśli jak pisał nie rozumiał to teraz jak najbardziej, bo to ,....
no....
tego..... ja pisałem tę umowę



Mam nadzieje, ze nie poczules sie urazony. Czasem po prostu jako tlumacze
nie wiemy, co tak naprawde 'autor mial na mysli'. Tutaj - jak sie okazuje -
mamy te komfortowa sytuacje, ze mozemy zapytac ;-)
Chcialam tylko powiedziec, ze czesto ludzie formuluja rozne rzeczy nie do
konca wiedzac, jak z tym przedmiotem umowy naprawde jest i stad byla moja
watpliwosc o 'intencje autora' odnosnie najmu i dzierzawy.
A teraz to wszystko jasne :-)
Czyli postajemy przy najmie (czyli przy Miete) i problem sie rozwiązal.
Przy dalszych ew. problemach prawnych (wlasciwie jezykowo-prawnych :-)
chetnie sluze pomoca.

Pozdrawiam serdecznie
Aga
(ktora o prawo zawsze pyta prawnikow, bo nigdy nic nie wiadomo ;-)


  Odrolnienie działki

| Działka ma 2500 m2 i w chwili obecnej jest działką rolniczą z prawem
| zabudowy
| do 50 metrów od drogi, niestety moja część działki jest dalej niż 50
metrów :
| do drogi gminnej sięga "jęzor" szerokości 4 m  od mojej działki

Jesli twoj kawalek "jezora" nie ma przeznaczenia na budowe, to klops, bo
nie mozesz tam nic zrobic, a jedynie buraki uprawiac. Musisz wystapic do
gminy o zmiane planu zagospodarowania, a to moze trwac i trwac ...

--
Krzysztof Pułapa, Kraków, http://www.ceti.pl/~jimi/



Może to załatwić inaczej ( oczywiście zanim wejdzie nowelizacja ustawy).
Dogadaj się z kimś ze wsi na temat dzierżawy. Podpisujesz umowę z gościem w
gminie. Jeżeli łączny fragment dzierżawy i Twojego gruntu przekroczy 1
hektar jesteś rolnikiem, a więc nabywasz prawo do zabudowy siedliska zgodnie
z planem zagospodarowania przestrzennego, bo grunty nadal są rolne. Wbrew
pozorom nie jest to kosztowne, bo:
1. Jako siedlisko budujesz normalny dom mieszkalny.
2. Jako rolnik dokonujesz odbioru częściowego z prawem do meldunku (
skarbowy do czasu oddania pełnego zapomina o Tobie)
3. Jako rolnik możesz ubiegać się o zwolnienie niektórych kupowanych
materiałów z vat0u.
4. Mając powyżej hektara i trzymając miesiąc w roku dwie kury masz prawo do
dopłat z UE w systemie uproszczonym
5. Masz prawo do ubezpieczenia w KRUS-ie
6. Nikt nie będzie od Ciebie wymagał uzgodnień z gazownią, wodociągami i td,
elektrowni nie ominiesz.
7. No i Leppera się nie musisz bać, bo tyż chłop.
a na koniec weź koniak i pogadaj z kimś sensownym z gminy na gruncie
towarzyskim.
Pozdrawiam


  Zagroda siedliskowa
Postaram sie w miare precyzyjnie...

Prawo budowlane
Art. 4.
Każdy ma prawo zabudowy nieruchomości gruntowej, jeżeli wykaże prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, pod warunkiem zgodności zamierzenia budowlanego z przepisami.


To pozwala zadac od wnioskodawcy udowodnienia spelniania okreslonych warunkow. Istota jest zrozumienie, ze przy nowej zabudowie zagrodowej zamierzeniem nie jest JEDEN budynek. Z samego PB bedzie on wtedy przypisany do zabudowy jednorodzinnej.

Art. 32 §4 pkt. 4.2 Pozwolenie na budowę może być wydane wyłącznie temu, kto: złożył oświadczenie, pod rygorem odpowiedzialności karnej, o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane.

W skrocie - nieznajomosc prawa moze kosztowac.

Wszystko wynika z tego, ze w...
ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, jest:

DZIAŁ I - Przepisy ogólne - § 3. pkt.3
zabudowie zagrodowej — rozumie si´ przez to budynki mieszkalne, gospodarcze i inwentarskie
w rodzinnych gospodarstwach rolnych, hodowlanych lub ogrodniczych oraz w gospodarstwach leÊnych,
w tym w Paƒstwowym Gospodarstwie LeÊnym Lasy Paƒstwowe,


Mialem na jednej z dzialek podobna sytuacje i po zerknieciu w orzecznictwo m.in. SKO i pozniejsze konsekwencje zainteresowanych - NIE KOMBINUJCIE.

Zamierzeniem w zabudowie zagrodowej moze byc tylko budynek gospodarczy i mieszkalny, ktorego celem jest zaspokojenie potrzeb bytowych rolnika i jego rodziny. Obiekt postawiony z naruszeniem prawa moze w kazdej chwili podlegac rozbiorce.

Prostym sposobem na ominiecie wymagan (zgodnosc z prawem) jest dzierzawa na okres od zlozenia wniosku o pozwolenie do zakonczenia budowy minimum 1 ha gruntow rolnych. Najlepiej sformulowac to poprzez umowe dzierzawy wieczystej (bedzie wykazane w rejestrze gruntow oraz KW) z okresem wypowiedzenia n.p. 6 miesiecy.

  [Dolny Śląsk] Inwestycyjny BOOM 2007...
Z gazem do przodu

Rozmowa z Andrzejem Holdenmajerem, burmistrzem miasta i gminy Ścinawa

– Gdyby spytać wrocławskiego biznesmena, gdzie leży Ścinawa, to szukałby gdzieś od Kołobrzegu po Tatry.

– Zgadzam się, niestety. Ale chcę zmienić ten stan rzeczy. Przez 18 lat pracowałem w wielkich koncernach w Austrii, Szwajcarii, Niemczech i wszystkie wzorce, które udało mi się podpatrzeć, przeniosę na nasz teren.
Od estetyki miasta począwszy, bo to jest najważniejsze – jak cię widzą, tak cię piszą.
– Żeby zobaczyli, trzeba gminę promować. Tak jak na przykład auto...
– Mamy znakomite atuty i to trzeba pokazać. Ścinawa leży nad Odrą, w Zagłębiu Miedziowym. Mamy nadodrzańskie łęgi, port, ale ten port przez 35 lat nie był odmulany! Załatwiliśmy już tę sprawę z Regionalnym Zarządem Gospodarki Wodnej; trwa pogłębianie portu na 2,5-2,6 m.
Nawiązałem kontakt z żeglugą niemiecką i szwajcarską, której jednostki tu przypływały, ale musiały stawać na środku Odry. Teraz to się zmieni. Nawiązaliśmy także kontakty z niemieckimi miastami Steinau an der Strasse i Niemberg.

– A jak namówić do przyjazdu inwestorów?

– W tej chwili mamy około 20 ha świetnie położonej ziemi, której właścicielem jest gmina. Jest tam nawet bocznica kolejowa, brakuje jednak infrastruktury. W przyszłorocznym budżecie oczywiście powstaną odpowiednie zapisy, które pozwolą nam rozwiązać ten problem. Na szczęście mamy uchwalone miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego i te tereny są przeznaczone pod inwestycje.
Równie ciekawe tereny, około 40-50 ha, należące do Agencji Własności Rolnej, leżą na trasie Ścinawa – Lubin, przy drodze krajowej, i są objęte planem zagospodarowania
przestrzennego.

– W centrum Ścinawy są puste przestrzenie...

– Już niedługo, postanowiliśmy bowiem wszystkie puste place przeznaczyć dla mieszkańców i deweloperów. Nie sprzedamy przy tym ani centymetra gruntu – oddajemy place w wieczystą dzierżawę. Organizujemy już przetargi, zainteresowanie jest ogromne. Pierwszy przetarg wygrała firma deweloperska. Jest jednak warunek – w 18 miesięcy muszą powstać pierwsze fundamenty, 36 miesięcy – stan zamknięty. Mamy wielki problem z gazem, ale mam nadzieję, że w przyszłym roku do Ścinawy gaz dotrze. Jest już podpisana umowa z prywatną firmą. W tej chwili prace docierają do Prochowic. Gaz być musi, bo bez niego żadna firma do Ścinawy nie przyjdzie.

Miesięcznik "Wrocławianin" Pażdziernik 2007

  Nieruchomości
Ceny ziemi z ANR nieznacznie wzrosły w drugim kwartale 2008 r.

pk, PAP 2008-08-15, ostatnia aktualizacja 2008-08-15 09:33

W drugim kwartale 2008 r. nieznacznie wzrosły ceny ziemi sprzedawanej z zasobów Agencji Nieruchomości Rolnych (ANR). Rolnicy średnio za hektar gruntów płacili ok. 11870 zł, podczas gdy w pierwszym kwartale kosztowała średnio ok. 11770 zł.

Jak poinformowała PAP rzecznik ANR Grażyna Kapelko, w II kwartale 2008 r. Agencja najdrożej sprzedawała ziemię w województwach: małopolskim (ponad 20 tys. zł/ha), wielkopolskim (prawie 20 tys. zł/ha), kujawsko-pomorskim (prawie 18 tys. zł/ha). Natomiast najtaniej, bo średnio za nieco ponad 8 tys. zł/ha, kosztowały grunty w województwie lubelskim.

Kapelko wyjaśniła, że tak niewielki wzrost cen oznacza, że w wielu regionach poziom cen jest za wysoki dla rolników, pomimo otrzymywania dopłat bezpośrednich.

Rośnie natomiast wysokość czynszu dzierżawnego. W nowo zawieranych umowach dzierżawnych, w drugim kwartale tego roku przeciętny czynsz za korzystanie z ziemi wyniósł równowartość 8,4 kwintala (dt) pszenicy za 1 hektar rocznie.

Był on o ponad 30 proc. wyższy niż uzyskany w poprzednim kwartale(6,4 dt pszenicy za 1 ha). Pod koniec marca 100 kg (dt) pszenicy kosztowało średnio 93 zł. W opinii rzecznik, powodem wzrostu czynszu był duży popyt na ziemię ze strony rolników.

W 2007 roku Agencja sprzedała ponad 103 tys. ha gruntów z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa (w 2006 roku ? 107 tys. ha). Najwięcej w województwach: zachodniopomorskim (21 746 ha), warmińsko-mazurskim (21 684 ha), lubuskim (9 640 ha) i dolnośląskim (9 023 ha).

Agencji do rozdysponowania pozostało około 340 tys. ha, natomiast w dzierżawie jest prawie 1 mln 800 tys. ha.

Najwięcej ziemi do sprzedaży jest w województwach: zachodniopomorskim (ponad 60 tys. ha), warmińsko-mazurskim (prawie 50 tys. ha), lubuskim (ponad 37 tys. ha), dolnośląskim (prawie 36 tys. ha). Najmniej gruntów Agencja posiada w województwach: małopolskim (nieco ponad 5 129 ha), podlaskim i kujawsko-pomorskim (po ok. 7 000 ha).

Grunt od Agencji można nabyć na przetargach, do których może przystąpić każdy. Na tych przetargach można kupić nie więcej niż 500 ha. ANR organizuje także przetargi ograniczone, przeznaczone tylko dla rolników, na których można kupić do 300 ha.

Według rzeczniczki, sprzedaż państwowej ziemi ogranicza brak planów zagospodarowania przestrzennego w wielu gminach, a także roszczenia reprywatyzacyjne zgłoszone do Agencji.

Z szacunkowych danych wynika, że roszczenia dotyczą ok. 550 tys. ha gruntów. Do Agencji wpłynęły w tej sprawie ok. 3 tys. wniosków. Najwięcej roszczeń dotyczy województwa kujawsko-pomorskiego i wielkopolskiego.

  Porady prawne w zakresie nieruchomości...
Aleksandrze:
wielkie dzięki

Reasumując: uczelnia (państwowa osoba prawna) nie podlega innym przepisom niż ustawa o VAT z 11.03.2004 ?

A np. samorządy terytorialne (też osoby prawne) doliczają 22% VAT jedynie do ceny gruntów niezabudowanych, ale przeznaczonych pod zabudowę? (bo takie ogłoszenia widuję w gazecie) I gdyby uczelnia sprzedawała taki grunt, również musiałaby doliczyć 22% VAT?

I gdyby był to np. grunt rolny lub leśny, to wtedy VAT-u nie ma?

A jeśli chodzi o nieruchomości zabudowane, to w zależności od wieku budynku: gdyby miał mniej niż 5 lat, to trzeba doliczyć VAT 22% (jeśli nie jest to mieszkaniówka, bo wtedy do końca 2007 7%), a powyżej 5 lat - bez VAT (a mieszkaniówka cały czas 22% - tzn po 2007) a grunt wtedy to ta sama stawka co budynek?

Acha, i czy w przypadku, gdy grunt jest w użytkowaniu wieczystym, a nie własnością, to wygląda to tak samo?

I jeszcze jedno: czy w stwierdzeniu (art.43.ust.1 pkt.2): "(...) dotyczy również używanych budynków i budowli lub ich części, będących przedmiotem umowy najmu, dzierżawy lub innych umów o podobnym charakterze" - chodzi o to, że nie podlega opodatkowaniu VAT odpłatne korzystanie z nieruchomości - jeśli budynek ma więcej niż 5 lat?

A jeśli chodzi o budownictwo mieszkaniowe, to jest ono potraktowane inaczej niż cała reszta (gdzie ważny jest tylko wiek - 5 lat) - tu nie jest ważny wiek budynku, a tylko to, czy będzie po raz pierwszy zasiedlony - czyli teoretycznie, gdybym chciała przystosować 10-cio letnią fabrykę na mieszkania, to i tak musiałabym zapłacić przy sprzedaży VAT (22%, a do końca 2007 7%)? A gdybym sprzedawała jako budynek fabryczny, to VAT-u nie ma?

I gdybym z kolei miała budynek, który kiedyś był zasiedlony, i sprzedawałabym część na mieszkania, a część na lokale użytkowe - to zapłacę VAT tylko od tych użytkowych?

Strasznie dużo mi się tu napisało - ale tak to już jest, że im więcej się ma informacji, tym bardziej się widzi, ile się jeszcze nie wie

A lokale obowiązują dokładnie takie same reguły, jak wszystko powyżej - jako części budynku po prostu?

Pozdrawiam

nieco zdezorientowana, ale coraz jaśniej (mam nadzieję) to widząca
Agnieszka

  Rolnictwo
Rozdział 10 – Rolnictwo
Rozwój obszarów wiejskich
– przyszłością polskiego rolnictwa
Celem naszej polityki rolnej wobec wsi i rolnictwa będzie poprawa poziomu
życia rodzin rolniczych oraz innych mieszkańców obszarów wiejskich.
Zamierzamy zarządzać gospodarką żywnościową kontrolując relacje ekonomiczne
i prawne pomiędzy ogniwami: surowcowym, przetwórczym
i handlem. Wyeliminujemy korupcję i drastyczne, nieuzasadnione dysproporcje
w zyskach pomiędzy tymi ogniwami.
Powrócimy do negocjacji o wielkości dopłat i kierunkach ich stosowania.
W ramach umów z UE wzmocnimy ochronę rodzimego rynku produktów
rolnych. Doprowadzimy do włączenia polskich rynków rolnych do
jednolitego rynku UE oraz do utrzymania i zwiększenia eksportu polskich
produktów rolnych. Będziemy udzielać wsparcia rolnikom podejmującym
inwestycje z zakresu dostosowania gospodarstwa do standardów UE.
Powołamy do życia Program dla „Ściany Wschodniej” i innych najbiedniejszych
regionów.
Będziemy wspierali zmiany i dostosowania w gospodarstwach rolnych
w zakresie inwestycji, ułatwienia startu młodym rolnikom, doradztwa rolniczego,
scalania gruntów, organizowania grup producentów oraz gospodarowania
zasobami wodnymi i wykorzystaniu ich w rozwoju gospodarki
rybackiej.
Stworzymy trwałe podstawy rozwoju agroenergetyki na obszarach wiejskich.
Ułatwimy dostęp drobnej i średniej przedsiębiorczości na terenach wiejskich
do kapitału zewnętrznego. Priorytetem dla nas będą inwestycje tworzące
nowe miejsca pracy.
Uruchomimy narodowy program dokształcania i edukacji młodzieży
wiejskiej. Stworzymy jednolity i efektywny program stypendialny i kredy
towy dla uczącej się młodzieży z terenów wiejskich. Upowszechnimy
Wirtualny Instytut Zrównoważonego Rolnictwa i powołamy Radę Badań
Rolniczych i Wdrożeń i zapewnimy jej znaczącą rolę w systemie nauki
polskiej.
Odstąpimy od podwójnego ubezpieczenia rolników podejmujących pozarolniczą
działalność gospodarczą
Usprawnimy proces sprzedaży i dzierżawy ziemi znajdującej się we władaniu
Agencji Nieruchomości Rolnej. Zdecydowanie będziemy egzekwować
uzgodnione w Traktacie Akcesyjnym ograniczenia obrotu polską ziemią
rolną, chroniąc ją przed wykupem przez cudzoziemców.
Doprowadzimy do rozwoju instytucji finansowych prowadzących obsługę
kredytową rolnictwa i przedsiębiorczości na obszarach wiejskich w oparciu
o rodzimy kapitał. Będziemy wspierać rozwój spółdzielczości bankowej.
Rozwój obszarów wiejskich leży w interesie nas wszystkich.
Żywotna wieś jest niezbędna dla rolnictwa, tak jak działalność
rolnicza jest niezbędna dla zachowania żywotnej wsi.

  KTO KRĘCI LODY W PiSie?
Oto jak wiceminister PiS kręcił lody na rozwoju regionalnym:

"Czy Jacek Szczot, wiceminister rozwoju regionalnego i kandydat na posła PiS, wyłudził kredyt preferencyjny na zakup ziemi, a potem jeszcze i dopłaty unijne?

Stanisław Kosikowski, hodowca trzody chlewnej pokazuje wielki kawał ziemi w Wólce Gościeradowskiej. Prawie 160 hektarów w jednym kawałku. Rarytas. Wiosną 1998 roku od Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa za ponad 400 tys. złotych kupił ją ówczesny poseł AWS, prawnik Jacek Szczot wspólnie z Tomaszem Berdysem, przedsiębiorcą z Kraśnika, niedawno aresztowanym w śledztwie mafii paliwowej.

Na zakup tej ziemi otrzymali w oddziale BGŻ w Nisku specjalny kredyt preferencyjny. Gdy oprocentowanie kredytu komercyjnego sięgało 20 procent, to przy kredycie preferencyjnym oprocentowanie wynosiło zaledwie kilka procent. Różnicę dopłacała Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Taki atrakcyjny kredyt obwarowany był jednak warunkami - kredytobiorca musiał rzeczywiście tą ziemię uprawiać i nie mógł jej nikomu wydzierżawiać.

Tymczasem, jak ujawnił "Newsweekowi" Kosikowski, nowi właściciele zawarli z nim cichą umowę dzierżawy. - Mówili wyraźnie, że oficjalnie nie mogą ziemi wydzierżawiać, więc niczego nie podpisywaliśmy. [...]

Trzy lata temu przyszły dopłaty unijne. - Oni ode mnie powinni dostawać czynsz dzierżawny, a dopłatę powinienem brać ja - denerwuje się dziś rolnik, który dopraszał się z czasem, bezskutecznie, podpisania umowy dzierżawy. Ale dopłaty brała Elżbieta Szczot, żona ministra, adiunkt przy katedrze Prawa Sakramentów Świętych na KUL. Tylko za ubiegły rok było to prawie 90 tys. zł. Tyle, że według wykładni ARiMR dopłaty należą się tylko rolnikowi, który faktycznie użytkuje grunty".

- Każdy właściciel rolniczej ziemi, który jej uprawę powierzył innemu rolnikowi a sam pobiera dopłaty obszarowe postępuje niezgodnie z obowiązującymi przepisami" - napisał "Newsweekowi" Radosław Iwański, rzecznik ARiMR.

Prawi i sprawiedliwi.

  Lepper: zgłoszę się do CBA ws. artykułu "Gazety Wyborcz
Sobota, 16 czerwca 2007

Lepper: zgłoszę się do CBA ws. artykułu "Gazety Wyborczej"
PAP 12:00

Wicepremier, szef samoobrony Andrzej Lepper zapowiedział w TVN24, że złoży wniosek do Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA) w sprawie artykułu w "Gazecie Wyborczej", dotyczącego zakupu ziemi przez jego dzieci od Agencji Nieruchomości Rolnych.

"Gazeta Wyborcza" w wydaniu sobotnio-niedzielnym w artykule "Grunt to rodzina Leppera" napisała, że córka wicepremiera - Małgorzat Lepper lada dzień zostanie właścicielką 57 ha państwowych gruntów, za które zapłaci ok. 450 tys. zł. "Koszalińska filia ANR mogłaby za tę ziemię wziąć dwa razy tyle" - podkreśla dziennik.

Gazeta zaznaczyła, że dyrektorem koszalińskiej filii ANR jest Henryk Barancewicz nominowany przez Samoobronę, a nadzór nad Agencją sprawuje minister rolnictwa.

Tę sprawę daję dzisiaj do CBA (...) Chcę udowodnić "Gazecie Wyborczej", że oni perfidnie kłamią - oświadczył Lepper.

Wicepremier ujawnił w TVN24 treść pisma ANR, w którym napisano, że "komisja przetargowa potwierdziła poprawność wykonania procedury". Jak zauważył, CBA może jednak się tą sprawą nie zająć, bo to nie ma sensu.

W artykule "GW" przypomniano, że zeszłoroczny przetarg na dzierżawę ziemi we wsiach Kopica i Drozdowo wygrał syn Leppera - Tomasz. "Przebił wszystkie oferty, stając się dzierżawcą 186 ha atrakcyjnej ziemi. (...) Przepisy mówią, że dzierżawca może zostać właścicielem gruntów, jeśli zapłaci państwu minimum 15-krotność rocznego czynszu dzierżawnego" - czytamy.

Jak napisała gazeta, Tomasz Lepper wylicytował tak wysoki czynsz, że przy wykupie musiałby zapłacić ok. 18 tys. za hektar. Po podpisaniu umowy dzierżawnej z ANR T. Lepper zrezygnował z dzierżawy ok. jednej trzeciej ziemi - 57 ha.

Jak mówi "GW" urzędnik ANR, gdy ktoś po wygranym przetargu nie podpisuje umowy dzierżawy, to traci wadium. "Ale Tomasz Lepper podpisał umowę, grunty zostały mu wydane, więc wadium nie stracił. To niebywałe, że Agencja poszła mu na rękę, godząc się na jego rezygnację z części ziemi, nie zabezpieczając swoich interesów" - pisze "GW".

Wicepremier, odnosząc się do tego fragmentu artykułu powiedział, że zorganizował już konferencję prasową na ten temat, na której wyjaśnił, że jego syn brał udział w uczciwym przetargu.

Lepper zapowiedział, że jego dzieci mają zamiar stanąć do kolejnego przetargu i kupić następną ziemię w Drozdowie, po zlikwidowanym PGR. (meg)

Więcej informacji: ZIEMIA SYN CÓRKA ZAKUP LEPPER

  Startuje z własną firmą ale potrzebuje fachowych porad
Witam.
tak jak kolega, chcialbym otworzyc wlasna dzialalnosc gospodarcza. mianowicie hotel dla koni. jest to niby proste bo ide do urzedu gminy wypelniam papierki poterm regon i po sprawie. ale wiarza sie z tym koszty, zus, podatek za budynki (stajnie) podatki od grunt. rodzice zakladajac ten typ dzialalnosci na siebie traca KRUS i zmuszeni by byli przejsc na ZUS co tez zwieksza koszty i dzialalnosc przestaje byc oplacalna.
krotko mowiac problem lezy w tym, jako ze obecnie jestem zarejestrowany jako bezrobotny, nadal sie ucze moge skorzystac z dofinansowania z UE. problem w tym ze nie na kazdy rodzaj dzialalnosci mozna takie dofinansowanie dostac... i tu wlasnie zaczyna sie moje pytanie...
sytuacja wyglada nastepujaco....
-ja zakladam firme (hotel dla koni, caloroczne utrzymanie zwierzat z zapewnieniem wyzywienia i weterynarza itd.)
-wynajmuje pomieszczenia (stajnie) od ojca ktory ma gospodarstwo rolne. w umowie o dzierzawie ustalamy kwote jaka bede mu placil za okres dzierzawy jakis tam co juz zmniejsza moje koszty podatku od budynkow.

- czy jest szansa ze dostal bym jakies pieniadze z UE na przystosowanie budynkow?? jak by nie bylo material kosztuje....

-pod jaki typ dzialalnosci moge to podciagnac bo z tego belkotu w dokumentach UE nie bardzo mozna cos wywnioskowac, w takiej postaci jak to wyglada na chwile obecna jest to dzialalnosc w pewnym stopniu rolnicza (tak mi tlumaczono w urzedzie)a na tego typu dzialalnosci jest malo mozliwosci jezeli chodzi o refundacje.... spedzilem ladnych kilka godzin w urzedzie pracy i tez nic konkretnego nie ustalilem...

szukam po necie i roznego rodzaju forach dyskusyjnech ale jak narazie to nie udalo mi sie nic znalezc.

jezeli ktokolwiek moglby mi w jakis sposob pomoc doradzic bede bardzo wdzieczny

((sory za brak polskich znakow, nie mam jakos czasu na zainstalowanie polskiej nakladki na winde))

<pozdro>

  podanie o stypendium
Tomek podał Ci dobry link- TEN LINK

Nie chciałabym być niemiła, ale odnoszę wrażenie, że to Tobie nie chce się przeczytać dokładnie, co powinieneś dołączyć do podania. A skoro uważasz, że wymagania dotyczące dokumentów są źle sprecyzowane- proszę, podaj nowe, zrozumiałe Twoim zdaniem. W końcu ułatwiłoby to życie innym.

Aha, o jedno chyba mogę Cię prosić bez względu na temat stypendiów- odrobiny kultury...
Czasem łatwiej uzyskać odpowiedź na dane pytanie, zadając je w 'normalny' sposób, a nie samymi zarzutami. Większość użytkowników tego forum nie musi Ci odpowiedzieć na Twe pytania, ale robi to- by pomóc... Może warto uszanować ich dobre chęci?

Wracając do tematu wymaganych dokumentów- jeśli umiesz ''wróżyć ze szklanej kuli" to nie widzę żadnych przeciwwskazań.

Nie musisz składać załączników, które Ciebie i Twojej rodziny nie dotyczą- wybacz, że nie są dokładnie wymienione, ale nikt nie zna tak skrupulatnie Twojej sytuacji materialnej jak Ty sam...

Obowiązkowy jest zał. C- na którym podpisuje się każdy pełnoletni członek rodziny.
Nie każdy musi też składać zał. B- ale to zależy od danego przypadku.

Zamiast zał. A składa się zazwyczaj zaświadczenia z US.

Najważniejsze są właśnie zaśw. o dochodach za 2007 oraz o [nie] prowadzeniu działalności gospodarczej od każdego pełnoletniego członka rodziny, a także wspomniany już powyżej załącznik C.

Oczywiste chyba jest, że ''jedynak'' nie złoży zaświadczenia o nauce siostry...
Albo że ktoś, kto nie posiada żadnych gruntów rolnych, nie przyniesie umowy dzierżawy takiej powierzchni...

Więc proszę, trochę subiektywizmu przy podejmowaniu decyzji, jakich dokumentów Ci jeszcze brakuje, a które okazują się niezbędne...

p.s.
Np. Pisze że:[...]


jest napisane

  zasiedzenie
uzytkuje grunt rolny 33 lata w tym tylko na 3 lata była spisana umowa dzierżawy ( w srodku lat)czy moge przjąć grunt na własność na podstawie zasiedzenia w dobrej wierze

  Metody IV RP i podwójne standardy...
Jak kupić państwową ziemię dwa razy taniej, niż wynika z przepisów? Wiedzą to córka i syn wicepremiera Leppera

Lada dzień Małgorzata Lepper, córka Andrzeja Leppera, zostanie właścicielką 57 ha państwowych gruntów, za które zapłaci ok. 450 tys. zł. Koszalińska filia Agencji Nieruchomości Rolnych mogłaby za tę ziemię wziąć dwa razy tyle.
Ważny szczegół: dyrektorem tej filii ANR jest Henryk Barancewicz nominowany przez Samoobronę. A minister rolnictwa Andrzej Lepper sprawuje nadzór nad ANR.
Jesienią w Karniszewicach (woj. zachodniopomorskie) Agencja zorganizowała przetarg na dzierżawę ziemi we wsiach Kopica i Drozdowo. Stawiło się dziewięciu rolników. Licytację wygrał mieszkający w sąsiedniej wsi Tomasz Lepper, syn wicepremiera. Przebił wszystkie oferty, stając się dzierżawcą 186 ha atrakcyjnej ziemi.

W kuluarach nie ukrywał, że jest zainteresowany jej wykupem. Przepisy mówią, że dzierżawca może zostać właścicielem gruntów, jeśli zapłaci państwu minimum 15-krotność rocznego czynszu dzierżawnego.

- Tomasz Lepper wylicytował tak wysoki czynsz, że przy wykupie musiałby zapłacić ok. 18 tys. zł za hektar - kalkuluje nasz rozmówca, wysoki urzędnik Agencji.

Jednak po podpisaniu umowy dzierżawnej z ANR Tomasz Lepper zrezygnował z dzierżawy ok. jednej trzeciej ziemi - 57 ha (resztę wciąż dzierżawi, ale chce ją wykupić).

- Gdy ktoś po wygranym przetargu nie podpisuje umowy dzierżawy, to traci wadium - mówi urzędnik ANR. - Ale Tomasz Lepper podpisał umowę, grunty zostały mu już wydane, więc wadium nie stracił. To niebywałe, że Agencja poszła mu na rękę, godząc się na jego rezygnację z części ziemi, nie zabezpieczając w umowie swoich interesów.
Owe 57 ha, które oddał Tomasz Lepper, ANR wystawiła na sprzedaż w przetargu ograniczonym (mogą w nim startować tylko mieszkańcy danej gminy, wystarczy ogłoszenie w gminie, a nie gazecie ogólnopolskiej).

Wtedy ziemią, której nie chciał syn, zainteresowała się córka wicepremiera. Małgorzata Lepper była jedyną osobą, która stanęła w marcu do przetargu. Dlatego kupiła po 7,8 tys. zł za hektar - czyli ponad dwa razy mniej, niż musiałby zapłacić jej brat.

- To bardzo dziwna sytuacja, moim zdaniem złamano prawo - mówi działacz ludowy Leszek Dydyna, zachodniopomorski delegat do Krajowej Izby Rolniczej, który był obserwatorem jesiennego przetargu w Karniszewicach. - Jeśli Lepper zrezygnował z części dzierżawy, to powinien ją dostać rolnik, który dawał największą cenę z pozostałych ośmiu.

Jak to możliwe, że do przetargu na ziemię, którą interesowało się tylu rolników, staje tylko jedna osoba?

- Dobre pytanie - śmieje się mój rozmówca z ANR. - Niech pan zapyta dyrektora z Koszalina.

- Wszystko odbyło się zgodnie z procedurami i niczego pan tu nie znajdzie - ucina Barancewicz, były wojskowy desygnowany na posadę dyrektora ANR w Koszalinie przez Samoobronę.

Według informacji "Gazety" przełożony Barancewicza, szef oddziału terenowego ANR w Szczecinie Stanisław Stępień, zwrócił uwagę na dziwną transakcję z Lepperami. Efekt? Samoobrona żąda odwołania Stępnia. On sam odmówił "Gazecie" komentarza w tej sprawie.

W ostatnich dniach o ziemskich interesach z Lepperami zrobiło się głośno w centrali Agencji. Z dwóch źródeł wiemy, że jeden z dyrektorów ANR sporządził opinię, według której na interesie z dziećmi wicepremiera państwo straci ok. 400 tys. zł.
Pytam o tę opinię w ANR. - Niech pan prześle pytanie na piśmie - mówi rzeczniczka Agencji Grażyna Kapelko, która sprawia wrażenie, że doskonale zna przebieg przetargu w Karniszewicach. - Zajmę się sprawą w poniedziałek.

Skądinąd dyr. Barancewiczem interesuje się CBA. Wicewojewoda zachodniopomorski Marcin Sychowski potwierdził "Gazecie", że osobiście zawiadomił CBA o domniemanych korupcyjnych propozycjach, które miał składać Barancewicz. Nie chciał podać szczegółów. Jak ustaliliśmy, pewien prawnik zeznał, że Barancewicz oferował mu pracę w ANR w zamian za pomoc w wykupie długów Barancewicza.

Andrzej Lepper odmawia komentarza, twierdzi, że to prowokacja. Jego rzecznik poseł Mateusz Piskorski mówi: - Dorosłe dzieci przewodniczącego są rolnikami i mogą kupować, co chcą. Przetargi odbyły się zgodnie z procedurami. A jeśli są jakieś zarzuty do pana Barancewicza, to dobrze, by zbadało je CBA.

CBA od kilku miesięcy bada różne wątki działalności ludzi Samoobrony w instytucjach rolnych. Jeden z nich - opisany przez "Gazetę" - dotyczy Małgorzaty Gut, doradczyni Leppera, która miała domagać się od szefa KRUS ustawienia przetargu na obsługę prawną tej instytucji. Od wielu miesięcy CBA ma w ręku obciążające ją zeznania. Efektów tych śledztw CBA na razie nie widać.
Sekretarz generalny PiS Joachim Brudziński: - Zgodnie z ustaleniami koalicyjnymi to Samoobrona bierze pełną odpowiedzialność za to, co dzieje się w agencjach rolnych. My się pod ich decyzjami nie podpisujemy. Tę ostatnią sprawę trzeba wyjaśnić. Jeśli jest nieczysta, to jestem pewien reakcji premiera.

Źródło: Gazeta Wyborcza


  Zmiany w łowiectwie polskim
PZŁ nie partycypuje w kosztach za szkody wyrządzone za zwierzyne płową dlatego iż tak to reguluje ustawa, napisz skargę do odpowiednich instytucji, które się tym zajmują może wtedy Ci się trochę oczy otworzą.
"Blade" pojęcie o o ekonomii mam bo tak się składa że pracuje jako ekonomista, poza tym nie wstydzę się pokazać twarzy i ujawnić kim jestem w odróżnieniu od anonima któremu wydaję się że na forum zabłyśnie uważając się za mądrzejszego od obowiązującego prawa.

Dla przypomnienia:

Ustawa Prawo Łowieckie:

Rozdział 3

Zasady gospodarki łowieckiej
Art. 8.1. Gospodarka łowiecka prowadzona jest w obwodach łowieckich przez dzierżawców lub zarządców.
....
3. Gospodarka łowiecka prowadzona jest na zasadach określonych w ustawie i w oparciu o roczne plany łowieckie i wieloletnie łowieckie plany hodowlane.
3a. Roczne plany łowieckie sporządzane są przez dzierżawców obwodów łowieckich, po zasięgnięciu opinii wójta (burmistrza, prezydenta miasta) i podlegają zatwierdzeniu przez właściwego nadleśniczego Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe w uzgodnieniu z Polskim Związkiem Łowieckim.

Rozdział 5

Obwody łowieckie
...
Art. 30. 1. W przypadku nieusprawiedliwionego niezrealizowania rocznego planu łowieckiego dzierżawcy obwodów łowieckich obowiązani są do udziału w kosztach ochrony lasu przed zwierzyną.
2. Udział w kosztach, o których mowa w ust. 1, uwzględnia się w wysokości czynszu za dzierżawę obwodu łowieckiego, przy czym udział ten przypada w całości właściwemu nadleśnictwu.
2a. Czynsz dzierżawny ustala się, w zależności od kategorii obwodu łowieckiego, mnożąc ilość hektarów obszaru dzierżawionego obwodu łowieckiego przez równowartość pieniężną żyta, stosując wskaźnik przeliczeniowy, który nie może być wyższy niż 0,07q żyta za 1 hektar
3. Minister właściwy do spraw środowiska, w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw rolnictwa, po zasięgnięciu opinii Polskiego Związku Łowieckiego, określi, w drodze rozporządzenia:
1) zasady kategoryzacji obwodów łowieckich, uwzględniając liczebność poszczególnych gatunków zwierzyny w określonych środowiskach jej bytowania, rodzaj i wielkość jej pozyskania oraz nasilenie czynników antropogenicznych,
2) szczegółowe zasady ustalenia czynszu dzierżawnego, uwzględniając powierzchnię i kategorię obwodu łowieckiego, stosując za podstawę do wyliczeń cenę żyta ustaloną na podstawie ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. o podatku rolnym (Dz. U. z 1993 r. Nr 94, poz. 431, z 1994 r. Nr 1, poz. 3, z 1996 r. Nr 91, poz. 409, z 1997 r. Nr 43, poz. 272 i Nr 137, poz. 926 oraz z 1998 r. Nr 108, poz. 681),
3) szczegółowe zasady ustalania partycypacji, o której mowa w ust. 1, uwzględniając niezrealizowanie rocznego planu łowieckiego w zakresie pozyskania: łosi, jeleni, danieli i saren, przy czym nie może ona przekroczyć 10% wartości wpływów ze sprzedaży tusz tych gatunków w roku poprzednim.
Art. 31. 1. Wydzierżawiający obowiązany jest rozliczyć otrzymany czynsz dzierżawny między nadleśnictwami i gminami.
2. Nadleśnictwu przypada czynsz odpowiadający powierzchni państwowych gruntów leśnych, a gminom - odpowiadający pozostałej powierzchni obwodu łowieckiego.
3. Za obwody łowieckie wyłączone z wydzierżawiania zarządcy tych obwodów uiszczają ekwiwalent równy wysokości średniego czynszu za dzierżawę, stosowanego w obwodach łowieckich, wydzierżawionych na obszarze danej gminy lub gmin sąsiednich, a należność rozliczają według zasad określonych w ust. 1 i 2.

Rozdział 8

Wykonywanie polowania

...
Art. 45.1. W przypadku nadmiernego zagęszczenia zwierzyny, zagrażającego trwałości lasów, nadleśniczy działający z upoważnienia dyrektora regionalnej dyrekcji Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe po zasięgnięciu opinii Polskiego Związku Łowieckiego wydaje decyzję administracyjną, nakazującą dzierżawcy lub zarządcy obwodu łowieckiego wykonanie odłowu lub odstrzału redukcyjnego zwierzyny.
2. Jeżeli dzierżawca obwodu łowieckiego nie realizuje rocznego planu łowieckiego w zakresie pozyskania zwierzyny, nadleśniczy działający z upoważnienia dyrektora regionalnej dyrekcji Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe wydaje postanowienie o zastosowaniu odstrzału zastępczego zwierzyny, według zasad określonych w umowie dzierżawy obwodu łowieckiego.

Jeszcze masz jakieś pytania?

  Podatek
Nadleśnictwo zamierza obciążyć mnie podatkiem leśnym od 0,43 ha gruntu gdzie znajduje się osada leśna służbowa i czynszem za wynajem tego gruntu w wysokości zależnej od tego jak poszczególne części będą ocenione przez pracownika nadlesnictwa : ogródek , trawnik , kwietnik , pdwórko itp . Nigdy wcześniej o czymś takim nie słyszałem . Zaznaczam ,że jest to osada leśna służbowa bezpłatna . Dochodzi jeszcze jaką część tej działki wyłączyć jako służbowa i na jakiej podstawie prawnej . To już jest pytanie .


Nie ma żadnej podstawy prawnej aby obciążyć cię podatkiem leśnym. Podatnikiem tego podatku zgodnie z Ustawą z dnia 30 października 2002 r. o podatku leśnym (Dz. U. z dnia 30 listopada 2002 r.) są:

Art. 2. 1. Podatnikami podatku leśnego, z zastrzeżeniem ust. 2, są osoby fizyczne, osoby prawne, jednostki organizacyjne, w tym spółki, nieposiadające osobowości prawnej, będące:
1) właścicielami lasów, z zastrzeżeniem ust. 3;
2) posiadaczami samoistnymi lasów;
3) użytkownikami wieczystymi lasów;
4) posiadaczami lasów, stanowiących własność Skarbu Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego.
2. Obowiązek podatkowy w zakresie podatku leśnego od lasów pozostających w zarządzie Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe, zwanego dalej "Lasami Państwowymi", oraz wchodzących w skład Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa, nieobjętych obowiązkiem podatkowym na podstawie ust. 1 pkt 4, ciąży odpowiednio na jednostkach organizacyjnych Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa i Lasów Państwowych.
3. Jeżeli las znajduje się w posiadaniu samoistnym, obowiązek podatkowy w zakresie podatku leśnego ciąży na posiadaczu samoistnym.
4. Jeżeli las jest współwłasnością lub znajduje się w posiadaniu dwóch lub więcej podmiotów, stanowi wówczas odrębny przedmiot opodatkowania podatkiem leśnym, a obowiązek podatkowy ciąży solidarnie na wszystkich współwłaścicielach lub posiadaczach.

W dodatku przedmiotem opodatkowania podatkiem leśnym są lasy, z wyjątkiem lasów zajętych na wykonywanie innej działalności gospodarczej niż działalność leśna. Obecnie z podatku leśnego zwolnione są: lasy z drzewostanem w wieku do 40 lat, lasy wpisane indywidualnie do rejestru zabytków, użytki ekologiczne, szkoły (w tym wyższe), placówki naukowe, jednostki badawczo-rozwojowe oraz zakłady pracy chronionej lub aktywności zawodowej. Grunt o którym piszesz chyba lasem nie jest? Przy tym nie sądzę aby nadleśnictwo chciało zrobić cię użytkownikiem wieczystym tego gruntu.
Nie jesteś też podatnikiem podatku od nieruchomości, bowiem zgodnie z Ustawą z dnia 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych (Dz. U. 2006 r. Nr 121 poz. 844 (tekst jednolity)) podatnikami tego podatku są:

Art. 3. 1. Podatnikami podatku od nieruchomości są osoby fizyczne, osoby prawne, jednostki organizacyjne, w tym spółki nieposiadające osobowości prawnej, będące:
1) właścicielami nieruchomości lub obiektów budowlanych, z zastrzeżeniem ust. 3;
2) posiadaczami samoistnymi nieruchomości lub obiektów budowlanych;
3) użytkownikami wieczystymi gruntów;
4) posiadaczami nieruchomości lub ich części albo obiektów budowlanych lub ich części, stanowiących własność Skarbu Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego, jeżeli posiadanie:
a) wynika z umowy zawartej z właścicielem, Agencją Własności Rolnej Skarbu Państwa lub z innego tytułu prawnego, z wyjątkiem posiadania przez osoby fizyczne lokali mieszkalnych niestanowiących odrębnych nieruchomości,
b) jest bez tytułu prawnego, z zastrzeżeniem ust. 2.
2. Obowiązek podatkowy dotyczący przedmiotów opodatkowania wchodzących w skład Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa lub będących w zarządzie Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe - ciąży odpowiednio na jednostkach organizacyjnych Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa i jednostkach organizacyjnych Lasów Państwowych, faktycznie władających nieruchomościami lub obiektami budowlanymi.
3. Jeżeli przedmiot opodatkowania znajduje się w posiadaniu samoistnym, obowiązek podatkowy w zakresie podatku od nieruchomości ciąży na posiadaczu samoistnym.
4. Jeżeli nieruchomość lub obiekt budowlany stanowi współwłasność lub znajduje się w posiadaniu dwóch lub więcej podmiotów, to stanowi odrębny przedmiot opodatkowania, a obowiązek podatkowy od nieruchomości lub obiektu budowlanego ciąży solidarnie na wszystkich współwłaścicielach lub posiadaczach, z zastrzeżeniem ust. 5.
5. Jeżeli wyodrębniono własność lokali, obowiązek podatkowy w zakresie podatku od nieruchomości od gruntu oraz części budynku stanowiących współwłasność ciąży na właścicielach lokali w zakresie odpowiadającym częściom ułamkowym wynikającym ze stosunku powierzchni użytkowej lokalu do powierzchni użytkowej całego budynku.

Tak więc z tego wszystkiego można obciążyć cię tylko czynszem za wynajem gruntu. Podatkiem od nieruchomości tylko wówczas gdyby dzierżawa gruntu była dzierżawą wieczystą.

  newsy 2007
Rząd: więcej ziemi pod domy

Tysiące hektarów gruntów PKP czy Agencji Nieruchomości Rolnych zrewolucjonizowałyby rynek nieruchomości. Przy dużej podaży terenów ceny musiałyby spaść. Ale deweloperzy nie wierzą w zapowiedzi rządzących

- Nie mogę obiecać, że mieszkania za dwa miesiące będą tanie jak barszcz - żartował we wtorek nowy minister budownictwa Mirosław Barszcz. Zapewnił, że podstawą programu resortu pozostaje zwiększenie podaży terenów.

Analitycy nie wierzą

- Póki nie zobaczę, że większa ilość gruntów pojawia się na rynku, nie uwierzę w zapowiedzi - mówi Marta Kosińska z portalu nieruchomości Szybko.pl. - Deklaracje uwolnienia gruntów składane są od dawna. I nic za tym nie idzie.

To dlatego deweloperzy nie czują się zagrożeni. Grunty PKP miałyby wpływ na rynek, gdyby szybko uwolniono wiele działek (może to być nawet 25 tys. ha). Tymczasem prace nad komercyjnym wykorzystaniem kolejowych terenów trwają sześć lat, a udało się wstępnie przygotować pierwszy projekt. Ale i w tym wypadku na konkretne plany, nie mówiąc o starcie prac budowlanych, trzeba poczekać przynajmniej rok.

- Proszę pamiętać, że grunty PKP, aby móc na nich rozpocząć takie działania, wymagają wcześniejszego uwłaszczenia, uregulowania stanu prawnego, rozmów z innymi podmiotami, które mogą mieć umowy np. dzierżawy fragmentu danego terenu - wyjaśnia Jarosław Adwent z zarządu PKP SA.

Rolne, chociaż w miastach

Być może łatwiej będzie uruchomić zasoby ANR. Agencja ma 14 tys. ha, które można przeznaczyć pod inwestycje. Na razie jednak tylko wrocławski oddział chce się zaangażować w budowę mieszkań. Na Dolnym Śląsku ANR ma do sprzedania kilkadziesiąt pałaców i dworków. To zamrożone nawet 100 mln zł. Agencja nie może ich jednak sprzedać, bo mieszkają tam byli pracownicy PGR. ANR, która musi zapewnić im prawo do lokalu, sama nie może budować. Stąd pomysł, by włączyły się samorządy. Ideę podchwyciły Kostomłoty, Kąty Wrocławskie i Przeworno.

- Finalizujemy rozmowy z deweloperami, którzy na przekazanym gruncie wybudują mieszkania socjalne - mówi Ryszard Filiński, zastępca dyrektora wrocławskiej ANR.

- Jesteśmy bardzo zainteresowani tym projektem, rozpoczęliśmy prace nad planem zagospodarowania przestrzennego terenu - przyznaje burmistrz Kątów Wrocławskich Antoni Kopeć.

Oprócz wyprowadzenia około 50 rodzin z kilkunastu pałacyków i dworków burmistrz upatruje w tym pomyśle zapewnienia mieszkań socjalnych dla oczekujących. To 40 rodzin czekających cztery, pięć lat.



http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wyd ... a_a_1.html

  Po co chronimy przyrodę?
Kroton - sorry,za posty pod postem ,ale tu po upływie 30 minut nie ma już możliwości edycji postów - nie dałoby się zrobić tak,że jak ktoś dopisze coś to jest to automatycznie dodawane do jego poprzedniego posta?.

A tu,ciekawy tekst:

Biebrzański Park Narodowy wydzierżawił grunty, by pomóc wodniczce

Około 4,5 tys. hektarów należących do Skarbu Państwa wydzierżawił rolnikom, ekologom i firmom Biebrzański Park Narodowy (BPN). Ma to służyć ochronie rzadkich gatunków ptaków wodno-błotnych, przede wszystkim wodniczki. Taka dzierżawa to nowatorska, niestosowana dotąd w Polsce na szeroką skalę metoda na zwiększenie skali czynnej ochrony przyrody - przyznaje dyrekcja parku. By skutecznie chronić przyrodę w BPN, trzeba m.in. wykaszać bagienne łąki. Z zarośniętych terenów migrują ptaki, które bytują na terenach otwartych. BPN jest europejską ostoją wodniczki.

We wtorek w siedzibie parku w Osowcu-Twierdzy (Podlaskie) odbyła się licytacja gruntów. Wszystkie wystawione do licytacji znalazły dzierżawców, niemal wszystkie po wywoławczych cenach - poinformował PAP Paweł Brzezicki z BPN.

Park wydzierżawił osiem obszarów o różnych powierzchniach. Małe miały 30-50 hektarów, największa 1,3 tys. hektarów. Tereny wydzierżawiło sześć podmiotów. Są wśród nich lokalni rolnicy, którzy już współpracują z parkiem przy wykaszaniu, przedsiębiorcy, ale też organizacja ekologiczna - Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków (OTOP), która za unijne pieniądze z programu Life prowadzi program ochrony wodniczki.

Dzierżawcy będą mogli dostać pieniądze na wykaszanie łąk z unijnych programów rolno-środowiskowych, pozyskają też biomasę, a przy tym będą chronić rzadkie gatunki ptaków.

Wicedyrektor BPN ds. ochrony ekosystemów Tadeusz Sidor powiedział PAP, że park ze względu na małe "siły i środki" nie może sam prowadzić tych zabiegów ochronnych na tak dużą skalę. Dzięki unijnym dotacjom i programom rolno-środowiskowym (dostało je gospodarstwo pomocnicze parku, sam park nie może dostawać unijnych dopłat - PAP), park wykasza ok. 500 hektarów. Robią to rolnicy na zlecenie parku. Sidor poinformował, że park rozważa kolejne dzierżawy.

W opinii Larsa Lachmanna, koordynatora projektu Life ochrony wodniczki w Polsce i Niemczech, który był na licytacji, pomysł BPN na dzierżawy gruntów to - jak powiedział PAP - "duży sukces, nowatorski sposób łączenia zarabiania pieniędzy z ochroną przyrody", który może być przykładem dla innych krajów.

OTOP wydzierżawił ok. 130 ha. Ma też grunty wykupione pod ochronę wodniczki za pieniądze w ramach programu Life. Ekolodzy pierwsze koszenie na swoich terenach przeprowadzą w tym sezonie zimowym - poinformował Lachmann. Nie ukrywają, że pracują też nad uruchomieniem produkcji kostek brykietowych z pozyskanej biomasy.

Grunty zostały wydzierżawione do 2018 roku. Umowy z dzierżawcami mają być zawarte do połowy listopada. Rocznie do Skarbu Państwa z tytułu opłat dzierżawnych będzie wpływać około pół miliona złotych. Dzierżawcy mają przygotować szczegółowe plany ochrony terenów. Park będzie to nadzorował.

Biebrzański Park Narodowy to największy polski park narodowy. Powstał 15 lat temu, by chronić cenne przyrodniczo na skalę europejską i światową obszary bagienne i naturalne ekosystemy. Park ma powierzchnię ponad 59 tys. ha, z czego 15,5 tys. ha stanowią obszary leśne, 25,5 tys. ha - bagna, 18,1 tys. ha - grunty rolne. BPN jest też polską ostoją łosia. KOW

PAP - Nauka w Polsce



http://www.naukawpolsce.p...=-837839449[/b]

  1
W odpowiedzi na : Re: ISPA - Yanda, to na Twoje zyczenie ;-) wyslane przez Gruby dnia 2004-04-15 15:10:08:

: W odpowiedzi na : Re: ISPA - Yanda, to na Twoje zyczenie ;-) wyslane przez yanda dnia 2004-04-15 12:59:24:
:
: : Nie chcesz mi wmowic, ze najwazniejszym problemem dla Polakow jest w tej chwili ochrona srodowiska?
: :
: : A popatrz, co ja znalazlam pod tym linkiem:
: :
: : 1. "Ziemia rolnicza w Polsce jest srednio trzy razy tansza niz we wschodnich Niemczech i 23 razy niz w Bawarii. Sredni dochód Polaka stanowi zas 22-23 proc. sredniego dochodu Niemca i 25-26 proc. sredniego dochodu mieszkanca UE. Dlatego tez nasz rzad zdecydowal, ze okres przejsciowy na zakup ziemi przez rolników z UE bedzie zalezal od regionu kraju. Politycy róznie oceniaja te decyzje. W województwach: warminsko-mazurskim, pomorskim, kujawsko-pomorskim, lubuskim, dolnoslaskim, opolskim, wielkopolskim i zachodniopomorskim rolnicy z UE beda mogli kupic ziemie do wlasnorecznej uprawy po 7 latach dzierzawy. W przypadku pozostalych regionów Polski cudzoziemscy rolnicy beda mogli kupic ziemie po 3 latach dzierzawy."
: :
: : (Po trzech latach (!!!!!), gdy srodowisko bedzie juz na tyle dobre, aby Niemiec mogl w nim oddychac, zatrudni polskiego parobka? A co z tym parobkiem, gdy Niemiec zechce swojego przywizc na nowe gospodarstwo?
: :
: :
: :(...)
:
: Yanda, to sukces , ze chciałas przeczytać cos innego niz papierowe Radio Maryja!!! ;-)))
:
: Szkoda tylko, że nie bardzo rozumiesz co czytasz i że nie znasz polskiego prawa.
:
: Zacznijmy od tego, ze do transakcji kupna sprzedaży potrzebne sa dwie strony. i Zaden Niemiec nic nie kupi jeżeli nikt mu nie sprzeda.
:
:
: Po drugie ni zapominaj o prawie popytu i podaży. Bedzie wiekszy popyt, ceny ziemi pojdą w górę
:
:
: Po trzecie dobrze by było, gdybyś zajrzała na strony GUS oraz MSWiA i sama poszukała informacji o tym ilu dotychczas osiedliło się w Polsce obcokrajowców, którzy bedą mieli z tytułu dzierżawy prawo nabycia ziemi przed 1 maja 2016 rokiem. Z góry zapewniam Cię, że są to śladowe liczby w porownaniu z liczba polskich gospodarstw
:
:
: Po czwarte jeżeli robotnik z rolny sprowadzony z Niemiec bedzie tańszy i LEPSZY od tubylca, to sprowadzi go nie tylko Niemiec , który kupił w Polsce ziemię ale także jego sąsiedzi Polacy.
: W ekonomii nie ma sentymentów. Dlatego już teraz na budowach pracuja u nas obcokrajowcy, na stacjach benzynowych Niemcy, a mieszkania w Warszawie sprzątaja Ukrainki
:
:
: Po piate, wprawdzie po 12 latach ocokrajowcy bedzą mieli prawo nabywać w Polsce ziemie, ale jednoczesnie JUŻ obowiazujace polskie prawo powoduje, że nie bedzie to takie latwe, a na znalezienie luk i udoskonalenie tego prawa mamy 12 lat i 15 dni ;-)))
:
:
: Tylko że p OSŁY, rzekomi obrońcy polskiej ziemi, zamiast urzadzać w Sejmie karczenmne awantury powinni sie zająć tym, za co im płacimy :-(((
:
---------------------------
Nie wiem, kto bardziej nie rozumie tego, co jest napisane. Pisze tam o siedmiu i o trzech latach karencji w sprzedawaniu (sic!!!) obcokrajowcom polskiej ziemi. Skad wyczytales o dwunastu? Wiele hektarow jest juz w dzierzawie (przytaczalam kiedys tekst), a okres trzyletni dotyczy czasu dzierzawy, a nie magicznej daty 1 maja, wiec dzierzawcy stana sie wlascicielami gruntow znacznie wczesniej. Niemiec, lepszy pracownik, bedzie mogl pracowac u swojego pana na gospodarce w Polsce, a Polak w krajach UE, nie bedzie mogl pracowac nigdzie, przez jak dlugo? Chyba nie jestes az tak naiwny, zeby myslec, iz przyjmowanie SLABSZEGO do jakiejkolwiek spolki ma na celu dobro tego slabszego. Mi wystarczy to, ze to Niemiec przyjmuje Polaka do spolki, a moze lepiej, gdy powiem: Zyd?
A, musisz chyba przyznac, ze ten, ktory nie zna jezykow ogolnie obowiazujacych (niemiecki, francuski, angielski) jest automatycznie slabszy, chociazby przez sam fakt, ze musi sobie sam tlumaczyc teksty, napisane przez grupke szukajacych latwego zarobku cwaniakow?
Faktycznie musieliscie niezle przytepic mozdzki motloszkowi, ze dal sie nabrac na nadzieje poprawy, gdy z gory wie, ze wiecej bedzie placil za chleb, maslo, mieso i prad, a mniej za bilet do teatru, kalkulator lub zegarek. I, co to znaczy w ogole to sprzedawanie ziemi? "Tyle ojczyzny, ile ziemi". To odwieczna prawda, ktora dobrze poznali nawet Indianie. A za co kupi sobie ziemie Polak, ktory nie ma zadnej pracy? Co z rolnikiem? Trzeba dwu stron do zawarcia umowy, ale przyznasz, ze jesli w gre wchodzi nakarmienie glodnych dzieci, latwiej jest sprzedac, niz kupic. Zydowskie rzady doprowadzily do takiej sytuacji. Dobry gospodarz ma bogate gospodarstwo, a zly, nie ma wcale. Polska bylaby bogatym krajem jedynie wowczs, gdyby miala dobrago gospodarza, a nie gnoja, ktory powiodl Ja na zatracenie.

  Jarmark Europa na wieki wieków


Kupców ze Stadionu podzieliły spory
Piotr Olechno2007-05-18, ostatnia aktualizacja 2007-05-17 20:28

Dwa główne stowarzyszenia kupieckie ze Stadionu Dziesięciolecia się pokłóciły. Jedno chce przenieść handlujących na Radzymińską na Pradze, drugie - na Marywilską na Białołęce. To ostatnie pobiera już od kupców kaucje za rezerwację miejsc.

Na Białołękę wyprowadzkę planuje Stowarzyszenie "Polski Klub Gospodarczy" zrzeszające ok. 1 tys. kupieckich firm.

Chcemy grunt po fabryce

PKG chce zająć tereny po fabryce materiałów budowlanych Faelbet przy Marywilskiej. - To 40 ha przy drodze na Nieporęt, z dobrym dojazdem, w pobliżu przyszłego mostu Północnego - chwali działkę Cezary Bunkiewicz, wiceprezes stowarzyszenia.

Teren należy do miasta, w większości najmują go różne podmioty gospodarcze, ale - jak zapewnia ratusz - zawarły one umowy na czas nieokreślony z trzy- lub sześciomiesięcznym okresem wypowiedzenia. Nie wszystkie trzeba będzie też usuwać z powodu bazaru.

- Nie wiemy, ilu kupców chce się tu przenieść. Może wystarczy, jak zajmą puste działki - mówi Tomasz Andryszczyk, rzecznik ratusza. Dodaje, że liczbę kupców, która gotowa jest się tam wprowadzić, PKG musi podać do 29 maja.

A PKG poważnie szykuje się do przeprowadzki. Choć nie wie, kiedy i czy przeniesie się na Białołękę, od chętnych pobiera opłaty za rezerwację miejsc. - To kaucje zwrotne - tłumaczy prezes Tomaszewski. - Tysiąc złotych za zwykłe miejsce, dwa tysiące za wiatę.

A my wolimy teren zielony

Z kolei ponad tysiąc kupców z drugiego stowarzyszenia - Stadion - chce się natomiast przenieść na działkę przy Radzymińskiej na Pradze-Północ. - To dwa hektary zielonego terenu przy przejeździe kolejowym, kilkaset metrów od hipermarketu Tesco, w pobliżu ogródków działkowych - tłumaczy Łukasz Mianowski ze tego stowarzyszenia.

Grunty należą tam do Agencji Nieruchomości Rolnych. - Nie planowaliśmy wydzierżawiać tego terenu kupcom, tylko sprzedać na normalnej drodze przetargu - mówi Witold Śniedź z Agencji. - Chyba że przedstawią ciekawą ofertę.

Rozmowy w tej sprawie kupcy planują na wtorek.

Handlujący muszą się spieszyć z wyborem nowej lokalizacji, bo z terenu stadionu muszą się wyprowadzić do końca września, zanim rozpocznie się budowa Narodowego Centrum Sportu na Euro 2012.

Już 30 czerwca handlujący na koronie stadionu będą musieli ją opuścić (od niej ma się zacząć rozbiórka obiektu) i przenieść się na tzw. błonia (między Dworcem Wschodnim, ul. Zieleniecką a torami). Problem w tym, że cały ten teren już jest zajęty, w dużej mierze przez kupców azjatyckich. - Oni w większości pracują nielegalnie - twierdzi Lucyna Kwiatek, prezes stowarzyszenia Stadion. - Dzierżawca terenu będzie musiał ich usunąć, a my przeniesiemy się w ich miejsce.

Ministerstwo pomocne dla wszystkich

W środę za nielegalnych uznało też kupców obcokrajowców Ministerstwo Sportu. W komunikacie dla prasy minister Tomasz Lipiec zaznaczał, że na przedłużony pobyt na stadionie pozwoli zarejestrowanym tam polskim kupcom. Rzeczniczka resortu Katarzyna Doraczyńska potwierdziła, że takie są zamiary ministra - chce, by porozumienia były podpisywane z legalnymi, polskimi kupcami. Zapytana, czy pozostali są nielegalni, odpowiedziała: "Z tego, co wiem, to tak". Protestowaliśmy przeciw nierównemu traktowaniu kupców zależnie od narodowości, choć część cudzoziemców ma także zarejestrowaną działalność.

Wczoraj ministerstwo się poprawiło. - Na stadionie będą mogli handlować dłużej wszyscy legalni kupcy, niezależnie od narodowości - zapewniła rzecznik Doraczyńska.

Źródło: Gazeta Wyborcza - Stołeczna


  kto wie napewno jak rozliczyć niskotowarowe po 3 roku dopłat
§ 8. 1. Płatność dla gospodarstwa niskotowarowego w czwartym i piątym roku wypłaty tej płatności wypłaca się, jeżeli producent rolny:
1) zrealizował przedsięwzięcia zgodnie z planem rozwoju gospodarstwa niskotowarowego, nie później niż w terminie 6 miesięcy od dnia wypłaty płatności dla gospodarstwa niskotowarowego w trzecim roku realizacji planu, oraz
2) złożył kierownikowi biura powiatowego Agencji, właściwenu ze względu na miejsce zamieszkania producenta rolnego, oświadczenie o zrealizowaniu przedsięwzięć zgodnie z planem rozwoju gospodarstwa niskotowarowego.
2. Oświadczenie, o którym mowa w ust. 1 pkt 2, składa się na formularzu udostępnionym przez Agencję, w terminie 7 dni od dnia, w którym upłynął termin określony w ust. 1 pkt 1.
3. Do oświadczenia, o którym mowa w ust. 1 pkt 2, dołącza się dokumenty potwierdzające ukończenie realizacji przedsięwzięć określonych w planie rozwoju gospodarstwa niskotowarowego, w tym:
1) certyfikat zgodności wymagany przepisami o rolnictwie ekologicznym lub dokument poświadczający, że gospodarstwo rolne znajduje się w okresie przestawiania na produkcję metodami ekologicznymi - w przypadku przestawienia lub przestawiania gospodarstwa niskotowarowego na produkcję metodami ekologicznymi;
2) dokument potwierdzający przystąpienie producenta rolnego do grupy lub organizacji producentów rolnych - w przypadku przystąpienia do takiej grupy lub organizacji;
3) dokument potwierdzający zakup zwierząt gospodarskich - w przypadku zakupu takich zwierząt;
4) dokument potwierdzający zakup maszyn rolniczych - w przypadku zakupu takich maszyn;
5) umowę kupna lub dzierżawy gruntu rolnego - w przypadku zakupu lub dzierżawy gruntu rolnego;
6) zaświadczenie o ukończeniu jednego ze szkoleń, o których mowa w § 5 pkt 4 - w przypadku ukończenia takiego szkolenia;
7) decyzję administracyjną o przyznaniu pomocy finansowej na wspieranie przedsięwzięć rolnośrodowiskowych i poprawy dobrostanu zwierząt - w przypadku uzyskania takiej pomocy;
zaświadczenie, wydane przez urząd skarbowy, o podleganiu opodatkowaniu podatkiem:
a) od towarów i usług - w przypadku rozpoczęcia prowadzenia produkcji w działach specjalnych produkcji rolnej,
b) dochodowym od osób fizycznych - w przypadku zrezygnowania ze zwolnienia, o którym mowa w § 5 pkt 7;
9) umowę o dofinansowanie projektu w rozumieniu przepisów o Narodowym Planie Rozwoju - w przypadku realizacji projektu w ramach Sektorowego Programu Operacyjnego "Restrukturyzacja i modernizacja sektora żywnościowego oraz rozwój obszarów wiejskich 2004-2006";
10) faktury, umowy sprzedaży lub rachunki, wystawione zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (Dz. U. Nr 137, poz. 926, z późn. zm.2)) - w przypadku osiągnięcia, w okresie pobierania płatności dla gospodarstwa niskotowarowego, corocznej wartości sprzedaży produktów rolnych pochodzących z własnej działalności w wysokości co najmniej 20 tys. zł;
11) zeznania podatkowe o wysokości osiągniętego dochodu w każdym roku podatkowym w okresie pobierania płatności dla gospodarstwa niskotowarowego - w przypadku rozpoczęcia prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej i osiągnięcia, w okresie pobierania tej płatności, corocznego przychodu w wysokości co najmniej 20 tys. zł.
4. Dokumenty, o których mowa w ust. 3, na żądanie wnioskodawcy podlegają zwrotowi, po uprzednim wykonaniu ich kopii i potwierdzeniu za zgodność z oryginałem przez uprawnionego pracownika biura powiatowego Agencji.

  List otwarty do RPO - bezprawie na polach
1 List otwarty do Rzecznika Praw Obywatelskich

W imieniu polskich rolników prosimy Pana o wystąpienie do Trybunału Konstytucyjnego o sprawdzenie zgodności z Konstytucją ustawy „Prawo Łowieckie” z dnia 13 października 1995 roku.
Prosimy również o sprawdzenie zgodności statutu Polskiego Związku Łowieckiego (PZŁ) z dnia 2 lipca 2005 roku z Konstytucją i obowiązującym prawem.
Naszym zdaniem, zarówno ustawa, jak i statut, są sprzeczne nie tylko z Konstytucją i obowiązującym w Polsce prawem, ale też naruszają fundamenty prawa Unii Europejskiej. Uchwalony tuż po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej statut PZŁ urąga podstawowemu prawu obywateli UE – prawu własności.
Prawo łowieckie z dnia 3 grudnia 1927 roku (Dziennik ustaw Rzeczypospolitej Polskiej 14 grudnia 1927.No_110) definiuje w Art.4.:
Polowanie związane jest z własnością gruntu i należy do właściciela gruntu.
Polskie prawo łowieckie z 1927 roku zostało uznane w Europie za wzorcowe. Na jego podstawie na początku lat 30-tych Niemcy zbudowali swoją ustawę łowiecką, która w Niemczech obowiązuje do dzisiaj.
W PRL-u stalinowski dekret z dnia 29.10.1952. unieważnił „Prawo łowieckie” i wprowadził sowieckie bezprawie. W ramach polityki pozbawiania obywateli prawa własności pozwolono myśliwym – członkom utworzonego tym dekretem PZŁ – deptać z bronią w ręku własność prywatną.
Ustawa z dnia 17 czerwca 1959 roku próbowała usankcjonować zdobycze dekretu i stanowiła podstawę do opracowania projektu ustawy „Prawo łowieckie”. Mimo protestów właścicieli gruntów, rolników i samych myśliwych, grupa trzymająca władzę w PZŁ przeforsowała w 1995 roku ustawę w sejmie opanowanym przez lewicę. Utrwalono bezprawie.
31-ego marca 2007 roku kończą się umowy dzierżawy obwodów łowieckich oparte na tej ustawie.
Stanowczo protestujemy przeciwko możliwości ich zawarcia na kolejnych 10 lat. W państwie prawa nikt nie może dysponować gruntami – własnością obywateli bez ich zgody i wiedzy, a tym bardziej ich wydzierżawiać.
Dyrektor PGL Lasy Państwowe może wydzierżawiać grunty stanowiące własność Skarbu Państwa. Do wydzierżawiania gruntów prywatnych nie ma żadnych umocowań prawnych, oprócz art.29.pkt 1.ustawy z dn. 13.10.1995r.
Ten sam artykuł upoważnia starostę do wydzierżawiania cudzych gruntów, a art.31. do przekazania czynszu gminie, która go zawłaszcza. Powołujemy się na art.21,31,64 Konstytucji i prosimy Pana Rzecznika o pomoc

Z wyrazami szacunku
Rolniczki i rolnicy z Wielkopolski

Luty 2007

2 List otwarty do Rzecznika Praw Obywatelskich

31-ego marca 2007 kończą się 10-cioletnie umowy dzierżawy obwodów łowieckich. Umowy te oparte na ustawie „Prawo łowieckie” z dnia 13.10.1995. łamały w naszym pojęciu prawa wielu milionów obywateli
Polski. Wydaje nam się, że art.21,31,64 Konstytucji powinny nas chronić, a przez 10 lat nasze gospodarstwa rolne, położone poza granicami miejscowości, wchodziły w skład obwodów łowieckich (art.26 ustawy) i zostały wydzierżawione razem z domami kołom łowieckim Polskiego Związku Łowieckiego. Protestowaliśmy. Przez 10 lat byliśmy bezradni.
Korporacja władz PZŁ przeforsowała ustawę w sejmie, mimo jej sprzeczności
z wieloma innymi ustawami i zasadami współżycia społecznego. Wszystko w imię interesu grupy trzymającej władzę w PZŁ.
Ustawa potwierdza „osiągnięcia” dekretu z dnia 29.10.1952. i ustanawia:
Rozdział 5. Obwody łowieckie.(art.23.1.obwód ł.- stanowi obszar gruntów...)
Artykuły:
Art.27.Wojewodowie dzielą Polskę na obwody łowieckie (podział z 1953)
Art.29.Na wniosek PZŁ starosta, lub dyrektor RDLP, w imieniu administracji rządowej wydzierżawia grunty obwodu łowieckiego kołom łowieckim PZŁ na 10 lat (art.693 KC: wydzierżawia - oddaje do używania i pobierania pożytków). Art.31.Czynsz rozdziela między gminę i nadleśnictwo. Gmina nie przyznaje się rolnikom, od których pobiera podatek od gruntów, do tego, że bierze czynsz. Zdarza się więc, że obudzony strzałami za oknem, chłop z widłami broni swego, ale...
Art.30. ogranicza wysokość czynszu do 0,07q żyta/ha (ok.2zł/ha – o co się bić?)
Ale czy możemy pozwolić by przez następnych 10 lat Polski Związek Łowiecki deptał Konstytucję, prawo, sprawiedliwość i naszą ziemię na mocy jednej ustawy?
Nie chcemy by nasze mienie na następnych 10 lat zostało wydzierżawione uzbrojonej organizacji , która na podobieństwo mafii pobiera pożytki jej nie należne kosztem Skarbu Państwa i obywateli ma za nic. W imię dobra ogólnonarodowego prosimy Pana Rzecznika o wystąpienie z wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego o sprawdzenie zgodności Ustawy Prawo Łowieckie z Konstytucją.

Z poważaniem

Rolnicy Wielkopolski

  Tajemniczy Kuźmiński
Startujący do Sejmu polityk PO zarzucił fałszerstwo rolnikowi z Pyrzyc. Sąd chłopa uniewinnił, a zeznania kandydata uznał za niewiarygodne.

- Nie mam sobie nic do zarzucenia - mówi Wojciech Kuźmiński.

Tymczasem rolnik, 24-letni Dawid H., popadł w kłopoty finansowe. Teraz czeka na zwrot pieniędzy, które stracił w wyniku oskarżenia. O sprawie po raz pierwszy napisaliśmy w połowie 2005 r. H. od początku nie przyznawał się do winy.

35-letni Kuźmiński startuje do Sejmu w Szczecinie z wysokiego 6 miejsca. Ma szansę zostać posłem (liderzy PO liczą nawet na siedem mandatów). Do tej pory nie był szerzej znany. Od kwietnia jest dyrektorem Wydziału Rolnictwa i Ochrony Środowiska w urzędzie marszałkowskim w Szczecinie. Wykłada też na Uniwersytecie Szczecińskim. Ma tytuł doktora. Przez dwa lata był wiceprzewodniczącym rady powiatu pyrzyckiego.

Historia pewnego podpisu

Sprawa jego kontrowersyjnego zachowania zaczęła się w 2004 r. Kuźmiński był wtedy administratorem gruntów Agencji Nieruchomości Rolnych w Pyrzycach. Zajmował się m.in. sprzedażą i dzierżawą państwowej ziemi.

W połowie 2004 r. prokuratura w Pyrzycach oskarżyła rolnika Dawida H. z Pyrzyc o próbę wyłudzenia dotacji unijnych. Głównym dowodem były zeznania Kuźmińskiego. Twierdził, że pieczątka i jego podpis na dokumencie niezbędnym do otrzymania dotacji są sfałszowane. Dokument przedstawił w urzędzie Daniel H. Rolnik zamiast dotacji trafił na ławę sądową.

Grafolog: to autentyczny podpis

Większość procesów o wyłudzenie dotacji unijnych kończy się na trzech, czterech rozprawach. W przypadku Daniela H. było ich trzynaście. Z każdą następną sąd miał coraz więcej wątpliwości co do winy rolnika. Powoływano kolejnych biegłych grafologów. Większość opinii była niekorzystna dla Kuźmińskiego.

- Nieczytelny podpis w formie parafy (...) jest autentycznym wzorem podpisu Wojciecha Kuźmińskiego, co oznacza, że ten zakwestionowany podpis Wojciech Kuźmiński własnoręcznie nakreślił - ustalił biegły Bogdan M. z Pracowni Ekspertyz Kryminalistycznych w Słupsku.

Sąd: świadek kręci

W wyroku uniewinniającym rolnika sąd nie zostawił suchej nitki na zeznaniach Kuźmińskiego. Podkreślił, że były podstawą aktu oskarżenia.

- Decydujące znaczenie dla osądu niniejszej sprawy ma ocena wiarygodności zeznań Kuźmińskiego. Są one wykrętne i nie znajdują potwierdzenia w pozostałym materiale dowodowym - napisała w uzasadnieniu wyroku sędzia Helena Koziak.

I jeszcze jeden cytat z wyroku:
- Zeznaniom Wojciecha Kuźmińskiego, w których twierdzi, że nie podpisywał protokołu (...) nie można dać wiary.

Prokuratura nie odwołała się od wyroku.

Dobry humor kandydata

W rozmowie z "Głosem" Kuźmiński zapewnił, że nie ma sobie nic do zarzucenia. Twierdzi, że od początku nie miał pewności, czy to był jego podpis.

- Występowałem w tej sprawie jako świadek. Nie wiem nawet, jak się skończyła. Moje zeznania mogły wyglądać na wykrętne, bo nie pamiętałem, abym taką umowę podpisywał. Moi pracownicy też nie pamiętali. Gdybym zrobił coś złego, to odpowiadałbym za fałszywe zeznania. A nic takiego się nie stało - powiedział.
Prokurator, która oskarżała rolnika nie pracuje już w Pyrzycach. Jej zwierzchnik słabo pamięta sprawę.

- Z tego co pamięta prokurator rejonowy, nie było wtedy podstaw do stawiania zarzutów świadkowi o fałszywe zeznania - mówi prok. Małgorzata Wojciechowicz z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

Mariusz Parkitny ( gs24.pl )

  Spółka Wolność - Hala Targowa ul. Paderewskiego
28 sierpnia 2007 - 0:01
Kupcy muszą odejść z placu Wolności
Miasto wyciąga rękę do spółki Wolność. Może ona dzierżawić plac do końca roku, ale potem go ma opuścić.

Nie ma tu toalet ani klimatyzacji. Bardzo chcemy zmian, bo nie da się już pracować w takich warunkach, jakie są na placu Wolności. Czasy i klienci się zmienili - mówią Elżbieta Sikora i Martyna Pleban ze sklepiku z ubraniami dziecięcymi. (D. Łukasik)

Niepewne są losy kupców z placu Wolności. Umowa na dzierżawę placu kończy im się za cztery miesiące. A tymczasem miasto nie może doczekać się inicjatywy ze strony zarządcy targowiska. Czy będą kolejne protesty?

Prezydent Kielc Wojciech Lubawski zaproponował współpracę kupcom z placu Wolności - którzy tworzą spółkę Wolność. Miasto udostępni im atrakcyjny komunalny grunt przy ulicy Paderewskiego, a Spółka Wolność wybuduje na nim halę za własne pieniądze.

Atrakcyjne miejsce

Chodzi o pusty teren pomiędzy Agrocentrum a kolejną kamienicą. Nowa hala targowa byłaby wkomponowana w zabudowę ulicy Paderewskiego, liczyła trzy lub cztery piętra i stanowiła plombę między kamienicami. Z tyłu nowej hali nadal byłby zachowany pas zieleni, ze stylowymi ławeczkami, nowoczesnym placem zabaw, tak by kielczanie nadal mogli z niego korzystać, jako miejsce wypoczynku - zapewniał Wojciech Lubawski.

- Plac Wolności jest potrzebny miastu jako miejsce do organizowania imprez i ważnych dla miasta wydarzeń. Dodatkowo Muzeum Zabawek mogłoby go również zagospodarować na swoje potrzeby. W planach mamy też budowę wielopoziomowego parkingu. Jego obecny wygląd jest nie do przyjęcia - mówi wiceprezydent Czesław Gruszewski

Tymczasem propozycja miasta stanęła w martwym punkcie chociaż wiceprezydent Czesław Gruszewski mówi, że spółce Wolność powinno zależeć na jak najszybszym rozwiązaniu sprawy i odpowiednio wcześniejszym poinformowaniu kupców jakie mają szanse przeprowadzki.

- W razie podpisania współpracy, na czas budowy udostępniamy kupcom kilka miejsc do dalszego handlu, na placu przy ul. Mielczarskiego albo przy giełdzie rolnej, może przy ulicy Solnej, w miejscu, gdzie byli kupcy z Plant. Wykazujemy dobrą wolę, ale nie możemy doczekać się konkretnych kroków ze strony spółki Wolność.

Już się szykują

Andrzej Rożek, prezes Rady Nadzorczej spółki Wolność, nie widzi problemu. - Rozpoczęliśmy procedury, wystąpiliśmy o warunki zabudowy - mówi prezes. - Teraz porządkujemy teren, który wymaga wielu nowych pozwoleń, takich jak przenosiny podczyszczalni wód. We wrześniu chcemy się spotkać z władzami miasta i przedstawić wizualizację tego terenu.

Prezes Rożek zapewnia, że to będzie najładniejszy budynek w mieście. - Ładniejszy od tego na Plantach i według moich obliczeń, będzie gotowy do końca września 2008 roku - zakłada.
Sami kupcy z Wolności bardzo chcą zmian. Wiedzą coś o budowie nowego obiektu, lecz nie znają szczegółów ani tego, do kiedy i czy wszyscy będą mogli handlować na placu. - Podobno ma być jakieś zebranie we wrześniu, może wtedy się wszystkiego dowiemy - mówi Martyna Pleban. - Gdyby to było prawdą, że mamy budować na Paderewskiego, to dobre rozwiązanie, bo handel na tym placu umiera - ocenia.

Echo Dnia

  Bezpieczna dzierżawa
Bezpieczna dzierżawa
Odpowiada: Natalia Bronowicka

Odziedziczyłem grunt rolny, na którym chcę kiedyś zbudować dom. Teren ten ma być w nowych planach zagospodarowania przestrzennego przeznaczony pod budownictwo jednorodzinne. Zanim to nastąpi, chciałbym ten grunt wydzierżawić. Jak spisać umowę dzierżawy? Czy muszę ją gdzieś zgłaszać?

1 Jak sporządzić umowę dzierżawy gruntu rolnego?

2 Kiedy można odstąpić od umowy?

3 Czy umowa dzierżawy wymaga zgłoszenia do jakiegoś organu?

1 Umowa dzierżawy gruntu

Co musi zawierać. W umowie powinny być następujące informacje:

- strony umowy, tj. dokładne dane osoby, która grunt wydzierżawia, oraz dzierżawcy,

- czas, na jaki zostaje ona zawarta (może być to zarówno czas określony, np. na 7 miesięcy, jak i nieokreślony),

- oznaczenie gruntu, który ma być wydzierżawiony - jego położenie, wielkość oraz rodzaj upraw,

- określenie, która ze stron ma obowiązek zapłaty podatków i innych kosztów związanych z gruntem (np. ubezpieczenia od zdarzeń losowych, takich jak pożar, susza czy grad, które mogą zniszczyć uprawy),

- wysokość, sposób oraz termin uiszczania czynszu dzierżawnego.

Umowa musi być podpisana przez obie strony.

Uwaga! Wpisanie w umowie terminu uiszczania czynszu dzierżawnego jest bardzo ważne. Jeśli go nie ustalimy, czynsz dzierżawny będzie płacony przez dzierżawcę co pół roku "z dołu", zatem pierwszą kwotę należności z tego tytułu otrzymamy od dzierżawcy dopiero po upływie pół roku od dnia udostępnienia mu gruntu.

Forma umowy. Umowa może być zawarta:

- tylko pisemnie - jeśli dzierżawa będzie dłuższa niż 1 rok,

- ustnie lub pisemnie - jeśli grunt wydzierżawiamy na okres krótszy od jednego roku.

Jeśli w umowie nie określono daty zakończenia okresu dzierżawy, uważa się, że umowa taka została zawarta na czas nieoznaczony. Identyczne skutki ma dzierżawa zawarta na czas dłuższy niż 30 lat - po upływie tego okresu uważa się ją za zawartą na czas nieoznaczony.

2 Wypowiedzenie umowy

Jeśli dzierżawca narusza lub zmienia warunki przedmiotu dzierżawy (np. nie dba o wydzierżawioną plantację truskawek, albo na jej terenie magazynuje niebezpieczne odpady), lub nie płaci czynszu przez dwa pełne okresy płatności, a w wypadku, gdy czynsz jest płatny rocznie, spóźnia się z jego zapłatą ponad trzy miesiące, wówczas można wypowiedzieć mu umowę dzierżawy ze skutkiem natychmiastowym. Aby można było skorzystać z tego uprawnienia, należy uprzedzić dzierżawcę o zamiarze jej wypowiedzenia i udzielić mu - w formie pisemnej - dodatkowego trzymiesięcznego terminu do zapłaty zaległego czynszu. Jeżeli i w tym terminie nie ureguluje on należności, to mamy prawo - przez pisemne oświadczenie - wypowiedzieć umowę dzierżawy.

Uwaga! Jeśli umowa dzierżawy została zawarta na czas nieokreślony, to można ją wypowiedzieć również z rocznym terminem wypowiedzenia, liczonym od końca roku dzierżawnego (rok dzierżawny to dwanaście kolejnych miesięcy liczonych od dnia przekazania gruntu dzierżawcy - np. od 1 lipca 2004 r. do 30 czerwca 2005 r.).

3 Konieczne zgłoszenie

Umowę dzierżawy gruntu rolnego wydzierżawiający powinien zgłosić do właściwego - ze względu na miejsce zamieszkania - urzędu skarbowego. Od przychodów z tytułu dzierżawy należy bowiem odprowadzić podatek. Można to zrobić ryczałtem lub wykazać dochód z tytułu dzierżawy w rocznym zeznaniu podatkowym, które składamy do końca kwietnia danego roku kalendarzowego. Jeśli zdecydujemy się na pierwszy wariant, powinniśmy to wcześniej zgłosić (pisemnie) naczelnikowi urzędu skarbowego - jednak nie później niż do dnia uzyskania pierwszego przychodu.

Podstawa prawna:
Ustawa z 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (DzU nr 16 poz. 93 z 1964 r. ze zm.); Ustawa z 28 listopada 1998 r. O zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne (DzU nr 144, poz. 930 z późn. zm.).

źródło-gazeta.pl

  Stowarzyszenie - malutkie pytanie
ednak chciałbym wrócic jeszcze do mojej koncepcji stowarzyszenia. Troche rozwiazały sie moje kłopoty z siedzibą. Posiadam udostepniony przez znajomego dom z aktem własnosci na niego. Teraz pytanie... jesli załoze stowarzyszenie na początku bez wpisu do rejestru przedsiebiorstw czyli bez prowadzenia działalnosci gosp. to czy jako stowarzyszenie musze płacić jakies podatki za uzytkowanie tego domu? Mam tu na mysli stowarzyszenie zarejestrowane bez działalnosci gospodarczej.



Od każdej nieruchomości trzeba płacić podatki. Konkretnie - od gruntu, naliczany od metra kwadratowego całej działki, tzn. zarówno jej części niezabudowanej jak i zabudowanej a także od metra kwadratowego powierzchni użytkowej. Podatek deklaruje i opłaca właściciel nieruchomości na rzecz właściwej jednostki samorządu lokalnego. Stawki podatku są zróżnicowane i zależą od sposobu wykorzystywania nieruchomości. W obiektach miejskich (w nieruchomościach rolnych są inne przepisy) najwyższe stawki podatku naliczane, zarówno od gruntu jak i powierzchni budynku naliczane są od działalności produkcyjnej lub usługowej a najniższe od wykorzystywania mieszkaniowego. Jeżeli znajomy udostępni Ci cały obiekt lub jego część to pozostaje nadal płatnikiem lecz będzie zobowiązany spisać z Tobą umowę najmu lub dzierżawy (określenie różnic między obydwoma formami przekracza dopuszczalne do zniesienia rozmiary postu) i następnie w deklaracji podatku dokonać stosownych zmian. Oczywiście kwota najmu czy dzierżawy będzie dochodem znajomego i musi ją wprowadzić do deklaracji PIT. Przestrzegam przed spisaniem umowy najmu lub dzierżawy za tzw. symboliczną złotówkę - z reguły Urzędy Skarbowe oraz Miejskie lub Gminne wykazują brak wiary w dobroczynność i w przypadku przyłapania naliczają je wg. własnego uznania, z reguły bardzo wysoko. Co jeszcze - oprócz stawek "mieszkaniowych" i "gospodarczych" istnieją jeszcze tzw. "inne" ale naliczanie wg. takiej stawki trzeba z Urzędem Miasta lub Gminy uzgodnić.. Są one jednak znacznie niższe od tych "gospodarczych".
Gdybyś zamierzał jednak uruchomić to w własnym mieszkaniu spółdzielczym to musisz zacząć od wizyty u prezesa spółdzielni - bo to spółdzielnia jest płatnikiem podatku i ona musi Ci dokonać zmiany wysokości czynszu. No i znowu ostrzegam przed "partyzantką" - współlokatorzy zazwyczaj niechętnym okiem patrzą na wszelką niemieszkaniową działalność w ich budynku i prędzej czy później ktoś sypnie i wtedy masz w prezesie spółdzielni wroga nr 1.

Odnośnie niuansów podatkowych i w ogóle księgowości stowarzyszenia nie czuję się na siłach cokolwiek Ci poradzić - to nie moja działka i brak mi wiedzy na ten temat. Idź po poradę do rzeczoznawcy podatkowego - kwota, którą mu zapłacisz na pewno będzie niższa niż ew. kary na które możesz się narazić w przypadku popełnienia błędów. Przypominam też, że zarejestrowany rzeczoznawca odpowiada finansowo za Twoje ew. kłopty jeśli Cię źle poinformuje natomiast user np. "Marianna" może Ci w najlepszej wierze nagadać głupstw i raczej trudno byłoby go ścigać.
No i pamiętaj o generalnej zasadzie - "nieznajomość prawa szkodzi"
Powodzenia w interesach!

PS.
Przeczytałem część tego o tych klastrach i nadal nie wiem o co chodzi i aczkolwiek zdążyłem się już przyzwyczaić do nowej "nowomowy" ostatnich czasów to takiego bełkotu już dawno nie czytałem. Wszystko sprowadza się niejasnych obietnic kolosalnych korzyści a jak chcesz więcej wiedzieć to zleć właścicielowi strony szkolenie, zapewne w jakiejś miłej miejscowości wypoczynkowej.